Gwiazda Lecha Poznań trafi do La Ligi? Utytułowany klub bierze go na cel

Opublikowano:
Autor:

Gwiazda Lecha Poznań trafi do La Ligi? Utytułowany klub bierze go na cel - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Klub z Hiszpanii jest chętny do pozyskania gwiazdora Lecha. To dla niego właściwa opcja?

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaZbliżający się nieuchronnie koniec sezonu sprawia, że władze Lecha Poznań muszą poważnie zastanawiać się nad potencjalnymi ruchami kadrowymi. Zagrożonych odejściem jest kilku istotnych graczy w tym także Luis Palma, który mimo znakomitej rundy jesiennej zdecydowanie nie może być pewny swojej przyszłości przy Bułgarskiej. Szanse na jego pozostanie zmniejszają dodatkowo nie tylko niejednoznaczne wypowiedzi Honduranina, ale i dzisiejsze doniesienia transferowe.
reklama

Pogrążony w kryzysie klub liczy na talent Palmy. Pomoże oddciągnąć ich znad przepaści?

reklama

Choć Luis Palma stracił na znaczeniu w drugiej rundzie w zespole Lecha Poznań, to wciąż nie brakuje chętnych na jego usługi. Do grona zainteresowanych jego transferem dołączyła w ostatnim czasie jedna z europejskich marek. Jak podaje "Daily Record" chętna na pozyskanie latynosa jest w ostatnim czasie Sevilla, która aktualnie nadal walczy z poważnym kryzysem formy. Pięciokrotny zdobywca Copa del Rey i siedmiokrotny tryumfator Ligi Europy potrzebuje jak najszybciej odbić się od dna w La Lidze i powrócić do czasów świetności, kiedy regularnie plasował się w górnej części tabeli.

Aktualnie zajmuje 16. miejsce z 20. drużyn w tabeli i ma ledwie dwa punkty nad strefą spadkową. W sumie w tym sezonie La Ligi w 31 meczach odnieśli dziewięć zwycięstw, siedem remisów i aż 15 porażek. Na ten moment w ekipie z Estadio Ramon Sanchez-Pizjuan bardzo trudno o jakikolwiek optymizm w kontekście wyników. Dopóki klub występował w europejskich pucharach, a nawet dwukrotnie sięgał po trofeum w Lidze Europy w ostatniej dekadzie, kibice mogli przymknąć oko na niepowodzenia na krajowym podwórku. Tymczasem teraz, w dobie bez międzynarodowych starć, gdy Sevilla szura po dnie ligi i odpada z Pucharu Króla w starciu z Deportivo Alaves, sytuacja jest po prostu krytyczna.

reklama

Jeśli Luis Palma zdecydowałby się w kolejnym sezonie na opuszczenie Celticu Glasgow oraz wyjazd na południe Hiszpanii z pewnością wciąż nie miałby łatwego zadania. Presja nałożona na drużynę w kontekście wyników byłaby niemniejsza niż w Lechu Poznań, a dodatkowo jego konkurentami wciąż byliby jakościowi zawodnicy. W zespole z Andaluzji nikt nie dałby mu gwarancji nietykalnej pozycji w pierwszym składzie, a wydaje się, że właśnie tego chce i potrzebuje aktualnie Honduranin. Zdaniem "Daily Record" w grę wchodzi wypożyczenie lub transfer definitywny.

Gwiazda Lecha Poznań przestała czarować, a czas rozstrzygnięć tylko się zbliża

Jak wiadomo przyszłość Honduranina w Lechu Poznań wcale nie jest jasna, a nieprzekonująca forma względem poprzedniej rundy wcale nie zwiększa jego szans na pozostanie w drużynie Kolejorza. Owszem, piłkarz błysnął ostatnio w meczu z GKS-em Katowice ratując skórę swojej drużynie doprowadzając do wyniku 3:3, wcześniej dając także asystę przy trafieniu Hakansa na 2:2. Został także nawet nominowany do najlepszej jedenastki minionej kolejki, ale to nie zmienia faktu, że w rundzie wiosennej w większości meczów Ekstraklasy pełni rolę etatowego rezerwowego w zespole Nielsa Frederiksena. 

reklama

Honduranin równocześnie sam wywołuje pewien dysonans poznawczy, mówiąc, że chce wrócić do Celticu Glasgow, z którego jest wypożyczony, żeby tam ponownie udowodnić swoją wartość. Mocno kontrastuje to z poprzednimi wypowiedziami, kiedy to w szczycie swojej popularności w Lechu Poznań mówił wprost o tym, że chciałby pozostać przy Bułgarskiej. Rzeczywistość ewidentnie zmienia się jak w kalejdoskopie, ale szala w związku z jego nieprzekonującymi występami zdaje się przechylać na stronę scenariusza, w którym Palma na stałe opuszcza szeregi drużyny Kolejorza. 

Przypomnijmy, że kontrakt Honduranina wiąże go z Lechem Poznań do końca tego sezonu, a żeby zapewnić sobie jego definitywne przejście na Bułgarską władze klubu będą musiały prawie dwukrotnie pobić swój rekord transferowy, który dzierży teraz Yannick Agnero. W przestrzeni medialnej mówi się o klauzuli wynoszącej ok. 4 miliony euro, a Honduranin jest poddany bardzo dużej presji, żeby nakłonić włodarzy Lecha Poznań do tego, by Kolejorz mógł go wykupić. Często mówiło się o tym, że aby to się stało Palma musiałby się przeistoczyć w gwiazdę ligi z prawdziwego zdarzenia na dłużej niż jedną rundę.

reklama

Aktualnie jednak nie ma o tym mowy. Palma podbił serca fanów Kolejorza w pierwszej części sezonu, kiedy to odnotował cztery gole i trzy asysty w meczach Ekstraklasy, a dodatkowo dołożył do tego dwie trafienia i dwa decydujące podania w meczach Ligi Konferencji. Fanom w szczególności w pamięci utkwiło starcie z Rapidem Wiedeń, gdzie 26-latek prezentował wręcz olimpijską formę, gdy przy Bułgarskiej był praktycznie nie do powstrzymania. Nie trzeba też mówić, że w tamtym czasie był stałym elementem wyjściowych jedenastek składu Kolejorza.

Tymczasem na wiosnę w Ekstraklasie pełni rolę etatowego zmiennika, który zazwyczaj wchodzi na ostatnie pół godziny gry. W rozgrywkach Ekstraklasy od pierwszych minut wyszedł tylko z Widzewem, Rakowem i Piastem Gliwice. W 2026 roku zdecydowanie częściej Niels Frederiksen korzystał z niego w Lidze Konferencji Europy, kiedy to Honduranin regularnie meldował się w wyjściowych jedenastkach w meczach z KuPS Kuopion, ale też Szachtarem. Tam jednak mimo zdobytego gola wcale nie zachwycał już swoją formą i nie prezentował swoją grą niczego, co mogłoby zapaść w pamięć kibicom. 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo