Władze klubu nie wybaczyły trenerom wpadek w kluczowym momencie sezonu
W poniedziałek w godzinach popołudniowych klub oficjalnie poinformował za sprawą social-mediów o rozstaniu się z pierwszym trenerem Maciejem Rozmarynowskim oraz jego asystentem - Luisem Henriquezem. Praca obu panów w tym sezonie doprowadziła zespół Polonii Środa Wielkopolska do trzeciego miejsca w lidze po 26 kolejkach i straty ledwie sześciu oczek do lidera na osiem spotkań przed końcem sezonu.
W teorii niewiele wskazywało na to, że potrzeba zmian w sztabie szkoleniowym jest konieczna. Owszem, dwa ostatnie mecze z Unią Swarzędz i Lipnem Stęszew zakończyły się kolejno frustrującą porażką oraz remisem, ale sytuacja w kwestii statystyk zdecydowanie nie prezentowała się najgorzej. Polonia Środa Wielkopolska pod batutą Macieja Rozmarynowskiego wygrała w sumie 16 z 26 meczów w Betclic 3. lidze, dokładając do tego pięć porażek i pięć remisów.
Nie wypada to najgorzej w porównaniu do drugiego w tabeli Wikędu Luzino (17 zwycięstw, trzy remisy i pięć porażek) czy przodującej w tabeli Zawiszy Bydgoszcz (18 zwycięstw, pięć remisów i trzy porażki). Nawet czwarta w rozgrywkach Elana Toruń z liczbą 14 zwycięstw, sześciu remisów i sześciu porażek posiada zbliżone wyniki do najlepszych drużyn w grupie II, co jasno wskazuje na to, że ewidentnie nic nie jest jeszcze przesądzone. Tymczasem władze Polonii Środy Wielkopolska jasno pokazały, że w tym sezonie zamierzają pójść all-in licząc się z upragnionym awansem albo zaprzepaszczeniem wysiłków na ostatniej prostej.
Trzeba jednak obiektywnie przyznać, że tryby maszyny trenera Rozmarynowskiego zaczęły się coraz mocniej zacierać wraz z rozpoczęciem rundy wiosennej. Zespół co prawda wygrał z Elaną Toruń i Flotą Świnoujście, czyli z drużynami z górnej części tabeli, ale jak widać ostatnie kosztowne wpadki z 12. w tabeli Lipnem Stęszew i 13. Unią Swarzędz kosztowały szkoleniowców posady. Co ciekawe samo trzecie miejsce, na którym obecnie znajduje się Polonia należy do grona... najlepszych wyników tego klubu w ostatnich dziesięciu latach! Na tej samej lokacie wielkopolanie plasowali się tylko w sezonie 2022/23 i 2020/21, a poza tym oscylowali w okolicach środka tabeli.
Kibice Polonii Środa wkrótce powinni ocenić czy ryzyko władz klubu się opłaciło
Przedstawiciele Polonii Środa Wielkopolska zapowiadają, że kibice już wkrótce poznają nazwisko nowego trenera, ale z pewnością nie będzie on miał łatwego zadania. Za cztery dni jego zespół rozegra mecz na szczycie z Zawiszą Bydgoszcz, który może znacząco zwiększyć jej szanse na bezpośredni awans do Betclic 2. ligi i równocześnie mocno przyczynić się do tego, że Polonia pozostanie na czwartym szczeblu rozgrywkowym w Polsce. Oprócz tego pozostałe starcia będą toczone z zespołami z samego dołu tabeli lub też ekipami ze środka, a zatem nowy trener będzie musiał udowodnić przede wszystkim swoją maksymalną skuteczność i bezwzględność.
Część kibiców ma prawo do obaw po decyzji władz klubu, bowiem w rundzie jesiennej Polonia Środa Wielkopolska prezentowała się znakomicie. W 11 meczach od 12 września do 22 listopada wygrała dziewięć z nich notując tylko dwie porażki. To doprowadziło do tego, że na przerwę zimową podopieczni trenera Rozmarynowskiego udawali się jako liderzy rozgrywek i utrzymywali ten status do 21. kolejki. Dopiero w ostatniej serii spotkań spadli na trzecie miejsce wraz ze stratą punktów w Swarzędzu.
Przygoda trenera Rozmarynowskiego i Henriqueza z Polonią Środa Wielkopolska za sterami pierwszej drużyny była względnie krótka, ale mimo to udało im się finalnie sezon temu doprowadzić do kilku znaczących osiągnięć. Po przejęciu klubu w trudnym momencie na początku minionej kampanii zdołali wyprowadzić go finalnie na na siódme miejsce w tabeli. Wtedy to Polonia po dziewięciu kolejkach znajdowała się na 13. miejscu w Betclic 3. lidze. Defensywa Polonistów nie zachwycała, ale za to ofensywa należała w tamtym sezonie do trzeciej najlepszej w grupie II. Podopieczni trenera Rozmarynowskiego ustrzelili aż 67 goli. Ponadto zdołali oni nawet sięgnąć po trofeum, a dokładnie Wielkopolski Puchar Polski. W finale pokonali wtedy Polonię Golina 2:0, a bohaterem meczu został Oscar Romero.
Łączny bilans pary trenerskiej Rozmarynowski-Henriquez to 27 zwycięstw, 12 remisów i tyle samo porażek w 51 spotkaniach ligowych. Ponadto pod ich wodzą zespół strzelił 107 bramek samemu tracąc ich 75. W tegorocznej rundzie wiosennej wygrali cztery spotkania, a także zremisowali i przegrali po dwa.
Komentarze (0)