Rekord coraz bliżej
Trafienie przeciwko Szachtarowi Donieck było dla Mikaela Ishaka 29. golem w europejskich rozgrywkach w barwach Lecha Poznań. Napastnik już w tym momencie jest najskuteczniejszym zagranicznym strzelcem polskich klubów na Starym Kontynencie, ale tym razem zbliżył się także do rekordu należącego do legendy polskiej piłki – Włodzimierza Lubańskiego.
Były napastnik Górnika Zabrze od lat pozostaje rekordzistą wśród strzelców polskich klubów w historii europejskich pucharów. Jego dorobek do tej pory wydawał się niemal nietykalny. Polskie zespoły przez wiele sezonów nie błyszczały na arenie europejskiej i rzadko meldowały się w dalszych fazach rozgrywek UEFA, a to sprawiało, że napastnicy nie mieli nawet okazji do poprawienia swoich statystyk.
Teraz osiągnięcie Lubańskiego jest poważnie zagrożone, bo Ishakowi brakuje już tylko jednego trafienia, aby zrównać się z legendarnym piłkarzem. Przed nim także duża szansa, by zostać samodzielnym liderem klasyfikacji i wyśrubować rekordową liczbę goli w Europie.
Klasyfikacja najlepszych strzelców z Ekstraklasy w europejskich pucharach
| # | Imię i nazwisko | Kluby | Liczba bramek |
| 1. | Włodzimierz Lubański | Górnik Zabrze | 30 |
| 2. | Mikael Ishak | Lech Poznań | 29 |
| 3. | Maciej Żurawski | Wisła Kraków, Lech Poznań | 25 |
| 4. | Tomasz Frankowski | Wisła Kraków, Jagiellonia Białystok | 22 |
| 5. | Miroslav Radović | Legia Warszawa | 19 |
Kapitan Lecha do osiągnięcia takiego wyniku potrzebował 46 spotkań, wliczając w to wszystkie eliminacje oraz mecze fazy zasadniczej. W tym sezonie 32-letni napastnik ma zagwarantowane jeszcze tylko jedno spotkanie rewanżowe z Szachtarem Donieck. Zarówno od postawy Szweda, jak i całej drużyny zależy, czy Mikael Ishak będzie miał okazję osiągnąć wspomniany sukces jeszcze w tych rozgrywkach.
Ishak goni pozostałe legendy klubu
W lipcu minie sześć lat, odkąd Mikael Ishak dołączył do drużyny Lecha Poznań. Na swoim koncie już ma rozegranych 208 spotkań, w których zdobył 115 bramek. To absolutny rekord wśród zagranicznych piłkarzy, którzy kiedykolwiek byli związani z "Kolejorzem". Zaledwie 15 bramek dzieli Ishaka od podwojenia dorobku Christiana Gytkjaera (65 bramek), który przed przyjściem Szweda pełnił rolę najskuteczniejszego zagranicznego snajpera.
Ishak w tym momencie podąża za jedną z legend, Piotrem Reissem. Ten w swojej bogatej karierze w niebiesko-białych barwach rozegrał 408 meczów, w których strzelił 135 goli. 20 trafień to spora przewaga, ale obecny kapitan Lecha Poznań może tego dokonać. Tym bardziej, że jego kontrakt obowiązuje do zakończenia następnego sezonu i wciąż może zostać przedłużony. Szwedzki napastnik w barwach "Kolejorza" wykręca średnią 0,55 gola/mecz, więc statystycznie potrzebowałby jeszcze 36 meczów, przy zachowaniu takiej częstotliwości strzelania.
Zdecydowanie trudniej będzie mu już dogonić absolutnego lidera, Teodora Aniołę, który jako zawodnik "Kolejorza" ustrzelił aż 197 goli. Niezależnie od dorobku, który uda się osiągnąć Mikaelowi Ishakowi w Poznaniu, napastnik już teraz zapracował na to, by też znaleźć się w gronie legendarnych zawodników klubu.
Komentarze (0)