Arda Turan apeluje o pokorę przed rewanżem z Lechem. "Realnie nie mamy żadnej przewagi"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Arda Turan apeluje o pokorę przed rewanżem z Lechem. "Realnie nie mamy żadnej przewagi" - Zdjęcie główne
Autor: Jakub Wyderski | Opis: Trener Szachtara Donieck pochwalił postawę fanów Kolejorza. Jest świadomy trudności, jakie czekają jego drużynę za tydzień

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaLech Poznań boleśnie przekonał się w czwartkowy wieczór o sile Szachtara Donieck w Lidze Konferencji Europy. Bardzo młoda drużyna trenera Ardy Turana zdała trudny egzamin w Poznaniu, co spotkało się z uznaniem ikony tureckiego futbolu. Szkoleniowiec zwrócił jednak uwagę na to, że w tym dwumeczu nic nie jest jeszcze przesądzone mimo wysokiej zaliczki. Opiekun ukraińskiej drużyny apelował o zachowanie szacunku do mistrzów Polski, przypominając, że w futbolu wszystko jest możliwe.
reklama

Właściwe zarządzanie meczem przyniosło Szachtarowi sukces. "Mieliśmy podobny sposób gry "

reklama

Szachtar Donieck pewnie rozprawił się z Lechem Poznań przy Bułgarskiej pokonując go 3:1. Wynik jednak, jak wskazywał między wierszami Arda Turan, nie odzwierciedlał faktycznie skali trudności wyzwania, jaki postawili przed Ukraińcami mistrzowie Polski. Po spotkaniu szkoleniowiec gości miał kilka zastrzeżeń do gry swoich podopiecznych, którzy potrzebowali czasu, by złapać właściwy rytm i wywieźć korzystny rezultat z Poznania. Turek miał jednak świadomość, że nawet najlepsza drużyna nie jest w stanie grać perfekcyjnie przez cały mecz.

- Tak jak mówiłem w środę - grając tutaj musieliśmy pokazać szacunek mistrzom Polski. Graliśmy momentami bardzo mądrze i znajdowaliśmy sposoby na to, żeby wydostać się spod ich pressingu. Dobrze się poruszaliśmy po boisku i mieliśmy dobre posiadanie piłki. Na początku spotkania byliśmy nieco statyczni i dalecy od produktywności. Potem zareagowaliśmy lepiej, co widać było po lepszym poruszaniu się po boisku. Mieliśmy dobrą pozycję, nie forsowaliśmy nadmiernie tempa przy czym częściej dostawaliśmy się w drugą lub trzecią tercję w końcówce pierwszej połowy, co popłaciło golem. W drugiej części spotkania mieliśmy kilka trudności, ale tak jak mówiłem w środę - to niemożliwe, nawet w przypadku najlepszej drużyny świata, by grać cały mecz tak dobrze przy całej tej atmosferze - zwracał uwagę po spotkaniu Arda Turan.

reklama

Najtrudniejszy moment meczu dla Szachtaru bez wątpienia nadszedł w okolicach 70. minuty, kiedy to Kolejorz zdobył bramkę kontaktową, a goście musieli się liczyć z agresywnymi atakami rywali, na które odpowiedzieli dopiero cudownym golem z przewrotki. Problemem okazało się również zejście Marlona Gomesa, co było spowodowane kontuzją. Jego strata zdaniem Turana mogła objawić brak doświadczenia w młodej drużynie i problemy w jego strefie, co doprowadziło do późniejszych problemów. Trener gości po meczu został poproszony o wskazanie kluczowego momentu, który pozwolił Szachtarowi odnieść ważne zwycięstwo i przystąpić do meczu w Krakowie z przewagą.

- Sądzę, że obrona Riznyka w drugiej połowie była kluczowym momentem meczu, ponieważ gdyby Lech Poznań zdobył wtedy bramkę byłoby nam ciężej odnieść zwycięstwo w tym meczu. Moment w meczu, kiedy zdobyliśmy pierwszego gola i to, co się działo wtedy było jeszcze zbyt wczesnym etapem rywalizacji. Razem z Lechem mieliśmy podobny sposób gry i podobne rozwiązania w ofensywie - dzielił się odczuciami szkoleniowiec Szachtara.

reklama

Słowa Ardy Turana z konferencji prasowej potwierdzały znakomite przygotowanie zespołu Szachtara do rywalizacji z Lechem Poznań. Jak dało się usłyszeć, Ukraińcy wykonali swój plan w stu procentach i w pełni zaadaptowali się do warunków meczu, przed którymi mocno przestrzegał ich turecki trener. 

- Grając przeciwko Lechowi Poznań w tej atmosferze nie jesteś w stanie grać dobrze przez całe 90 minut. Gdybym przyjechał tu jako trener Barcelony czy Atletico nic by się nie zmieniło. Kiedy grasz przeciwko mistrzom, to niemożliwe, by zachować najwyższą jakość przez cały mecz. Powiedziałem swoim graczom przed meczem, że będą momenty meczu, kiedy Lech do nich podejdzie i będzie atakował, ale nie powinniście się nimi martwić. Zamiast tego musicie wiedzieć, jak na to zareagować. To oczywiste, że jako mistrzowie będą wiedzieć jak was zaatakować, a reakcja będzie kluczowa, o czym mówiłem im wielokrotnie - zaznaczał Arda Turan

reklama

Trener Szachtara apeluje o szacunek do Lecha Poznań. "Nie potrzebuje przykładu Fiorentiny"

Zespołowi Szachtara Donieck po okazałym zwycięstwie nad Lechem Poznań towarzyszyła mimo wszystko pokora, a jego trener informował, że do kolejnego meczu jego drużyna przystąpi z nastawieniem, jakby było 0:0. Piłkarze mają świadomość tego, że znów zagrają przeciwko bardzo dobrej drużynie z inteligentnym trenerem i jeśli nie odniosą się do niej z szacunkiem, wtedy będą czekać na nich problemy. 

- Na sto procent Lech Poznań będzie chciał dokonać comebacku w meczu rewanżowym. Musimy okazać szacunek mistrzom Polski i zagrać w odpowiedni sposób tym młodym składem. Nie potrzebuje przykładu Fiorentiny, by wiedzieć, że potrafią wracać do rywalizacji. Kiedy Barcelona wracała z 6:1 przeciwko PSG byłem wtedy na boisku, a więc mam to doświadczenie w kontekście powrotów z trudnych sytuacji. Zarówno klub jak i nasi kibice, wspólnie musimy okazać szacunek Lechowi Poznań, bowiem comebacki się zdarzają w futbolu. Dla nas nic się nie zmienia i za tydzień znów zaczniemy grać jakby było 0:0. Tym bardziej, że drugi mecz zagramy w Polsce, czyli na ich terenie - przekonywał Arda Turan.

Lech Poznań przy niekorzystnym wyniku w pierwszym meczu ma szansę rzucić wszystkie siły do ataku i zdominować w rewanżu zespół Szachtara Donieck, który będzie miał wszystko do stracenia. Z tego powodu trener Arda Turan wyraźnie zaznaczał po czwartkowym meczu, że przewaga jego zespołu, którą sobie wypracowali jest w gruncie rzeczy niewielka. Ukraiński gigant co prawda udowodnił już ogromną jakość po swojej stronie, ale jego szkoleniowiec wyraźnie zaznaczył, że wszystko będzie zależeć od podejścia do rywalizacji młodych zawodników. 

- Powinniśmy walczyć w każdym momencie. W teorii mamy małą przewagę po dzisiejszym meczu w związku ze zdobytymi golami, ale moje serce i umysł mówi mi, że realnie nie mamy żadnej przewagi. Mamy około 15-16 zawodników w wieku od 18 do 20 lat. Muszą się nauczyć, jak podnosić swój poziom jakości oraz jak odnajdywać się w tego typu meczach. Mogę tylko powiedzieć, że zagraliśmy dobrze w pierwszej części tego dwumeczu - twierdził szkoleniowiec Szachtara Donieck.

Ikona tureckiego futbolu mimo częstych przestróg względem swoich zawodników, pokusiła się również o zwrócenie uwagi na pozytywy w trakcie całego meczu przy Bułgarskiej. Uwagę Ardy Turana zwrócili poznańscy fani, którzy zrobili na byłym piłkarzu Atletico czy Barcelony duże wrażenie. Trener Szachtara Donieck komplementował postawę ponad 36 tysięcy kibiców, tworzących wspaniałą atmosferę podczas pierwszego meczu 1/8 finału Ligi Konferencji. Szkoleniowiec ma jednak swoich faworytów w kontekście dopingu.

- Widziałem dzisiaj świetnych fanów i świetną publiczność, ale wychowałem się w Galatasaray i to właśnie oni mają najlepszych kibiców na świecie. Tak samo jak Atletico Madryt, gdzie na Vincente Calderon zawsze panowała nieprawdopodobna atmosfera. Szanuję fanów z Poznania, podobała mi się atmosfera, którą dziś stworzyli. To coś świetnego. Bardzo ich szanuję, ale widziałem lepszych fanów na świecie. Tak jak mówiłem, wywodzę się z Galatasaray - mówiła z uśmiechem ikona tureckiego futbolu.

Mecz rewanżowy pomiędzy Szachtarem Donieck, a Lechem Poznań zostanie rozegrany za tydzień w Krakowie 19 marca. Tym razem o godzinie 21:00

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo