Obawy zostały rozwiane. Przyszłość Irańczyka rysuje się w stolicy Wielkopolski
Na taką wiadomość czekali kibice, którzy początkowo nie wierzyli w to, że Ali Gholizadeh pożegna się po sezonie z Lechem Poznań. Kluby niespodziewanie wróciły do rozmów, a irański wirtuoz w środowy poranek złożył podpis pod roczną umową, której długość jeszcze do niedawna stanowiła kość niezgody pomiędzy obiema stronami. Wszystko to w związku z bardzo poważną kontuzją zawodnika, jaką jest zerwanie więzadeł przednich, co nastąpiło w rywalizacji z Motorem Lublin.
Jego rehabilitacja ma w związku z tym potrwać około ośmiu miesięcy, co zniweczyło pomysł odnośnie krótkotrwałej umowy ze zrozumiałych powodów. Piłkarz w najlepszym przypadku ma bowiem powrócić do gry dopiero na wiosnę 2027 roku.
Jak słyszymy to właśnie roczna umowa była dla zawodnika kluczowa, bo piłkarz chciał mieć możliwość decydowania o swojej przyszłości latem 2027 roku. Irańczyk zgodził się na preferencyjne dla klubu zarobki przez okres trwania rehabilitacji, a po jej zakończeniu wskoczy na nominalne wynagrodzenie. Dla Kolejorza taka sytuacja to zdecydowanie nie problem, bowiem klub nie blokuje sobie środków, które może przeznaczyć na letnie ruchy przed walką w eliminacjach w Europie.
- Bardzo się cieszymy, że udało nam się znaleźć z Alim porozumienie odnośnie nowej umowy. Przez cały pobyt w Lechu tego piłkarza mocno wierzyliśmy w jego umiejętności, a on sam odpłacał za to zaufanie na murawie w najlepszy możliwy sposób. Będziemy wspierać go w jego walce o jak najszybszy powrót do zdrowia i liczymy, że kiedy to nastąpi Ali będzie w dalszym ciągu stanowił o sile naszej drużyny i pomoże jej sięgać po kolejne trofea. To dla nas duża radość, że zostanie z nami przez kolejny rok - mówi dyrektor sportowy Kolejorza, Tomasz Rząsa.
Po oficjalnym ogłoszeniu podpisania nowego kontraktu Lecha Poznań mogą być zatem spokojni o fundamenty zespołu pod przyszły sezon, a wszystko układa się aż nadto obiecująco. Wcześniej bowiem władze Kolejorza postanowiły zaufać na kolejne dwa lata Radosławowi Murawskiemu, który jak wiadomo także przez rok walczył z kłopotami zdrowotnymi. Po mistrzostwie z dużym prawdopodobieństwem zostanie też Niels Frederiksen, o czym także informowano ledwie wczoraj. Lech zatem wreszcie utrzymuje kluczowe tryby swojej rozpędzonej lokomotywy.
Kibice dołożyli cegiełkę do pozostania Gholizadeha w Lechu. Tego wsparcia piłkarz nie mógł zignorować!
Kibice Lecha Poznań mają zatem powody do ogromnego optymizmu przed oficjalnym ogłoszeniem przedłużenia z rewelacyjnym piłkarzem, który mimo długiej przerwy w pierwszej rundzie, podbił serca fanów na wiosnę. W 29 meczach zdobył on sześć goli i cztery asysty, dokładając do swoich sukcesów tytuł najlepszego piłkarza kwietnia, a także nominację do miana najlepszego pomocnika tego sezonu. Ukoronowaniem jego fenomenalnej formy bez wątpienia był mecz z Legią Warszawa przy Bułgarskiej i jedno z najpiękniejszych trafień w tym sezonie.
Z pewnością swoją rolę w całym procesie zmiany stanowiska Gholizadeha co do przyszłości przy Bułgarskiej odegrali też kibice, którzy okazali Irańczykowi gigantyczne wsparcie po odniesionej kontuzji. Jeszcze przed starciem z Arką Gdynia fani tłumnie wzięli udział w akcji zorganizowanej przez internautę "KKS_Goat", gdzie wspólnie zebrano mnóstwo laurek, plakatów i tablic z wyrazami wsparcia oraz podziękowań dla skrzydłowego Kolejorza. W dodatku wszystko to zwieńczono wspólnym dopingiem. 30-latek nie przeszedł obok tego objętnie.
O tym, ile dla niego znaczyło wsparcie fanów wspomniał także po podpisaniu przedłużenia kontraktu o rok. Kibice Kolejorza okazali się również i w tej kwestii dwunastym zawodnikiem, pokazując uwielbienie dla swojego idola. Gholizadeh oficjalnie bardzo to docenił.
- Chciałbym bardzo podziękować wszystkim kibicom, kolegom oraz klubowi za wszystkie słowa otuchy i niesamowite wsparcie w niedawnym trudnym dla mnie czasie, to dla mnie wiele znaczy i ogromnie doceniam każdy gest z ich strony. Czekam na moment powrotu na boisko i obiecuję, że wrócę na nie jeszcze silniejszy. Jestem szczęśliwy z tego powodu, że przedłużam kontrakt z Lechem i głęboko wierzę, że wszystko w kolejnych miesiącach pójdzie już po naszej wspólnej myśli. Dotyczy do także najbliższych tygodni, będę mocno kibicował drużynie w walce o to mistrzostwo - twierdzi super gwiazda Lecha Poznań, Ali Gholizadeh
Oprócz tego niesamowitą aurę wokół Gholizadeha stworzono także na murawie stadionu przy Bułgarskiej, gdy piłkarz obierał statuetkę dla najlepszego zawodnika kwietnia. Wtedy to 40 tysiecy gardeł skandowało jego imię i nazwisko, a dodatkowo gwiazda Kolejorza otrzymała burzę oklasków za swoje osiągnięcie. Trudno było wtedy o lepszy pokaz miłości i uwielbienia fanów względem jednego z najlepszych graczy w Lechu Poznań. Warto przypomnieć, że jeszcze przed swoją fatalna kontuzją, schodząc z boiska w meczu z Legią Warszawa otrzymał owację na stojąco, co jest rzadkim zjawiskiem.
Komentarze (0)