Debiut w środku pola?
Wydaje się, że miejsce między słupkami - pomimo dość nierównej dyspozycji - utrzyma Mateusz Lis, który zdaje się wygrywać rywalizację z Bartoszem Mrozkiem. Choć można było mieć wiele zastrzeżeń do tego, jak doświadczony, 29-letni golkiper prezentował się w wygranym 5:0 meczu z KI Klaksvik, wydaje się, że trener Niels Frederiksen nie zdecyduje się na dokonanie zmiany w bramce przed tak ważnym meczem, jakim bez wątpienia jest czwartkowe starcie z FC Thun.
Roszad nie przewidujemy również w linii obrony. Na prawej stronie defensywy wystąpić powinien ofensywnie usposobiony Joel Pereira. Duet stoperów - z racji, że Terry Yegbe dopiero w środowy poranek dołączył do zespołu po okresie spędzonym w Afryce w oczekiwaniu na wydanie wizy uprawniającej go do pobytu w Polsce - ponownie stworzą Wojciech Mońka i Mateusz Skrzypczak. Ten drugi z bardzo dobrej strony zaprezentował się w pojedynku z KI Klaksvik i można liczyć na to, że równie udany występ zaliczy również przeciwko mistrzom Szwajcarii. Na lewej stronie defensywy zobaczymy natomiast Michała Gurgula. Wychowanek Kolejorza pozostaje obecnie jedynym zdrowym lewym obrońcą, ponieważ do gry wciąż gotowy nie jest zmagający się z urazem stopy Joao Moutinho.
Najwięcej znaków zapytania pojawia się natomiast przy obsadzie środka pola. Niels Frederiksen ma już do dyspozycji nowego zawodnika, Gustava Berggrena, którego bardzo mocno komplementował podczas przedmeczowej konferencji prasowej. Szkoleniowiec zwracał uwagę między innymi na jego umiejętność intensywnego pressingu oraz pracę bez piłki. Mimo to wydaje się, że postawi on na sprawdzony duet Antoni Kozubal - Pablo Rodriguez. Obaj bardzo dobrze zaprezentowali się w piątkowym spotkaniu z KI Klaksvik, a podobny zestaw z powodzeniem funkcjonował również przez całą rundę wiosenną poprzedniego sezonu.
Przed nimi, na pozycji numer "dziesięć", wystąpić powinien dobrze czujący się w centralnej części boiska Luis Palma. Honduranin wciąż czeka na przełamanie i premierowe trafienie w obecnych rozgrywkach. Być może uda mu się wpisać na listę strzelców już podczas czwartkowego starcia z FC Thun.
Kto zagra na pozycji numer "dziewięć"?
Większych niespodzianek nie przewidujemy natomiast na skrzydłach. Na prawej stronie zagra Patrik Walemark, który świetnie rozpoczął sezon, później nieco obniżył loty, ale w meczu z KI Klaksvik ponownie zaprezentował się z bardzo dobrej strony - zanotował piękną asystę przy trafieniu Hakansa, a także ustalił wynik spotkania efektownym strzałem z dystansu. Na ten moment trudno wyobrazić sobie, by w najbliższym czasie miał usiąść na ławce rezerwowych.
Na lewej flance spodziewamy się natomiast właśnie wspomnianego wyżej Daniela Hakansa. Fiński skrzydłowy na początku sezonu miał problemy z regularnymi występami, jednak z czasem zaczął dostawać coraz więcej minut. W ostatnich dwóch spotkaniach zanotował gola i asystę, a wobec wciąż trwającej absencji Leo Bengtssona wiele wskazuje na to, że mecz ze Szwajcarami rozpocznie w wyjściowym składzie. Lech będzie mógł wykorzystać jego szybkość zwłaszcza w fazach przejściowych, których w spotkaniu z FC Thun może być całkiem sporo.
Drugim z największych znaków zapytania pozostaje obsada pozycji numer "dziewięć". Z racji tego, że kontuzjowany jest Mikael Ishak, a Yannick Agnero - podobnie jak Terry Yegbe - dołączył do zespołu dopiero w środę, wydaje się, że trener Niels Frederiksen zdecyduje się na wariant z fałszywą dziewiątką. Przewidujemy, że od pierwszej minuty na tej pozycji wystąpi Allahyar Sayyadmanesh. Irańczyk ma największe doświadczenie z gry jako środkowy napastnik spośród wszystkich skrzydłowych Kolejorza. Co więcej, już przy okazji ogłoszenia jego transferu zarówno dyrektor sportowy Lecha Poznań Tomasz Rząsa, jak i szkoleniowiec Kolejorza podkreślali, że w razie potrzeby może występować właśnie na tej pozycji.
Wydaje się więc, że starcie z FC Thun w roli napastnika rozpocznie Sayyadmanesh, a po zmianie stron na placu gry pojawi się już nominalna "dziewiątka", czyli Yannick Agnero. Frederiksen ma również do dyspozycji 18-letniego Wojciecha Szymczaka, ale nie wydaje się, by młodziutki napastnik miał dostać szansę od pierwszej minuty w tak ważnym meczu.
Przewidywany skład Lecha Poznań na mecz z FC Thun:
Mateusz Lis - Joel Pereira, Mateusz Skrzypczak, Wojciech Mońka, Michał Gurgul - Antoni Kozubal, Pablo Rodriguez - Patrik Walemark, Luis Palma, Daniel Hakans - Allahyar Sayyadmanesh
Komentarze (0)