Obie drużyny udanie rozpoczęły sezon, a dodatkowo jesienią będą reprezentować Polskę w fazie ligowej Ligi Europy. Nic dziwnego, że na Enea Stadionie szykuje się jedno z najciekawszych spotkań tej części rozgrywek. Lech Poznań przystąpi do tego meczu bez Antoniego Kozubala, który wstępnie będzie pauzował od czterech do sześciu tygodni. To oznacza, że nie pomoże drużynie również w niedzielnym meczu z Rakowem Częstochowa oraz m.in. w spotkaniu z Crystal Palace (więcej TUTAJ).
Są jednak także dobre wiadomości. Do dyspozycji trenera w kadrze meczowej powinni być Mikael Ishak, Leo Bengtsson oraz Joao Moutinho. Żadnego nie przewidujemy do gry w wyjściowej jedenastce, ale można spodziewać się, że ofensywni gracze otrzymają swoje minuty w drugiej połowie.
Stałe rozwiązania w defensywie
Między słupkami niespodzianek być nie powinno. Mateusz Lis jest podstawowym wyborem Nielsa Frederiksena i pojawi się w bramce również przeciwko Jagiellonii Białystok. 29-letni bramkarz znajduje się od początku tego sezonu na pewnej sinusoidzie. Zagrał całkiem udaną pierwszą połowę w Łodzi, by po zmianie stron popełnić fatalny błąd przy straconym golu. Za jego plecami pozostaje Mateusz Pruchniewski, ale trudno spodziewać się zmiany na tej pozycji w tak ważnym spotkaniu.
Na prawej obronie ponownie wystąpi Joel Pereira, który na początku sezonu wygrywa rywalizację z Robertem Gumnym. Choć wychowanek błysnął w dwumeczu z FC Thun (dwie bramki), trener podkreśla, że Portugalczyk daje więcej możliwości w ofensywie np. przy budowaniu akcji od własnej połowy.
Środek obrony to duet Terry Yegbe - Wojciech Mońka i tu dla nikogo nie powinno być to zaskoczeniem. Lewą obronę obsadzi ponownie Michał Gurgul, który prezentuje się znakomicie na początku rozgrywek i poważnie puka już do drzwi pierwszej reprezentacji Polski.
Znak zapytania w środku pola. W ataku bez zmian
Na pozycji defensywnego pomocnika naturalnym wyborem jest Radosław Murawski, który wyprowadzi zespół na boisko z opaską kapitana. Trener może skorzystać w tym miejscu z Gustava Berggrena, ale wiele wskazuje na to, że Szwed potrzebuje jeszcze chwili, by odpowiednio zaadaptować się w drużynie.
Takie rozwiązanie sprawia, że lukę po Antonim Kozubalu może wypełnić Pablo Rodriguez. Hiszpan w poprzednim sezonie pokazał, że potrafi odnaleźć się na "ósemce" i łączy umiejętność przyspieszania akcji z zaangażowaniem w odbiorze. Choć duński trener obecnie nie korzysta tak często z tego rozwiązania, w meczu z Jagiellonią może okazać się przydatne. Tym samym na pozycji numer "dziesięć" przewidujemy Luisa Palmę, który zanotował pozytywne wejście w Łodzi, a do tego przełamał swoją niemoc strzelecką i został bohaterem zespołu w doliczonym czasie gry.
Mikael Ishak może nie być jeszcze gotowy do gry na pełne 90 minut i powinien ten mecz rozpocząć na ławce rezerwowych. Jego miejsce naturalnie zajmie Yannick Agnero i będzie to dla niego szansa na rehabilitację po kiepskim występie z Widzewem. Oba skrzydła nie są zaskoczeniem - Allahyar Sayyadmanesh i Patrik Walemark to najlepsi obecnie zawodnicy mistrza Polski. W drugiej połowie jednego z nich może zastąpić powracający Leo Bengtsson.
Przewidywany skład Lecha Poznań w meczu z Jagiellonią Białystok
Mateusz Lis - Joel Pereira, Wojciech Mońka, Terry Yegbe, Michał Gurgul - Radosław Murawski, Pablo Rodriguez, Luis Palma - Patrik Walemark, Yannick Agnero, Allahyar Sayyadmanesh
Komentarze (0)