Oceny zawodników Lecha Poznań po meczu z Widzewem Łódź:
Dobry występ golkipera, który otrzymał powołanie na wrześniowe zgrupowanie reprezentacji Polski. Obronił dwa strzały, popisał się także dwoma udanymi wyjściami na przedpole. Pokonać dał się jedynie uderzeniem z rzutu karnego.
Portugalczyk, którego występ w spotkaniu z Widzewem stał pod sporym znakiem zapytania, był w niedzielny wieczór chyba najlepszym piłkarzem Kolejorza. Popisał się kilkoma efektownymi zagraniami, a co najważniejsze - zanotował piękną asystę przy otwierającym wynik spotkania trafieniu Luisa Palmy. Po zmianie stron jego kapitalnego podania nie wykorzystał z kolei Leo Bengtsson. Warto również podkreślić, że Pereira bardzo ciężko pracował w defensywie.
Poprawne zawody w wykonaniu wychowanka Kolejorza. Zaliczył aż 96% celności podań, wygrał także wszystkie pojedynki na ziemi. Na początku drugiej części spotkania nie upilnował wbiegającego mu za plecy Frana Alvareza, co na szczęście dla Lecha nie skończyło się utratą gola.
Młodziutki obrońca, podobnie jak w czwartkowej rywalizacji z KRC Genk, rozegrał naprawdę dobre spotkanie. Emanował spokojem, popisał się też kilkoma kluczowymi interwencjami we własnym polu karnym. 18-latek zaliczył aż cztery przechwyty, popisał się również pięcioma wybiciami.
Przeciętny występ w wykonaniu portugalskiego bocznego obrońcy. Był mało aktywny na połowie przeciwnika, otrzymał także żółtą kartkę po zatrzymaniu jednego z kontrataków Widzewa. Na początku drugiej połowy nieodpowiedzialnie zachował się we własnej "szesnatsce", prokurując rzut karny, który został zamieniony na gola przez Bartłomieja Pawłowskiego. W 60. minucie został zmieniony przez Michała Gurgula
Kiepskie zawody młodzieżowego reprezentanta Polski. W pierwszej połowie często głęboko schodził po piłkę, co skończyło się kilkoma stratami. Wygrał też zaledwie dwa z sześciu pojedynków, a w 29. minucie został ukarany żółtą kartką.
Kenijski pomocnik rozegrał jedno z lepszych spotkań w niebiesko-białych barwach. Popisał się kilkoma fantastyczymi podaniami otwierającymi w kierunku Luisa Palmy, a także wyjątkowo dobrze radził sobie pod presją rywali. Zaliczył 90% celności podań, a także wygrał trzy z sześciu pojedynków.
Choć były zawodnik Arisu Limassol miał kilka przebłysków, niewiele było z niego pożytku pod bramką Widzewa. Szwed zanotował zaledwie jeden kontakt z piłką w polu karnym rywala, a celność jego podań wyniosła jedynie 50%. Po godzinie gry został zmieniony przez Kornela Lismana.
Choć doświadczony pomocnik był nieco w cieniu błyszczących Palmy i Pereiry, warto docenić jego kluczowy udział przy trafieniu Honduranina. W drugiej połowie został przesunięty nieco głębiej, na pozycję numer "osiem", gdzie stał się dyrygentem gry Kolejorza. Cichy bohater meczu z Widzewem.
Przez skrzydłowgo rodem z Hondurasu przechodziła w spotkaniu z Widzewem większość akcji ofensywnych Kolejorza. Palma był bardzo aktywny na lewej stronie boiska, posyłając kilka naprawdę ciekawych podań prostopadłych.W 21. minucie otworzył wynik meczu precyzyjnym uderzeniem głową. Po zmianie stron był bliski dubletu, lecz powstrzymał go bramkarz Widzewa, Kikolski.
Norweski napastnik długo sprawiał wrażenie kompletnie niedopasowanego do stylu gry, w którym chciał grać Kolejorz. Jedynym elementem gry, w którym zdawał się sprawdzać, była fizyczna walka z obrońcami Widzewa. W 65. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego wykorzystał niepewne zachowanie Kikolskiego i wpakował piłkę do siatki, notując tym samym premierowe trafienie w barwach Lecha Poznań. Mógł skończyć niedzielny mecz również z asystą, lecz po jego podaniu doskonałej sytuacji nie wykorzystał Kornel Lisman.
- Michał Gurgul (wszedł w 60. minucie) - 5
19-letni obrońca rozegrał poprawne spotkanie. Zanotował dwa przechwyty, a celność jego podań wyniosła 73%. Udało mu się również zablokować jedno uderzenie na bramkę Bartosza Mrozka.
- Gisli Thordarson (wszedł w 60. minucie) - 6
Islandczyk mógł zameldować się na murawie w najlepszy możliwy sposób, jednak jego uderzenie zza pola karnego w efektowny sposób obronił Kikolski. Zanotował sześć celnych podań, a także popisał się jednym udanym przechwytem. Przyzwoity występ.
- Pablo Rodriguez (wszedł w 60. minucie) - 5
Anonimowy występ hiszpańskiego pomocnika. Zanotował łącznie 10 kontaktów z piłką, zaliczając sześć celnych podań. Co ciekawe, nie podjął żadnej próby dryblingu.
- Kornel Lisman (wszedł w 60. minucie) - 5
Kilka chwil po pojawieniu się na placu gry zmarnował stuprocentową sytuację, uderzając nad bramką z odległości kilku metrów po podaniu Bryana Fiabemy. W dalszej części spotkania wyglądał całkiem nieźle - na wyróżnienie zasługuje praca, którą wykonał w defensywie.
- Alex Douglas (wszedł w 86. minucie) - grał za krótko, by móc go ocenić
Lech Poznań - Widzew Łódź 2:1 (1:0)
Bramki: Palma 21., Fiabema 65. -
Lech Poznań - Pawłowski 51. -
Widzew Łódź
Lech Poznań: Mrozek - Pereira (86. Douglas), Skrzypczak, Mońka, Moutinho (60. Gurgul) - Kozubal (60. Thordarson), Ouma (60. Rodriguez) - Bengtsson (60. Lisman), Jagiełło, Palma - Fiabema
Widzew Łódź: Kikolski - Krajewski, Żyro, Visus, Gallapeni - Shehu, Czyż (81. Selahi), Alvarez - Baena (66. Akere), Pawłowski (66. Klukowski), Fornalczyk (76. Teklić)
Kartki: Kozubal, Bengtsson, Moutinho, Mrozek - Lech Poznań
Sędziował: Patryk Gryckiewicz (Toruń)
Wielki fan futbolu, wokół którego kręci się całe jego życie. Wybierze mecz Ekstraklasy nawet kosztem El Clasico. Na łamach portalu Sportowy-Poznan.pl od października 2024 roku pisze głównie o Warcie i Lechu.
Komentarze (0)