Oliwia Związek wprowadziła Lecha Poznań UAM do półfinału Pucharu Polski. Sensacyjna końcówka w Plewiskach!

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Oliwia Związek wprowadziła Lecha Poznań UAM do półfinału Pucharu Polski. Sensacyjna końcówka w Plewiskach! - Zdjęcie główne
Autor: Jakub Wyderski | Opis: Lech Poznań UAM znalazł sposób na renomowane przeciwniczki w ćwierćfinale.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaLech Poznań UAM dziś popołudniu doprowadził do gigantycznej sensacji w kobiecym Pucharze Polski eliminując w ćwierćfinale Górnik Łęczna. Podopieczne Alicji Zając rozegrały w środę niesamowite zawody, pokazując, że są w stanie osiągnąć swój cel mimo wielkich przeciwności losu. Zespół wspólnymi siłami pokonał trzeci najlepszy zespół w Ekstralidze i wkroczył do półfinału po wykonaniu karkołomnego zadania. O zwycięstwie zadecydowała jedna fenomenalna akcja, jednej przebojowej piłkarki w samej końcówce.
reklama

Lechitki zamurowały dostęp do swojej bramki. Euforia trwała tylko kilkanaście sekund

reklama

Wysoka porażka w Ekstralidze w minioną sobotę zdecydowanie nie podcięła skrzydeł ekipie Alicji Zając w Pucharze Polski. Zespół Kolejorza w niczym nie ustępował swoim renomowanym przeciwniczkom ponownie pokazując ze swojej strony agresywną postawę w pressingu, imponując ciężką pracą w obronie pola karnego. Górnik Łęczna od początku spotkania miał dużo problemów z wypracowaniem sobie wielu, klarownych okazji strzeleckich, co chwilę tracąc posiadanie po inteligentnych przechwytach rywalek. 

Lechitki miały jednak zdecydowanie więcej problemów po drugiej stronie boiska. Podobnie jak w starciu z Czarnymi Sosnowiec, piłkarkom Kolejorza brakowało celności zarówno przy strzałach jak i szybkim rozegraniu na małej przestrzeni. Wydawać się mogło, że jedno trafienie mogłoby okazać się kluczowe dla podopiecznych Alicji Zając w kontekście walki o półfinał Pucharu Polski. Mimo wszystko gospodynie dobrze kontrolowały przebieg meczu i poza jakością w kreacji sytuacji w ataku niewiele można było im zarzucić podczas środowej rywalizacji.

reklama

Najlepszą okazję do zdobycia gola Lech Poznań UAM miał w 27. minucie, kiedy to jedno z wielu dośrodkowań Kolejorza w końcu zwieńczyła celnym strzałem Oliwia Związek. Radość była jednak tylko chwilowa, bowiem sędzia główna finalnie odgwizdała spalonego. Tamten moment znakomicie pokazał jednak, że gospodynie potrafią realnie zagrozić jednej z najbardziej renomowanych ekip w najwyższej klasie rozgrywkowej. 

Lech Poznań UAM trzymał rękę na pulsie w pierwszej połowie, ale to nie wystarczało do zapewnienia sobie prowadzenia przed przerwą. Podopieczne Alicji Zając prezentowały się nienagannie w defensywie szczególnie wtedy, gdy w końcówce zostały zepchnięte pod swoje pole karne, ale po drugiej stronie boiska musiały dołożyć od siebie znacznie więcej jakości. Bez wypracowywania częstych okazji strzeleckich nie było mowy o zwiększeniu szans na awans do półfinału Pucharu Polski.

reklama

Górnik zdominował lechitki w drugiej połowie. Nieprawdopodobne rozstrzygnięcie meczu

Po przerwie lechitki odzyskały wigor, ale Górnik Łęczna jeszcze bardziej utrudniał im zadanie w rozegraniu piłki już od własnej bramki. Przyjezdne od początku drugiej połowy nałożyły wysoki pressing na swoje przeciwniczki, które niczym wytrawny bokeser musiały przetrwać wyjątkowo ciężki moment, by zadać cios. Ponownie najbardziej aktywna w ofensywie po stronie Kolejorza była Oliwia Związek, która wzięła na siebie ciężar odpowiedzialności za prowadzenie ataków.

W 54. minucie niewiele brakowało, by zdobyła ona piękną bramkę, ale piłka po jej uderzeniu z dystansu odbiła się od słupka. Od tamtej pory Kolejorz nie miał już zbyt wielu okazji strzeleckich w dalszej części meczu i zmuszany był głównie do wymagającej pracy w grze bez piłki. Od przebłysku Oliwii Związek zespół Lecha Poznań UAM w zasadzie w pełni koncentrował się na oddalaniu zagrożenia od bramki Jagody Sapor. Podopieczne Alicji Zając nie były w stanie opuścić swojej połowy i straciły kontrolę nad przebiegiem spotkaniem w starciu z renomowanymi rywalkami.

reklama

Pressing Górnika Łęczna okazywał się niemożliwy do złamania, a gospodynie raz za razem przegrywały pojedynki. W 73. minucie było blisko, by przyjezdne w końcu przebiły się przez mur lecihtek za sprawą znakomitego kontrataku. Beniaminek Ekstraligi miał jednak mnóstwo szczęścia, bo w dogodnej sytuacji przy strzale fatalnie pomyliła się reprezentantka Polski Paulina Tomasiak. 120 sekund później ta sama zawodniczka raz jeszcze mogła zagrozić Jagodzie Sapor, ale bramka byłej golkiperki Pogoni Szczecin wydawała się zaklęta.

Lech Poznań UAM pod koniec regulaminowego czasu trzymał się jak tonący brzytwy. Górnik Łęczna dominował w meczu gasząc wszelkie zapędy ofensywe gospodyń, ale podopieczne Alicji Zając się nie poddawały. Było wyraźnie widać, że z beniaminka schodziło powietrze, a z minuty na minutę coraz bardziej rozkręcała się Paulina Tomasiak. Łęczna narzucała rywalkom bardzo wysokie tempo, ale Kolejorz i tak zdołał zaskoczyć renomowane rywalki.

Decydującego gola zdobyła ta zawodniczka, która po stronie Lecha Poznań UAM najbardziej na niego zasłużyła. W 90. minucie meczu Oliwia Związek wreszcie za trzecim razem dała swojej drużynie prowadzenie po rewelacyjnym kontrataku. Napastniczka Kolejorza wygrała pojedynek biegowy na połowie boiska i pognała z piłką na bramkę Natalii Piątek. Następnie w sytuacji sam na sam najpierw minęła bramkarkę i na leżąco zapakowała piłkę do siatki. Kolejorz utrzymał prowadzenie 1:0 do ostatniego gwizdka i tym samym sensacyjnie zameldował się w półfinale rozgrywek, gdy wydawało się, że w końcówce to ostatecznie Górnik Łęczna zapewni sobie awans. Tymczasem podopieczne Alicji Zając kompletnie zaskoczyły faworytki i zachwyciły kibiców swoją walecznością.

Rozwiń

Lech Poznań UAM - Górnik Łęczna 1:0 (0:0)

 

Gole: Związek 90. - Lech

Lech: Sapor - Poniedziałek, Sawicka, Kuleczka - Przybył (Wojciechowska 90.), Kwiatkowska, Piechocka, Sworska (Wojtkowiak 66.), Kuśmierczyk (Jurek 55.) - Borowa (Kubka 66.), Związek.

Górnik: Piątek - Ratajczyk, Hrelja, Horvathova, Głąb (Rapacka 60.), Hałatek, Kaczor, Lefeld, Kurkutović, Tomasiak, Piętakiewicz.

Kartki: Kuleczka 60., Piechocka 84. - Lech

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo