Oceny zawodników Lecha Poznań po meczu z Wieczystą Kraków:
- Mateusz Lis - 6
Niezły występ golkipera, który utrzymał miejsce w składzie pomimo fatalnego występu przeciwko Aarhus GF. W 12. minucie popisał się ważną, instynktowną interwencją przy groźnym strzale Tobiasa Christensena, przenosząc piłkę ponad poprzeczką. Ciężko winić go natomiast za straconego gola - Lucas Piazon umieścił bowiem piłkę w siatce precyzyjnym strzałem przy słupku z bardzo bliskiej odległości, nie dając bramkarzowi Lecha Poznań zbyt wiele czasu na interwencję. Warto docenić go za celność długich podań, która wyniosła aż 50% (dla porównania, w poprzednich meczach było to kolejno 32, 13, 33 i 31%).
- Joel Pereira - 5
Przeciętny mecz Portugalczyka. Nie popełnił rażących błędów, ale miał pewne problemy w pojedynkach z ruchliwym skrzydłowym gospodarzy, Christopherem Lungoyim. Nie najlepiej wypadł również pod kątem celności podań - wyniosła ona jedynie 71%. Pereira wygrał pięć z dziewięciu pojedynków, zaliczył jedno udane dośrodkowanie (na dziewięć prób), a od 76. grał z żółtą kartką, którą obejrzał po konfrontacji z Lucasem Piazonem.
- Mateusz Skrzypczak - 5
Do gry wychowanka Lecha Poznań - podobnie jak w poprzednim sezonie - można mieć zastrzeżenia. Mógł zachować się zdecydowanie lepiej w akcji zakończonej golem Lucasa Piazona - to właśnie on nie upilnował pomocnika gospodarzy, przegrywając z nim pojedynek w powietrzu. Łącznie wygrał zaledwie dwa z pięciu starć z zawodnikami Wieczystej. Wydaje się, że w starciu z KI Klaksvik trener Niels Frederiksen ponownie postawi na duet Yegbe-Mońka.
- Wojciech Mońka - 7
Jedyny z obrońców Kolejorza, którego występ w starciu z Wieczystą można ocenić całkowicie pozytywnie. Zaliczył sześć udanych interwencji w defensywie, wygrał również jeden pojedynek powietrzny. Pewnie rozgrywał piłkę, notując celność na poziomie 90%. Pod nieobecność Terry'ego Yegbe wziął na siebie ciężar bycia liderem defensywy - i wywiązał się z tej roli bez zarzutu.
- Joao Moutinho - 5
Lewy obrońca z Portugalii nie wykorzystał szansy, jaką otrzymał od Nielsa Frederiksena. Bardzo słabo radził sobie w pojedynkach ze skrzydłowym Wieczystej, Lisandro Semedo, który wypracował kolegom z zespołu kilka niezłych sytuacji (i chyba jedynie cud sprawił, że gospodarzom nie udało się wykorzystać ani jednej z nich). Łatwość, z jaką podopieczni Kazimierza Moskala przedzierali się prawą stroną boiska, ewidentnie dała do myślenia trenerowi Nielsowi Frederiksenowi - Duńczyk zdjął bowiem 28-latka z boiska już w przerwie meczu.
- Antoni Kozubal - 6
Bardzo solidne zawody w wykonaniu 22-letniego pomocnika, który pod nieobecność Mikaela Ishaka i Radosława Murawskiego pełnił funkcję kapitana zespołu. Kozubal wygrał aż cztery z sześciu pojedynków, zanotował sześć odbiorów oraz jedną udaną próbę dryblingu. Celność jego podań wyniosła natomiast aż 97%. Dobrze spisywał się zarówno w roli głęboko ustawionego rozgrywającego, jak i operującej nieco wyżej "ósemki".
- Filip Jagiełło - grał za krótko, by móc go ocenić
28-letni pomocnik, który wskoczył do wyjściowej jedenastki w miejsce Radosława Murawskiego, nabawił się urazu przy próbie pokonania bramkarza Wieczystej z bardzo dalekiej odległości. W 12. minucie jego miejsce na placu gry zajął Pablo Rodriguez.
- Patrik Walemark - 5
Szwedzki skrzydłowy zaliczył zdecydowanie najsłabszy występ w obecnych rozgrywkach. Miał spory problem z uwolnieniem się spod opieki rywali - kiedy piłka trafiała pod jego nogi, najczęściej decydował się na oddanie jej najbliżej ustawionemu koledze. W końcówce pierwszej połowy mógł podwyższyć prowadzenie, ale zmarnował doskonałą okazję, uderzając prosto w starającego się mu przeszkodzić obrońcę. Trener Niels Frederiksen zdecydował się na zdjęcie 24-latka z boiska już w przerwie meczu - po zmianie stron na murawie pojawił się defensywny pomocnik, Radosław Murawski.
- Luis Palma - 7
Honduranin zaprezentował się ze zdecydowanie lepszej strony, niż w środowym starciu z Aarhus, o którym wszyscy kibice Lecha Poznań woleliby jak najszybciej zapomnieć. Na początku spotkania posłał znakomite dośrodkowanie na głowę Sayyadmanesha, którego w ostatniej chwili uprzedził jednak Mikułko. W 35. minucie zaliczył asystę przy fantastycznym trafieniu Yannicka Agnero, a pięć minut później sam był bliski wpisania się na listę strzelców - jego strzał zza pola karnego nieznacznie minął jednak bramkę. Zaliczył trzy kluczowe podania i cztery razy celnie dogrywał w pole karne przeciwnika. Na kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry zmienił go Robert Gumny.
- Allahyar Sayyadmanesh - 7
24-letni Irańczyk, który w sobotni wieczór po raz pierwszy dostał od trenera Frederiksena szansę gry w wyjściowym składzie, mógł zaznaczyć swoją obecność na boisku w niezwykle efektowny sposób - jego strzał przewrotką z 21. minuty zatrzymał się jednak na poprzeczce. Kilka chwil wcześniej mógł zapisać na swoim koncie asystę, lecz jego dokładnego zgrania nie wykorzystał Pablo Rodriguez. Hiszpański pomocnik zrehabilitował się nowemu koledze z drużyny w końcówce pierwszej połowy - to po jego podaniu Sayyadmanesh (z drobną pomocą obrońcy Wieczystej) wpisał się na listę strzelców, notując premierowe trafienie w niebiesko-białych barwach. Po zmianie stron został przesunięty na prawą flankę, gdzie nie prezentował się już tak dobrze. Po godzinie gry został zmieniony przez Daniela Hakansa.
- Yannick Agnero - 7
Napastnik rodem z Wybrzeża Kości Słoniowej po raz pierwszy w obecnych rozgrywkach dostał szansę gry w wyjściowej jedenastce i wykorzystał ją najlepiej, jak tylko mógł - notując premierowe trafienie w obecnych rozgrywkach. Choć na początku spotkania nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem, w 35. minucie zapewnił Kolejorzowi prowadzenie, popisując się kapitalną, indywidualną akcją - najpierw znakomicie zabrał się z piłką, wyswobadzając się spod opieki pilnującego go rywala, a następnie umieścił piłkę w siatce fantastycznym, potężnym strzałem zza pola karnego. Na przerwę mógł schodzić również z asystą, lecz dogodnej sytuacji po jego zagraniu nie wykorzystał Patrik Walemark. Sobotnie spotkanie Iworyjczyk mógł zakończyć ze zdecydowanie bardziej okazałym dorobkiem strzeleckim - w końcówce nie wykorzystał bowiem dwóch naprawdę dogodnych okazji.
Rezerwowi:
- Pablo Rodriguez (wszedł w 12. minucie) - 8
Choć na początku Hiszpan miał problem z odnalezieniem się na boisku, z czasem złapał odpowiedni rytm. Zaliczył kluczowy udział przy trafieniu Allahyara Sayyadmanesha - najpierw wyłuskał piłkę spod nóg jednego z zawodników Wieczystej, a następnie obsłużył dokładnym podaniem skrzydłowego z Iranu, który podwyższył prowadzenie Kolejorza. Po zmianie stron powinien zapisać na swoim koncie jeszcze dwie asysty - po jego podaniach pojedynki z bramkarzem Wieczystej przegrywali jednak Daniel Hakans i Yannick Agnero. Zaliczył aż pięć kluczowych podań (najlepszy wynik w zespole).
- Michał Gurgul (wszedł w 46. minucie) - 6
- Radosław Murawski (wszedł w 46. minucie) - 5
- Daniel Hakans (wszedł w 61. minucie) - 5
- Robert Gumny (wszedł w 77. minucie) - grał za krótko, by móc go ocenić
Wieczysta Kraków - Lech Poznań 1:2 (0:2)
Bramki: 35' Yannick Agnero 0:1, 43' Allahyar Sayyadmanesh 0:2, 66' Lucas Piazon 1:2
Wieczysta Kraków: Mikułko - Dankowski, Djermanović, Milić (87. Dujmović), Vojtko (61. Pestka) - Lederman (46. Knezević), Maigaard, Piazon - Semedo, Christensen (61. Paulinho), Lungoyi (75. Villar)
Lech Poznań: Lis - Pereira, Skrzypczak, Mońka, Moutinho (46. Gurgul) - Kozubal, Jagiełło (12. Rodriguez) - Walemark (46. Murawski), Palma (77. Gumny), Sayyadmanesh (61. Hakans) - Agnero
Kartki: Christensen, Piazon (Wieczysta Kraków) - Pereira (Lech Poznań)
Sędziował: Wojciech Myć (Lublin)
Komentarze (0)