Zaskakująca niemoc juniorów starszych Lecha. Początek był obiecujący
Podopieczni trenera Damiana Sobótki sezon zaczęli od dwóch zwycięstw z dość wymagającymi przeciwnikami. Najpierw musieli mocno się postarać, by ograć na inaugurację Polonię Warszawa, co finalnie im się udało przy wyniku 3:2, a potem zaskoczyli też Zagłębie Lubin. Tym razem ostateczny rezultat rywalizacji był już dużo skromniejszy, bowiem tylko 1:0. Niezmiennie jednak wydawało się, że Kolejorz dobrze przepracował okres przygotowawczy i ma szansę tylko nabierać tempa.
Przypomnijmy, że rok temu juniorzy starsi zainaugurowali sezon remisem 2:2 ze Śląskiem Wrocław (finalną ósmą siłą ligi), ale potem już efektownie wygrali w pamiętnym meczu z Legią Warszawa aż 3:1. Formą błysnął wtedy Artur Ławrynowicz i zwłaszcza Wojciech Szymczak. To jemu w dużej mierze zawdzięczano tamten znakomity wynik, ponieważ nastolatek zaliczył wtedy strzelecki dublet w ostatnich minutach spotkania.
Wtedy jednak, po dwóch pierwszych spotkaniach, poznańska lokomotywa kierowana przez młodzieżowców pomknęła jak burza. W kolejnych czterech starciach zaliczyła tylko jedną porażkę pokonując Arkonię Szczecin 3:1, Znicz Pruszków 6:2 oraz Odrę Opole 5:1. Były to oznaki znakomitej dyspozycji młodzieżowców, która w tym roku już się nie powtórzyła. Po dwóch zwycięstwach podopieczni trenera Damiana Sobótki przegrali najpierw z Wisłą Kraków, potem z Legią Warszawa (mistrzami kraju), Śląskiem i w końcu Rakowem.
Defensywa zaczęła przeciekać, o czym świadczy strata aż ośmiu goli w czterech meczach, a na domiar złego przestał "dojeżdżać" także atak. Ledwie dwie bramki zdobyte we wszystkich wspomnianych spotkaniach wskazywały na niebagatelne problemy, które należało jak najszybciej rozwiązać.
Juniorzy starsi Lecha rozbili zaprzyjaźnionych rywali. To zapowiedź lepszych czasów?
Finalnie lechitom udało się dziś najwyraźniej znaleźć remedium na swoje problemy w starciu ze wspomnianą Arką Gdynia. Podopieczni trenera Sobótki skorzystali na problemach zaprzyjaźnionego klubu i pokonali go aż 5:2. Tym samym w jednym spotkaniu odnotowali prawie tyle samo goli, ile w trakcie wszystkich dotychczasowych spotkań w Centralnej Lidze Juniorów.
Zwycięstwo było możliwe dzięki dwóm trafieniom Igora Owczarka, Marcela Mischke, Damiana Czaprańskiego i Olafa Osowskiego. Tym samym doprowadzili oni do tego, że ich drużyna tymczasowo wskoczyła na siódmą pozycję w tabeli. Sytuacja może się jednak jeszcze oczywiście zmienić, jeśli swoje spotkania wygra Miedź Legnica oraz Stal Rzeszów. Póki co jednak Lech Poznań może odetchnąć z ulgą, że wreszcie udało mu się przełamać fatalną passę.
Teraz podopieczni trenera Sobótki muszą jednak udowodnić, że to, co się wydarzyło dzisiaj nie jest jedynie wykorzystaniem kiepskiej formy przeciwnika. Kolejnymi testami będą starcia z ekipami w ich zasięgu czyli Jagiellonią Białystok (piąte miejsce) oraz Miedzią Legnica (ósme miejsce). Pozostaje mieć nadzieję, że trener wraz ze swoim sztabem trafnie zdiagnozuje problemy zespołu w przerwie między wrześniowymi, a październikowymi meczami i wprowadzi kluczowe korekty w grze zeszłorocznych, brązowych medalistów Centralnej Ligi Juniorów.
Komentarze (0)