reklama

Bez goli w Toruniu. Rezerwy Lecha Poznań podzieliły się punktami z Elaną

Opublikowano:
Autor:

Bez goli w Toruniu. Rezerwy Lecha Poznań podzieliły się punktami z Elaną - Zdjęcie główne
Autor: Kacper Paterski | Opis: Podopieczni trenera Joopa Oostervelda nie byli w stanie skruszyć toruńskiego muru

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaW sobotę, 19 września odbył się mecz 9. kolejki II grupy Betclic 3. Ligi pomiędzy Elaną Toruń a Lechem II Poznań. Pomimo, że za zdecydowanego faworyta przed pierwszym gwizdkiem uchodziły rezerwy Kolejorza, podopiecznym trenera Joopa Oostervelda nie udało się znaleźć sposobu na umieszczenie piłki w siatce - sobotnie spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem.
reklama

Podopiecznych trenera Joopa Oostervelda czekało w sobotnie popołudnie teoretycznie łatwe zadanie - lechici mierzyli się bowiem w Toruniu z Elaną, która przystępowała do tej rywalizacji po pięciu kolejnych ligowych porażkach. Rezerwy Kolejorza przyjechały jednak do stolicy województwa kujawsko-pomorskiego w mocno okrojonym składzie. W kadrze meczowej zabrakło m.in. Karola Delikata, Serafima Bakhno, Alana Majewskiego czy najlepszego strzelca Lecha II Poznań w obecnych rozgrywkach - Wojciecha Szymczaka.

Trener drugiej drużyny Kolejorza zdecydował się na dokonanie czterech zmian w wyjściowej jedenastce względem wygranego równo tydzień wcześniej domowego meczu z Notecią Czarnków. Kowalskiego, Delikata, Bakhno i Szymczaka zastąpili Hubert Janyszka, Hubert Mich, Eryk Śledziński oraz Filip Tonder.

reklama

Szalona końcówka pierwszej połowy

Już pierwsze minuty sobotniego spotkania pokazały, z jak odmiennym nastawieniem do tej rywalizacji podeszły obie drużyny. Elana błyskawicznie oddała inicjatywę podopiecznym Joopa Oostervelda, którzy przed szansą na otwarcie wyniku stanęli już w 2. minucie. Wówczas to na płaski strzał zza pola karnego zdecydował się Mateusz Cegiełka, a piłka nieznacznie minęła słupek bramki strzeżonej przez Patryka Procka.

Choć gra toczyła się głównie na połowie gospodarzy, rezerwom Kolejorza niezwykle trudno było przebić się przez toruński mur. Zespół Elany doskonale bronił dostępu do własnego pola karnego, praktycznie uniemożliwiając przyjezdnym konstruowanie akcji środkiem boiska. Lechici atakowali więc głównie z wykorzystaniem skrzydłowych i ofensywnie usposobionych bocznych obrońców, a szczególnie podobać mógł się zaliczający premierowy występ od 1. minuty w obecnych rozgrywkach II grupy Betclic 3. Ligi Eryk Śledziński. Pomimo, że kilkukrotnie pod bramką Procka robiło się naprawdę gorąco, dogodnych sytuacji strzeleckich było jak na lekarstwo.

reklama

Elana początkowo stawiała natomiast na stosunkowo proste środki. Kiedy zawodnikom z Torunia udawało się przejąć piłkę, najczęściej decydowali się na posyłanie długich piłek za plecy obrońców Kolejorza. Po upływie 20 minut gospodarze nieco zmienili swoje nastawienie, coraz częściej próbując odbierać piłkę na połowie rywala z wykorzystaniem wysokiego i agresywnego pressingu.

Ta strategia mogła przynieść efekt już w 23. minucie, kiedy to podopiecznym Joopa Oostervelda przydarzył się błąd w rozegraniu. Przed szansą na zdobycie bramki stanął Krzysztof Karbownik, ale z jego płaskim strzałem pewnie poradził sobie Wiktor Obremski. Cztery minuty później minimalnie niecelnym uderzeniem zza "szesnastki" popisał się natomiast Kacper Knera. 

W 34. minucie ekipa z Torunia mogła zaskoczyć rezerwy Kolejorza po stałym fragmencie gry. Jeden z zawodników gospodarzy zdecydował się na daleki wrzut piłki z autu, a po strzale głową piłkarza Elany świetną, instyktowną paradą popisał się Obremski. Futbolówka trafiła jeszcze pod nogi Kacpra Skibickiego, ale dobitka byłego gracza Legii Warszawa okazała się niecelna.

reklama

Chwilę później jedną z pierwszych składnych akcji przeprowadzili natomiast lechici. Śledziński efektownie zagrał piętą na wolne pole do Dziuby, a kapitan zespołu przyjezdnych wypatrzył wbiegającego w pole karne Klimkiewicza. 17-letni lewy obrońca nie zdołał jednak wpisać się na listę strzelców - piłka po jego strzale nieznacznie minęła poprzeczkę.

Zdecydowanie najwięcej pod obiema bramkami wydarzyło się w samej końcówce pierwszej części gry. W 44. minucie Procek poradził sobie ze strzałem Filipa Tondera, a chwilę później popisał się kapitalną paradą po uderzeniu głową młodego stopera, Huberta Janyszki, który świetnie odnalazł się w polu karnym gospodarzy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego autorstwa Maksymiliana Dziuby. W doliczonym czasie gry stuprocentową sytuację zmarnowała natomiast drużyna z Torunia. Jóźwicki znakomicie zacentrował piłkę z narożnika boiska, a jeden z graczy Elany obił poprzeczkę mocnym strzałem z odległości dwóch, może trzech metrów od bramki strzeżonej przez Obremskiego.

reklama

Pomimo, że zarówno gospodarze, jak i goście mieli w pierwszej połowie kilka naprawdę znakomitych okazji do tego, by umieścić piłkę w siatce, do przerwy na tablicy wyników utrzymywał się bezbramkowy remis. 

Bezbramkowy remis w Toruniu

W przerwie meczu trener Joop Oosterveld zdecydował się na dokonanie dwóch korekt w składzie. Eryka Śledzińskiego zastąpił Piotr Bartczak, co spowodowało przesunięcie Aleksandra Klimkiewicza na skrzydło, a miejsce Filipa Tondera na pozycji numer "dziewięć" zajął stopniowo wprowadzany do gry po kontuzji stawu skokowego Kamil Jakóbczyk.

19-letni napastnik, który poprzednie rozgrywki II grupy Betclic 3. Ligi zakończył z dorobkiem 14 trafień, mógł wpisać się na listę strzelców już trzy minuty po zmianie stron - piłkę z lewej strony boiska w pole karne umiejętnie dograł Klimkiewicz, a będącego adresatem dośrodkowania Jakóbczyka w ostatniej chwili ubiegł obrońca, ofiarnie wybijając piłkę na rzut rożny.

W 56. minucie lechici stanęli przed wymarzoną szansą na objęcie prowadzenia. Z piłką na połowie Elany kapitalnie rozpędził się Igor Stankiewicz, który po pokonaniu kilkudziesięciu metrów przytomnie dograł do niepilnowanego Klimkiewicza. 17-latek z impetem wpadł w pole karne, ale fatalnie zachował się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, przenosząc piłkę wysoko ponad poprzeczką. 12 minut później szczęścia zza pola karnego spróbował Bartczak, ale z jego mocnym strzałem bez większych problemów poradził sobie Procek, pewnie łapiąc piłkę.

W 78. minucie jedną z nielicznych groźnych akcji po przerwie przeprowadziła natomiast Elana. Jeden z zawodników gospodarzy znakomicie dośrodkował piłkę z rzutu rożnego, a Wiktor Obremski popisał się znakomitą interwencją po uderzeniu głową Arkadiusza Korpalskiego. 

Końcówka spotkania należała jednak do rezerw Kolejorza, którym udało się zepchnąć gospodarzy do głębokiej defensywy. Podopieczni Joopa Oostervelda ponownie starali się rozmontować obronę rywali z wykorzystaniem skrzydłowych, którzy raz po raz płasko wrzucali piłkę w pole karne spod linii końcowej. W doliczonym czasie gry prawą flanką znakomicie rozpędził się Stankiewicz. 18-latek dośrodkował po ziemi w kierunku Jakóbczyka, ale napastnik Lecha II Poznań nie zdołał sięgnąć piłki, która chwilę później opuściła boisko

Zarówno gospodarzom, jak i gościom nie udało się więc przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Sobotnie spotkanie pomiędzy Elaną Toruń a rezerwami Kolejorza zakończyło się bezbramkowym remisem, z którego nieco bardziej zadowoleni mogli być zawodnicy ze stolicy województwa kujawsko-pomorskiego.

Elana Toruń - Lech II Poznań 0:0 (0:0)

Bramki:

Elana Toruń: Procek - Ćwikliński, Korpalski, Skibicki (76. Hashidate), Knera, Woroniecki, Karbownik (70. Orzeł), Rożnowski (70. Raniszewski). Kowalski, Jóźwicki (70. Kowalski), Stolc

Lech II Poznań: Obremski - Tokar, Mich, Janyszka, Klimkiewicz - Cegiełka (74. Chejdysz), Dziuba, Gołębiowski (66. Kowalski) - Stankiewicz, Tonder (46. Jakóbczyk), Śledziński (46. Bartczak)

Kartki: Kowalski (Elana Toruń)

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo