Mistrzowie Polski w sobotnie popołudnie zagrają kolejny wymagający mecz w tym sezonie. Na ich drodze stanie Górnik Zabrze, który tego lata nie przebrnął przez eliminacje europejskich pucharów i może skupić się wyłącznie na rozgrywkach krajowych. Podopieczni trenera Michala Gasparika są w bardzo dobrej formie - przegrali jedno spotkanie w lidze i w tabeli znajdują się jedynie punkt za Kolejorzem. Będzie to zatem batalia o fotel lidera PKO BP Ekstraklasy.
Coraz więcej opcji w wyjściowej jedenastce
Dobra wiadomość dla Lecha Poznań to powrót zawodników, którzy w ostatnim czasie zmagali się z urazami. Leo Bengtsson oraz Mikael Ishak pojawiali się już z ławki w poprzednich dwóch meczach, a pierwszy z nich zdobył nawet decydującą bramkę w starciu z Rakowem Częstochowa, ale tym razem obaj są gotowi na występ w większym wymiarze czasowym. Szczególnie w wyjściowej jedenastce na mecz w Zabrzu można spodziewać się kapitana drużyny.
Na tym lista pozytywnych informacji się nie kończy. Możliwy jest również powrót Joao Moutinho. Portugalczyk ma szansę znaleźć się w kadrze meczowej, co byłoby na pewno ważnym uzupełnieniem przed intensywną częścią sezonu. Ostateczna decyzja ma zapaść po treningu poprzedzającym wyjazd na Śląsk. Już sam fakt, że jego powrót jest realnie brany pod uwagę, należy traktować w kategorii dobrych wieści.
Nie zagra w Zabrzu. Jest plan na jego powrót
Ważne jest to, że pomimo obecności w treningu Daniela Hakansa, trener nie będzie mógł skorzystać z niego w nadchodzącym meczu. Nie ma to jednak związku z pogorszeniem jego sytuacji - to działanie profilaktyczne, aby przygotować zawodnika na istotne spotkanie przed przerwą reprezentacyjną.
- Oczekujemy na to, by włączyć go do składu w meczu z Crystal Palace. On już pracował z drużyną przez prawie tydzień, więc jest gotowy, ale nie na ten najbliższy mecz. Mamy nadzieję, że wróci Joao Moutinho. Sprawdzimy go jeszcze w treningu, by upewnić się, czy wszystko jest w porządku. Jeśli tak będzie, to pojedzie do Zabrza. Poza tym, nic się nie zmieniło od ostatniego spotkania - przyznał Niels Frederiksen w trakcie porannego briefingu prasowego.
W meczu z Rakowem uwagę zwracała dość krótka ławka rezerwowych w poznańskim zespole. Wśród nieobecnych zawodników pozostają Antoni Kozubal czy Alex Douglas. Ich miejsc nie uzupełnili młodzi piłkarze z Akademii, którzy wystąpili w ligowym meczu drugiej drużyny z Unią Swarzędz. Szkoleniowiec Lecha zdradził, czy można spodziewać się utalentowanych juniorów w starciu z Górnikiem.
- Nie jestem pewien tego na 100 proc. Mamy jeszcze jeden trening i wtedy podejmiemy decyzję. Oczywiście taka możliwość jest i młodzi zawodnicy wyglądają naprawdę bardzo dobrze, mamy dla nich też wystarczająco miejsca na ławce. Musimy jednak brać pod uwagę odpowiednią liczbę minut, bo sama obecność w kadrze to jedno, ale w drugim zespole mają szansę zagrać bliżej tych 90 minut - podkreślił Duńczyk.
Komentarze (0)