Lech Poznań rozczarowuje na inaugurację. Cracovia poza zasięgiem

Opublikowano:
Autor:

Lech Poznań rozczarowuje na inaugurację. Cracovia poza zasięgiem - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Lech Poznań został rozbity przez własną publicznością przez Cracovię
Zobacz
galerię
13
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaCracovia nie miała litości dla Lecha Poznań. Drużyna prowadzona przez Lukę Elsnera rozbiła na wyjeździe mistrzów Polski 4:1. Jedyną bramkę dla Lecha zdobył Mikael Ishak.
reklama

W zeszłym tygodniu Lech Poznań uległ Legii Warszawa w meczu o Superpuchar Polski. W piątkowy wieczór na stadionie przy ulicy Bułgarskiej podejmował Cracovię, która przed rozpoczęciem sezonu straciła kilku kluczowych piłkarzy na czele z Filipem Rózgą oraz Benjaminem Kallmanem. Paru też pozyskała. Z nowych nabytków w wyjściowym składzie znaleźli się Dominik Piła i Filip Stojilković. Lech w porównaniu do starcia z Legią dokonał dwóch zmian. Afonso Sousę oraz Bryana Fiabemę zastąpili Gisli Thordarson oraz Leo Bengtsson. Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem Lech Poznań sprawił niespodziankę swoim kibicom, prezentując swoich nowych piłkarzy - Timothy'ego Oumę i Pablo Rodrigueza.

reklama

W pierwszej połowie Cracovia sprawiła ogromne trundości Lechowi Poznań

Spotkanie rozpoczęło się koszmarnie dla Lecha Poznań. Gospodarze już od drugiej minuty meczu musieli gonić wynik spotkania. Michał Gurgul stracił piłkę w środkowej części boiska i Cracovia wyszła z szybką akcją, która zakończyła się golem z bliskiej odległości Filipa Stojilkovica. Później gra została wstrzymana na ponad 10 minut ze względu na pirotechnikę na murawie. Po wznowieniu gry Cracovia prowadziła grę i skutecznie ograniczała wolne przestrzenie. Lech pierwszą groźną sytuację stworzył w 20. minucie po stałym fragmencie gry, ale zabrakło precyzji.

Rozwiń

W kolejnych minutach Lech był bezradny i nie potrafił znaleźć sposobu na dobrze zorganizowaną Cracovię. W 23. minucie Antonio Milić oddał rozpaczliwy strzał z dystansu, który był niecelny. Chwilę później Milić znów próbował pokonać stojącego między słupkami Heinricha Ravasa. Środkowy obrońca wyskoczył najwyżej w polu karnym po dośrodkowaniu Joela Pereiry, ale piłka po jego strzale poszybowała ponad poprzeczkę. W 25. minucie Cracovia podwyższyła wynik spotkania na 2:0 po kolejnych błędach w obronie mistrzów Polski. Milić zagrał do Alexa Douglasa, ale ten stracił piłkę pod presją rywali. Stojilkovic popędził do przodu, następnie dograł do Hasica, a ten pokonał Bartosza Mrozka. Lech odpowiedział w 35. minucie. Będący w polu karnym Mikael Ishak zgrał głową piłkę do Filipa Jagiełło, który z dystansu nie dał szans Heinrichowi Ravasowi. Bramka została jednak anulowana przez spalonego. Lech w końcu złapał kontakt w 45. minucie. Gustav Henriksson w polu karnym zagrał piłkę ręką. Po wideoweryfikacji arbiter główny Damian Sylwestrzak podyktował rzut karny dla Lecha Poznań. Do jedenastki podszedł Mikael Ishak, który się nie pomylił.

reklama
Rozwiń
Rozwiń

Druga połowa jeszcze gorsza

W drugiej połowie Niels Frederiksen dokonał jednej zmiany. Na boisko wprowadził Mateusza Skrzypczaka w miejsce Alexa Douglasa. Ta roszada nie przyniosła efektu. Gospodarze w dalszym ciągu nie potrafili stawić czoła Cracovii, dopuszczająć do utraty kolejnych bramek. W 52. minucie Cracovia przeprowadziła akcję lewą stroną boiska. Dominik Piła wygrał pojedynek z Antonio Miliciem i podał do Ajdina Hasicia, który podwyższył wynik spotkania. W 59. minucie Cracovia prowadziła już 4:1. Gisli Thordarson katastrofalnie stracił piłkę na rzecz Martina Mincheva, który poprowadził ją do przodu, a następnie huknął z dystansu nie do obrony. Najgroźniejszą sytuację w tej części gry Lech stworzył dopiero w ostatnim kwadransie. Na uderzenie z dystansu zdecydował się Filip Szymczak, ale zabrakło mu precyzji. Ostatecznie mecz zakończył się porażką Lecha Poznań 1:4.

reklama
Rozwiń

W kolejnym meczu ligowym Lech Poznań zmierzy się na wyjeździe z Lechią Gdańsk (26.07., godz. 20:15). Cracovia z kolei podejmie przed własną publicznością Bruk-Bet Termalikę Nieciecza (25.07., godz. 18:00)

Lech Poznań - Cracovia 1:4 (1:2)

Lech Poznań: Mrozek - Gumny, Douglas (Skrzypczak 46'), Milić, Gurgul - Jagiełło, Kozubal - Bengtsson (Fiabema 61'), Thordarson (Szymczak 61'), Pereira - Ishak (Lisman 84')

Cracovia: Ravas - Piła, Henriksson, Wójcik - Kakabadze, Al Ammari, Maigaard, Olafsson - Minchev (Knap 62'), Stojilković (Biedrzycki 83'), Hasić (Atanasov 68')

Bramki: Ishak 45. - Lech. Stojilković 2., Hasić 26., 52., Minchev 59. - Cracovia

reklama

Kartki: Skrzypczak 77. - Lech. Olafsson 24., Atanasov 74. - Cracovia. 

Sędziował: Damian Sylwestrzak z Wrocławia

Frekwencja: 29 123

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo