Zieloni kolejne ligowe spotkanie rozegrają wyjątkowo w środku tygodnia. Na 18 marca o godz. 17:45 wyznaczono termin zaległego spotkania 20. kolejki Betclic 2. Ligi, który początkowo nie odbył się ze względu na warunki atmosferyczne w stolicy Wielkopolski. Rywalem Warty Poznań będzie szósty zespół ligowej tabeli, Świt Szczecin. Drużyna jest zadowolona z tego, że w najbliższych dniach przyjdzie jej zagrać częściej.
- Myślę, że każdy z nas woli grać i te mecze to jest coś, co nas dodatkowo nakręca. Cieszymy się, że teraz mamy więcej meczów w te dziesięć dni. Myślę, że to jest tylko pozytyw, bo ta liga troszkę nam przyspieszy - powiedział trener Maciej Tokarczyk.
Trener chwalił drużynę za ostatni mecz. Warta chce kontynuować grę w swoim stylu
W poprzednim spotkaniu Warta Poznań przełamała się po słabszym początku rundy wiosennej, pokonując GKS Jastrzębie 3:1. "Duma Wildy" zwyciężyła w przekonującym stylu, choć na początku drugiej połowy straciła koncentrację w obronie i pozwoliła rywalom na zmniejszenie strat. Drużynę uratował także Leo Przybylak, który obronił rzut karny przy stanie 2:1 dla Warty. Trener Maciej Tokarczyk na konferencji prasowej przed meczem ze Świtem odniósł się jeszcze do piątkowego meczu i pochwalił zespół, nawet mimo kolejnej straconej bramki w tym roku.
- Jeśli miałbym powiedzieć coś o samej grze obronnej i takim nastawieniu, to tutaj nie może być nagany. Gra obronna, czyli faza, kiedy my nie mieliśmy piłki była na bardzo wysokim poziomie. Jeśli chodzi o wysoki pressing wysoki, to dał nam bardzo duże konkrety. Też w momencie, kiedy traciliśmy piłkę i bardzo agresywnie chcieliśmy wejść ponownie w jej posiadanie. Oceniłbym nasz występ w defensywie bardzo pozytywnie. W ofensywie dużo kreowaliśmy, natomiast musimy się wystrzegać takich momentów, gdzie troszkę nam brakuje koncentracji i podejmujemy gorsze decyzje. O tym rozmawialiśmy na analizie z zawodnikami. Troszkę nad tym popracowaliśmy w mikrocyklu przed Świtem. To jest taki detal, który chcemy poprawić - mówił szkoleniowiec Zielonych.
Warta po raz pierwszy w tej rundzie zmierzy się z rywalem, który znajduje się w czołówce tabeli, aniżeli na jej drugim końcu. Zieloni w meczu ze Świtem chcą pozostać przy swoim DNA, o którym trener niejednokrotnie już wspominał w tym sezonie. Drużyna nie chce rezygnować z ofensywnego stylu gry i zamierza odpowiednio dopasować swoje możliwości do wyraźnie słabszych punktów rywali. Szczecinianie nie mogą mówić o udanym początku rundy, bo na swoim koncie mają już dwie porażki - w piątkowe popołudnie przegrali boleśnie z Sokołem Kleczew 0:3.
- Plan meczowy opiera się głównie na tym, co mamy dobrego. Na tym, co chcemy wyeksponować z naszego modelu i głównie na tych elementach się skupiamy. Oczywiście mamy przeanalizowanego przeciwnika, wiemy jakie ma mocne i słabe strony. Ten plan będzie dopasowany pod to, co możemy wykorzystać. Jeśli chodzi o samo ustawienie, to na pewno z tego naszego 3-4-3 możemy płynnie przechodzić do różnych innych ustawień. Z tego będziemy korzystać w zależności od momentu meczu, w zależności od sytuacji, która będzie na boisku - zaznaczył trener Tokarczyk.
Napastnik dał impuls w miniony weekend. Czy wróci do składu?
Szkoleniowiec Zielonych nie chciał zdradzić swoich wyborów personalnych na nadchodzące spotkanie, ale przyznał, że ma już wybraną wyjściową jedenastkę. Można się spodziewać, że na szpicy ponownie wystąpi Michał Smoczyński, który w tej rundzie dołożył już dwa gole do swojego dorobku. 18-letni napastnik w tym sezonie wygrywa rywalizację z Mateuszem Stankiem oraz Filipem Tonderem. Drugi z wymienionych zawodników ostatni mecz oglądał nawet z perspektywy trybun, ale w weekend wysłał wyraźny sygnał do trenera Tokarczyka, zdobywając aż pięć bramek w spotkaniu rezerw Warty z SKS-em Słupca (6:3).
- Bardzo się cieszę, że "Tondi" zrobił robotę i po to jest drużyna rezerw. Z mojej perspektywy, jako trenera pierwszego zespołu, właśnie po to, żeby zawodnicy, którzy schodzą do tej drużyny wnosili konkretną wartość, żeby była dla nich możliwość zaliczenia 90 minut, rywalizacji meczowej z przeciwnikiem. Bardzo się cieszę, że Filip dał pewnego rodzaju odpowiedź i zagrał bardzo dobre spotkanie. Zdobył pięć goli, a to się bardzo rzadko zdarza. Dał po prostu znać, że ta forma idzie w górę, co mnie bardzo cieszy - przyznał trener.
Warta zapowiada komplet publiczności na trybunach
Środową rywalizację w Ogródku obejrzy najprawdopodobniej komplet kibiców. W trakcie konferencji prasowej, rzecznik klubu Piotr Komorowski poinformował, że wszystkie wejściówki na to spotkanie zostały wyprzedane. Wciąż nie wiadomo jednak, czy do Poznania zawitają sympatycy Świtu Szczecin, dla których przeznaczono bilety w sektorze gości. Jeśli nie uda im się dotrzeć na mecz, Warta przygotuje te miejsca do dalszej sprzedaży.
Dla tych, którzy nie będą mogli tego dnia obejrzeć spotkania na trybunach, TVP Sport przygotowało transmisję na żywo, dostępną nie tylko na stronie internetowej, ale także w otwartym kanale telewizyjnym.
[AKTUALIZACJA] Warta Poznań przekazała informację, że w związku z potwierdzoną nieobecnością kibiców gości, do sprzedaży trafiły kolejne wejściówki. Bilety można nabyć online lub w kasie biletowej, która zostanie otwarta dwie godziny przed pierwszym gwizdkiem.
Komentarze (0)