Oceny zawodników Lecha Poznań po spotkaniu z Górnikiem Zabrze:
- Mateusz Lis - 5
Przeciętny występ golkipera Lecha Poznań, który w sobotni wieczór nie miał wielu okazji do pokazania swoich umiejętności. W 27. minucie popisał się pewną interwencją po strzale Maksyma Khlana z rzutu wolnego, a w 64. minucie instynktownie poradził sobie ze strzałem Sondre Lisetha. Wydaje się też, że nie miał zbyt wiele do powiedzenia przy obu straconych golach - w odstępie czterech minut dwukrotnie pokonał go Erik Prekop, wykorzystując precyzyjne dośrodkowania Kacpra Urbańskiego i Erika Janzy.
- Joel Pereira - 6
Chyba najjaśniejszy punkt defensywy Kolejorza w starciu z wicemistrzami Polski. Pereira znakomicie radził sobie zwłaszcza z piłką przy nodze - zanotował trzy udane próby dryblingu, a celność jego podań wyniosła aż 86%. Kapitalnie wypadł również w pojedynkach z zawodnikami Górnika, wychodząc zwycięsko z siedmiu z dziesięciu starć. Udało mu się także zanotować trzy przechwyty.
- Mateusz Skrzypczak - 3
26-letni stoper był zdecydowanie najsłabszym zawodnikiem Lecha Poznań w sobotniej rywalizacji z Górnikiem Zabrze. Nieźle rozgrywał w piłkę, ale fatalnie radził sobie w bezpośrednich starciach z piłkarzami rywali, nie wygrywając... ani jednego z pięciu pojedynków. Ponadto zawinił on przy obu straconych bramkach, dwukrotnie gubiąc z radaru napastnika gospodarzy, Erika Prekopa, który wpisał się na listę strzelców w 76. i 80. minucie spotkania. Pomimo kiepskiej postawy w meczu z Rakowem Skrzypczak dostał kolejną szansę od trenera Frederiksena, ale kompletnie jej nie wykorzystał.
- Wojciech Mońka - 6
Solidny występ młodzieżowego reprezentanta Polski. Nie zagrał na swoim najwyższym poziomie, ale jednocześnie nie popełnił żadnych poważniejszych błędów. Wygrał dwa pojedynki powietrzne, czterokrotnie wybijał piłkę z własnego pola karnego, a celność jego podań wyniosła przyzwoite 89%.
- Michał Gurgul - 5
Lewy obrońca, który od dłuższego czasu jest jednym z najbardziej stabilnych elementów w układance trenera Nielsa Frederiksena, z pewnością nie zaliczy swojego sobotniego występu do tych najbardziej udanych. Udało mu się zanotować kilka ważnych interwencji, wygrał również trzy z pięciu pojedynków na ziemi i jeden z trzech w powietrzu. W końcówce spotkania nie wykorzystał jednak doskonałej szansy na doprowadzenie do wyrównania, przenosząc piłkę ponad poprzeczką bramki strzeżonej przez Philippa Schulze.
- Radosław Murawski - 6
Przyzwoite zawody w wykonaniu doświadczonego defensywnego pomocnika. Zaliczył aż sześć odbiorów (najwięcej spośród wszystkich piłkarzy Kolejorza), wygrał każdy z trzech pojedynków, w których brał udział, a celność jego podań wyniosła aż 92%. W 64. minucie Murawski opuścił plac gry na rzecz Filipa Jagiełły, który po wejściu na boisko nie wzniósł do gry Lecha oczekiwanej jakości.
- Gustav Berggren - 6
Niezłe spotkanie byłego zawodnika Rakowa Częstochowa, który z każdym kolejnym tygodniem zdaje się prezentować coraz lepiej. Dobrze odnajdywał się w grze kombinacyjnej, a ponadto zanotował trzy udane wślizgi, cztery odbiory i wygrał aż pięć z siedmiu pojedynków. Podobnego zdania najwidoczniej był również trener Niels Frederiksen, który w 64. minucie, dokonując roszady w środku pola, zdecydował się zdjąć z boiska nie 29-letniego Szweda, a partnerującego mu Radosława Murawskiego.
- Patrik Walemark - 5
Przeciętny występ szwedzkiego skrzydłowego, który w ostatnim czasie przyzwyczaił kibiców Kolejorza do zdecydowanie lepszej gry. Wygrał tylko dwa z sześciu pojedynków, nie zaliczył ani jednej udanej próby dryblingu, a celność jego podań wyniosła zaledwie 63%. Warto natomiast pochwalić go za udział przy jedynej bramce lechitów w sobotnim spotkaniu - to po jego dośrodkowaniu z prawej strony boiska błąd popełnił Schulze, a na listę strzelców wpisał się Sayyadmanesh. Były piłkarz Feyenoordu spędził na placu gry pełne 90 minut.
- Pablo Rodriguez - 8
Hiszpan był zdecydowanie najlepszym zawodnikiem Lecha Poznań w starciu z Górnikiem. Świetnie radził sobie zarówno z piłką przy nodze (dwa kluczowe podania i celność zagrań na poziomie 82%), jak i bez niej (cztery udane odbiory). Niesamowicie utrudniał życie zawodnikom gospodarzy, którzy faulowali go aż pięciokrotnie. Podjął najwięcej prób pojedynków spośród wszystkich piłkarzy Kolejorza (aż 12), a co ważne, ze zdecydowanej większości z nich wyszedł zwycięsko. O tym, jak duży wpływ miał w sobotni wieczór na grę mistrzów Polski, najlepiej świadczyć może końcowy wynik - po jego zejściu z boiska lechici stracili dwa gole, mając jednocześnie ogromny problem z kreowaniem jakichkolwiek sytuacji bramkowych.
- Allahyar Sayyadmanesh - 7
Jeden z niewielu piłkarzy Kolejorza, którzy potrafili w sobotni wieczór zrobić różnicę na boisku. Irańczyk mógł wpisać się na listę strzelców już w 14. minucie, ale z jego strzałem poradził sobie Philipp Schulze. 23 minuty później Sayyadmanesh wykorzystał jednak błąd golkipera gospodarzy i umieścił piłkę w siatce sprytnym uderzeniem głową, wyprowadzając swój zespół na prowadzenie. Trener Niels Frederiksen zdecydował się na zdjęcie go z boiska już w 64. minucie, co można było uznać za decyzję dość zaskakującą. Jego miejsce na placu gry zajął Leo Bengtsson.
- Mikael Ishak - 5
Kapitan Lecha Poznań nie zaliczył udanego powrotu do wyjściowej jedenastki. Defensorzy Górnika nie zostawiali mu zbyt wiele wolnej przestrzeni, przez co jego rola w sobotni wieczór ograniczała się niemal wyłącznie do ciężkiej pracy w centralnej części boiska. Ishak wywiązywał się z roli "odgrywającego" całkiem nieźle - udało mu się zaliczyć jedno kluczowe podania, a ogólna celność jego zagrań wyniosła 73%. Przeciętnie wypadł natomiast w pojedynkach - wyszedł bowiem zwycięsko z dwóch z pięciu starć z zawodnikami gospodarzy. W 72. minucie został zmieniony prez Yannicka Agnero.
Rezerwowi:
- Filip Jagiełło (wszedł w 64. minucie) - 4
- Leo Bengtsson (wszedł w 64. minucie) - 5
- Luis Palma (wszedł w 72. minucie) - 4
- Yannick Agnero (wszedł w 72. minucie) - 4
Górnik Zabrze - Lech Poznań 2:1 (0:1)
Bramki: 36' Allahyar Sayyadmanesh 0:1, 76' Erik Prekop 1:1, 80' Erik Prekop 2:1
Górnik Zabrze: Schulze - Sacek, Janicki, Josema, Janza (83. Zmrzly) - Urbański (87. Sadilek), Bernardo (60. Liseth), Kubicki - Peter Federico (60. Ikia Dimi), Antiste (60. Prekop), Khlan
Lech Poznań: Lis - Pereira, Skrzypczak, Mońka, Gurgul - Murawski (64. Jagiełło), Berggren - Walemark, Rodriguez (72. Palma), Sayyadmanesh (64. Bengtsson) - Ishak (72. Agnero)
Kartki: Kubicki, Sacek, Bernardo, Antiste, Prekop (Górnik Zabrze) - Walemark (Lech Poznań)
Sędziował: Wojciech Myć (Włodawa)
Komentarze (0)