Lech Poznań UAM znajdzie następczynię gwiazdy? Koniec okna transferowego coraz bliżej

Opublikowano:
Autor:

Lech Poznań UAM znajdzie następczynię gwiazdy? Koniec okna transferowego coraz bliżej - Zdjęcie główne
Autor: Kacper Paterski | Opis: Lech Poznań UAM nie ustaje w wysiłkach, by znaleźć zastępstwo za gwiazdę.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaKoniec letniego okna transferowego w Orlen Ekstralidze Kobiet jest już coraz bliżej, a kibice Lecha Poznań UAM wciąż nie poznali nazwiska piłkarki, która wejdzie w buty ikony żeńskiego Kolejorza. Niebiesko-Białe tracą punkty i ewidentnie potrzebują po swojej stronie game-changera, mogącego poprowadzić zespół w drodze po dobre wyniki. Pytaliśmy zatem w klubie o to, na co mogą liczyć kibice w tej kwestii w najbliższym czasie.
reklama

Lech Poznań UAM intensywnie działa po cichu. "Na tym nam bardzo mocno zależy"

reklama

Lech Poznań UAM pozyskał ogromne jak na warunki Ekstraligi pieniądze z tytułu sprzedaży Julii Przybył. To jak dotąd największy gotówkowy transfer w najwyższej klasie rozgrywkowej. Kolejorz jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wzbogacił się o imponującą sumę, ale jeszcze nie zainwestował jej w żadną konkretną piłkarkę. Nie oznacza to jednak tego, że nie próbuje działać na rynku w tym temacie. Przeciwnie. Jak słyszymy, sytuacja poszczególnych piłkarek była i jest sondowana. Rozważano pewne kandydatki, ale z różnych przyczyn nie dołączyły one do zespołu Lecha Poznań UAM. 

W przypadku jednej z piłkarek temat był już mocno zaawansowany, ale ta zdecydowała się kontynuować karierę za granicą. W związku z tym poszukiwania zaczęły się od nowa. Na razie wciąż brakuje konkretów, a do końca okna transferowego pozostał już mniej niż tydzień, bowiem zamyka się ono 9 września. Wiele wskazuje jednak na to, że jeżeli Lech Poznań zdecyduje się na jakiś ruch w kontekście nowej wahadłowej, to będzie to zawodniczka z Polski.

reklama

Maciej Jóźwiak w rozmowie z "Radiem Poznań" wskazywał na to, że oczywiście klub bierze pod uwagę opcję z zagranicy, ale musi to być przede wszystkim piłkarka pasująca do założeń profili piłkarskich i charakterologicznych. 

- Nie ma co ukrywać, że okienko nadal trwa. Szukamy cały czas odpowiedniego profilu, jeśli chodzi o umiejętności piłkarskie. Chcemy, żeby to była zawodniczka, która wniesie od razu jakość do tego zespołu. Zależy nam też na tym, żeby to był oczywiście także odpowiedni profil osobowościowy i żeby nowa zawodniczka, która przyjdzie dobrze wpasowała się w grupę. Na tym nam bardzo mocno zależy, że poza tym, że szukamy dobrych piłkarek chcemy też zbudować grupę piłkarek, kierujących się przede wszystkim filozofią, którą wspólnie wyznajemy - mówił na antenie Radia Poznań w programie "Sportowa Arena" Maciej Jóźwiak, koordynator żeńskiej sekcji Lecha Poznań.

reklama

Rzecznik prasowy Lecha Poznań UAM - Adrian Garbiec - podkreślał w rozmowie z nami, że wszyscy w klubie zdają sobie sprawę z tego, że jest to ważna pozycja, która wymaga szczególnej uwagi. Jednocześnie uspokajał nas, mówiąc, że nawet jeśli nie da się przeprowadzić ruchu gotówkowego w tym oknie, wciąż istnieje także możliwość sprowadzenia zawodniczki na zasadach wolnego transferu. Celem jest sprowadzenie ofensywnie usposobionej wahadłowej, dopasowanej jeden do jeden do Julii Przybył.

- Szukamy odpowiedniej zawodniczki. Jeśli nie uda się jej pozyskać latem, to oczywiście są kolejne okna, w których będziemy aktywnie działać. Prowadziliśmy wiele rozmów z zawodniczkami. Oczywiście Lech Poznań nie jest dla każdej z nich opcją numer jeden. Szukamy odpowiedniej jakości do zespołu, bo na tym nam wszystkim zależy, żeby do Lecha Poznań trafiały właśnie takie, doświadczone zawodniczki - informował na antenie Radia Poznań Maciej Jóźwiak.

reklama

Lech Poznań UAM nie przesypia letniego okna. Zaszły duże zmiany w sektorach młodzieżowych

Teraz Lech Poznań UAM szczególnie mocno przekonuje się o tym, jak bardzo cenną piłkarkę posiadał w swoich szeregach, którą wyjątkowo trudno jest zastąpić. Oferta jej transferu była jednak propozycją nie do odrzucenia. Kontrakt Julii Przybył wygasał za rok przez co Kolejorz ryzykował utratą piłkarki za darmo, co już skłaniało koordynatora sekcji do wysłuchania zainteresowanych klubów. Przybył i Lecha do rozbratu przybliżał też fakt, że piłkarka sama chętnie zapatrywała się na kontynuowanie swojej przygody w innym, silniejszym klubie. 

- Na tę decyzję złożyło się wiele czynników. To nie była sytuacja "zero-jedynkowa". Pojawiła się świetna propozycja dla Julii, jeśli chodzi o rywalizację w zespole, który będzie walczyć o mistrzostwo Polski. Dodatkowo wpłynęła bardzo dobra oferta dla klubu, rekordowa w skali kraju, jeśli mowa o transferze wewnętrznym. To jednak nie było też czynnikiem decydującym, bo Julii kończył się kontrakt po tym sezonie, a ona sama zgłaszała chęć kontynuowania kariery na wyższym poziomie. Pewnie pierwszym planem był kierunek zagraniczny, ale żaden klub nie złożył nam oferty za Julię - mówił 25 sierpnia w "Sportowej Arenie" Maciej Jóźwiak.

Sytuacja związana ze stratą Julii Przybył i problemy dotyczące tempa sprowadzenia jej następczyni nie są zatem tak oczywistą winą jak to się może pozornie wydawać. Nie ma co jednak ukrywać, że Lech Poznań UAM potrzebuje natychmiastowego wzmocnienia na pozycji wahadłowej. Obecność Małgorzaty Jurek oraz młodej Aleksandry Figury nie gwarantuje tych samych świetnych wyników, jakie osiągała wcześniej Przybył. Należy jednak przyznać, że pierwsza z wymienionych piłkarek zdołała pokonać bramkarkę Ślęzy Wrocław na inaugurację sezonu.

Obecny skład Lecha Poznań UAM może i mógłby zapewnić sobie miękkie utrzymanie, ale nie jest tajemnicą, że po poprzednim sezonie na zapoznanie się z ligą Kolejorz chce mierzyć wyżej. Aby jednak zaliczyć sportowy progres, który będzie widoczny w tabeli należy wzmacniać skład, który będzie pomagać w nawiązywaniu równorzędnej walki z Pogonią Szczecin, Górnikiem Łęczna, SMS-em Łódź czy nawet debiutującą Legią.

 Lech Poznań UAM nie notuje póki co szczęśliwego startu w sezonu. W dwóch starciach z faworytkami do najwyższych celów - GKS-em Katowice i Górnikiem Łęczna - stracił w sumie osiem goli nie zdobywając ani jednego. Dodatkowo poległ też 3:4 z Legią na wyjeździe, a jedyne zwycięstwo odnotował ze Ślęzą Wrocław, grającą przed momentem z "Wojskowymi" w 1. lidze. Optymizmem po letnim oknie transferowym na ten moment napawa aktualnie w dużej mierze znacząca poprawa sytuacji w zespołach młodzieżowych. 

- Poza ruchami, które miały miejsce w kontekście pierwszego zespołu zrobiliśmy bardzo dużo ruchów do zespołów młodzieżowych. W ostatnim roku, zmianie uległ mówiący o tym, że wartość ekwiwalentów do drużyn Ekstraligi Kobiet wzrosła dwukrotnie. W związku z tym koszty młodych zawodniczek, które dołączyły do zespołów U-16 i U-18  Lecha Poznań UAM mogę powiedzieć, że znacznie przekroczyły kwotę, którą uzyskaliśmy za Julię Przybył. To tylko pokazuje skalę z jaką mierzymy się jeśli chodzi o ruchy do klubu i wysokości ekwiwalentów, z którymi musimy się mierzyć. W związku z tym, biorąc pod uwagę całą sekcję i moduł U-16 do pierwszego zespołu, znajdujemy się bliżej górnej granicy założenia budżetowego - wspominał Maciej Jóźwiak. 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo