reklama

Lech Poznań widzi w nim duży potencjał. Będzie rywalizacja o miejsce w bramce

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Lech Poznań widzi w nim duży potencjał. Będzie rywalizacja o miejsce w bramce - Zdjęcie główne
Autor: Tomasz Deska | Opis: Kolejny wychowanek z szansą na większą rolę w pierwszym zespole.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaW Lechu Poznań rośnie kolejny kandydat do gry między słupkami pierwszego zespołu. Klub priorytetowo rozgląda się za nowym bramkarzem, ale oprócz tego, rozważa też większą rolę dla swojego wychowanka, który bardzo dobrze wykorzystał ostatnie miesiące na treningach.
reklama

Wychowanek zaliczył duży progres. Może przeskoczyć w hierarchii

Na chwilę obecną do klubu nie wpłynęła żadna oferta za Bartosza Mrozka. Nie została też podjęta decyzja w sprawie wykupu Płamena Andrejewa. Ale jednym z priorytetów Lecha Poznań na letnie okienko transferowe jest sprowadzenie bramkarza, więc to wszystko będzie trzeba poukładać. Klub jest zadowolony z postawy Bułgara, który podniósł poziom rywalizacji w zespole. Na jego przyjściu skorzystał właśnie Mrozek, którego forma wzrosła w porównaniu do jesieni. Gdyby 26-latek prezentował się tak, jak w pierwszej rundzie sezonu, niewykluczone, że trener dokonałby zmiany między słupkami. 

W ostatnich tygodniach skorzystał na tym Mateusz Pruchniewski, pełniący rolę trzeciego bramkarza. 19-latek zbliżył się na tyle, że także włączył się do rywalizacji o miejsce między słupkami. Lech nie ma wątpliwości, że w przyszłości może mieć w bramce kolejnego wychowanka. Wszystko wskazuje na to, że klub niedługo przedłuży z nim wygasający kontrakt i ma na niego pewien plan.

reklama

Jak słyszymy, Pruchniewski to absolutnie profilowy bramkarz Lecha Poznań. Dobrze gra nogami, potrafi wyjść na przedpole, ma świetny refleks i umiejętność szybkiego działania, podejmowania decyzji. W jego przypadku rozważane są dwie opcje - wypożyczenie lub walka o bycie "dwójką". Druga opcja wydaje się dość odważna, ale w klubie nie wykluczają, że młody golkiper mógłby spokojnie wskoczyć za Bartosza Mrozka w awaryjnej sytuacji. Nie ma sensu, by w przyszłym sezonie trzymać go w kadrze jako trzeciego.

Kłopot bogactwa wśród młodych bramkarzy

Akademia Lecha Poznań w ostatnim czasie nie może narzekać na liczbę utalentowanych wychowanków na tej pozycji, co w poprzednich latach nie było takie oczywiste. Wiktor Obremski, Ignacy Zakrzewski, czy Aleks Olsztyn to bramkarze, którzy będą już w przyszłym sezonie brani pod uwagę w kontekście gry w drugim zespole. Obremski jest też blisko pierwszego zespołu jako uzupełnienie. Swoją postawą w ostatnich miesiącach zasłużył, by znaleźć się m.in. w kadrze na zgrupowanie w Abu Zabi, gdzie przygotowywał się pod okiem trenera Dominika Kubiaka.

reklama

Klub w ubiegłym roku zatrudnił Radosława Hołubca, trenera bramkarzy z dużym doświadczeniem w zarządzaniu młodymi golkiperami. Kolejorz wraca do schematu z wypożyczaniem zawodników na krótki okres do klubów z trzeciej lub czwartej ligi, żeby dać im możliwość gry. Trudno jest rotować tyloma zawodnikami, gdy ma się do dyspozycji jedną pozycję. Przykładem takiego działania jest np. wypożyczenie wiosną Wojciecha Zborka do Noteci Czarnków.

Na ten moment nie ma potrzeby, by do drugiego zespołu miał trafić doświadczony golkiper. Taką rolę pełnił Adrian Lis, ale bramkarz ma jeszcze ambicje, by grać, a przy młodych zawodnikach nie było mu to dane. Akademia postawi wyłącznie na rywalizację wśród młodzieży, a taka na pewno nie zaszkodzi. 

reklama

W przeszłości skorzystali na niej Mateusz Lis i Bartosz Mrozek, który ostatecznie zadebiutował w Lechu Poznań i zapisał w historii klubu. Lis takiej okazji nie miał, ale... nic straconego. Wychowanek nie pozostaje obojętny władzom Kolejorza, którzy monitorowali jego sytuację w ostatnich latach.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo