Po tej akcji kibice Lecha Poznań wstrzymali oddech. Ich gwiazda opuściła boisko w towarzystwie medyków
Przypomnijmy, że do całej fatalnej sytuacji związanej z Alim Gholizadehem doszło w 14. minucie spotkania. Wtedy to Irańczyk toczył przy narożniku boiska pojedynek biegowy z Bradly'em van Hoevenem. Holender pierwszy sięgnął po piłkę wykonując przy tym wślizg. Były piłkarz Charleroi nie miał innego wyjścia w tej sytuacji i przeskoczył swojego przeciwnika, który przykrył piłkę ciałem. Irańczyk zrobił to jednak w nienaturalny sposób, a jego lądowanie w rozkroku zdecydownie nie należało do najlepszych. Gwiazda Lecha Poznań upadła po nim jak rażona piorunem i mocno gestykulowała dając do zrozumienia, że stało się coś bardzo złego.
Wokół Irańczyka natychmiast zebrali się członkowie sztabu medycznego Lecha Poznań i chwilę później poprosili o to, by gracza zniesiono z boiska na noszach. Właśnie w takich przykrych okolicznościach Gholizadeh opuścił murawę stadionu w Lublinie ukrywając twarz w dłoniach przy towarzyszących mu oklaskach z trybun. Do tamtej chwili super gwiazda Kolejorza oddała jeden strzał celny, wykonała sześć celnych podań na sześć prób i wygrała dwa pojedynki z dwóch. Była także bardzo bliska wywalczenia rzutu karnego dla swojej drużyny.
W 14. minucie spotkania dalsza część sezonu Irańczyka stanęła pod znakiem zapytania. Niemal natychmiastowe zniesienie Gholizadeha na noszach, jego ukryta twarz w dłoniach oraz nerwowe uderzanie się otwartą dłonią po czole zwiastowały wszystko, co najgorsze w związku z kontuzją kolana. To właśnie ono najbardziej ucierpiało przy upadku, bowiem skrzydłowy Kolejorza trzymał się za nie leżąc na murawie.
Rzecznik Lecha Poznań podaje najnowsze informacje ws. Gholizadeha
Więcej otuchy fanom dodały jednak obrazki z samej końcówki spotkania. Choć pierwotnie piłkarz został zniesiony do budynku Motoru Lublin, ostatecznie powrócił na ławkę rezerwowych. Realizator w 70. minucie pokazał telewidzom Irańczyka, który siedział na ławce rezerwowych w towarzystwie Patrika Walemarka. Natomiast po końcowym gwizdku Ali Gholizadeh był także w stanie wyjść na boisko celebrując sukces zespołu. Nie był jednak w stanie poruszać się samodzielnie i korzystał z pomocy kolegów z drużyny, którzy trzymali go pod ramię. Kolano piłkarza było wyjątkowo mocno otaśmowane, ale na nagraniach pomeczowych było widać, że zawodnik może je zginać. Dodatkowo brakowało na nim kompresu z lodu. Wszystko to pozornie sugerowało, że cała sytuacja wcale nie musiała się zakończyć najgorzej.
Dużo ciepła w serca fanów z pewnością wlał też uśmiech zawodnika w szatni, gdy cały zespół celebrował ważny sukces. Po spotkaniu Adrian Gałuszka - rzecznik prasowy Lecha Poznań - poinformował, co będzie teraz czekać kluczowego gracza Kolejorza. Zawodnik przejdzie dziś badanie rezonansem, które zostanie przeprowadzone w stolicy Wielkopolski. Po nim klub będzie bogatszy o potrzebną wiedzę i podzieli się nią oficjalnie najprawdopodobniej w poniedziałek wieczorem.
Kibice Lecha Poznań tłumnie wysyłają wyrazy wsparcia dla swojego ulubieńca w social-mediach i z niecierpliwością czekają na wynik badania. Strata zawodnika byłaby niepowetowana nawet biorąc pod uwagę zaledwie trzy starcia do końca sezonu w tym także "mecz przyjaźni" przy Bułgarskiej z Arką Gdynia.
Stawka zdrowia kluczowej postaci Lecha Poznań jest bardzo wysoka. Na szali znajduje się bardzo wiele
Jeśli faktycznie Gholizadeh zostanie wyeliminowany z gry na dłużej, potencjalna kontuzja przytrafi mu się w niezwykle newralgicznym momencie, jeśli chodzi o przebieg jego kariery. To właśnie teraz waży się jego przyszłość przy Bułgarskiej w związku z wygasającym kontraktem. Irańczyk ryzykuje pauzę już do końca rozgrywek, co oznaczałoby, że jego licznik w tym sezonie zatrzymałby się na 19 meczach PKO BP Ekstraklasy, sześciu w Lidze Konferencji i po dwóch w Pucharze Polski oraz eliminacjach do Ligi Mistrzów. Przypomnijmy, że już wcześniej w tym sezonie Ali Gholizadeh opuścił zdecydowaną większość rundy jesiennej z powodu innej kontuzji będącej pokłosiem tego, co wydarzyło się w końcówce poprzedniego sezonu.
Poważne problemy zdrowotne nie będą jednak kłaść się cieniem wyłącznie na kwestiach transferowych. Na szali znajduje się także występ piłkarza w nadchodzących wielkimi krokami Mistrzostwach Świata w Kanadzie, Meksyku i Stanach Zjednoczonych. Iran będzie rywalizować w grupie G z Belgią, Egiptem oraz Nową Zelandią. Ali Gholizadeh, gdy był zdrowy stanowił ważną część swojej drużyny narodowej niejednokrotnie grając w pierwszym składzie podczas eliminacji na mundial. Z poszczególnych meczów eliminowały go jedynie częste kontuzje. Stawka poniedziałkowego werdyktu jest zatem nieprawdopodobnie wysoka.
Komentarze (0)