reklama

Miało być zdecydowanie inaczej. Tak oceniliśmy piłkarzy Lecha Poznań w meczu z Arką Gdynia

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Miało być zdecydowanie inaczej. Tak oceniliśmy piłkarzy Lecha Poznań w meczu z Arką Gdynia - Zdjęcie główne
Autor: Jakub Wyderski | Opis: Tak wiele strzałów Lecha Poznań tego dnia nawet nie zmierzało w światło bramki...

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaPopsute nastroje kibiców przy Bułgarskiej. Kolejorz miał postawić ogromny krok w kierunku mistrzostwa Polski, a w piątkowy wieczór tylko trochę się przysunął i musi rozglądać się za siebie. Bramka Jędrzeja Grobelnego była jak zaczarowana i ostatecznie Lech Poznań tylko zremisował z Arką Gdynia 1:1. Dla kilkoro piłkarzy ten mecz był naprawdę dobry, ale zabrakło skuteczności. Zobacz, jak oceniliśmy niebiesko-białych w starciu z beniaminkiem.
reklama

Oceny zawodników Lecha Poznań po meczu z Arką Gdynia:

  • Bartosz Mrozek - 6

Gdy rywal oddaje dwa celne strzały na bramkę, to trudno nawet wyciąć powtórki z udziałem bramkarza. Jedna pokazuje straconego gola, za to druga faktycznie zasługuje na brawa, bo Mrozek uratował swój zespół przed koszmarem w doliczonym czasie gry. Bilans remisowy, zatem ocena wyjściowa.

  • Joel Pereira - 8

Bardzo dobry występ Portugalczyka - trzeci z rzędu na absolutnie najwyższym poziomie. Był jednym z najaktywniejszych piłkarzy na boisku. Liczba jego kontaktów z piłką spokojnie przekroczyła "setkę", co tylko podkreśla jak często wspomagał swoich kolegów w rozegraniu. Tym razem zabrakło asysty na jego koncie, choć w pierwszej połowie miał ku temu znakomitą okazję. Najpierw "ruletą" znakomicie ograł Kamila Jakubczyka, a następnie wyłożył na czystą pozycję do Mikaela Ishaka. Niestety, w tamtej akcji górą był bramkarz gości. 

reklama
  • Antonio Milić (opuścił boisko w 46. minucie) - 6

Chorwat w pierwszej połowie spisał się bardzo przyzwoicie. Skutecznie zamknął swój sektor boiska przed piłkarzami Arki, wygrywając wszystkie pojedynki w defensywie (nie było ich też aż tak dużo). Często szukał dalekich podań za linię obrony rywala, ale w tym wypadku zdecydowanie zawodziła skuteczność. Po przerwie nie pojawił się na placu gry i należy rozpatrywać to w kontekście kolejnych problemów zdrowotnych. Mało wątpliwe, że wejście Roberta Gumnego miało związek ze zmianami taktycznymi.

  • Wojciech Mońka - 7

Kilka dni temu podchodził do egzaminu dojrzałości i choć na wyniki musi poczekać, to w piątkowy wieczór udowodnił, że tej boiskowej dojrzałości na pewno mu nie brakuje. Przytrafił mu się błąd przy straconym golu, gdzie przegrał pozycję z Michałem Rzuchowskim, ale w pozostałych aspektach był świetny. Szczególnie Lech mógł polegać na 19-latku przy wyprowadzeniu piłki z własnej połowy. Dobrze czuł się dziś z piłką przy nodze, więc gdy Kolejorz całkowicie zamykał Arkę na ich połowie boiska, wychowanek pełnił rolę takiego ostatniego rozgrywającego.

reklama
  • Michał Gurgul - 7

Pewny występ w defensywie, całkiem obiecujący w grze do przodu - do tego z jedną próbą uderzenia na bramkę, które akurat w tym kierunku nie zmierzało. Na pewno po stronie Gurgula znów zagrała blisko 90 proc. skuteczność podań progresywnych i wysoka liczba kontaktów z piłką. Trudno się do czegokolwiek przyczepić.

  • Timothy Ouma (opuścił boisko w 46. minucie) - 5

Każda kolejna minuta na boisku dawała mu więcej pewności siebie, ale umówmy się, miał bardzo słaby początek. Z piłką przy nodze czuł się dobrze. Gorzej, gdy próbował oddawać ją do swoich kolegów. Jego zagrania nie miały odpowiedniej jakości, choć czasem należało nagrodzić za pomysł. Na pewno na uwagę zasługuje bardzo dobra gra w defensywie, ale Arka nie stworzyła żadnej konkretnej akcji w pierwszej połowie, więc podobnie jak w przypadku Antonio Milicia, dodatkowych punktów reprezentantowi Kenii nie przyznajemy.

reklama
  • Antoni Kozubal (opuścił boisko w 82. minucie) - 6

Trudno ocenić środkowego pomocnika w tym spotkaniu. Miał doskonałą okazję, by zamknąć golem pierwszą połowę, ale jego uderzenie jakimś cudem odbił Jędrzej Grobelny. To był w zasadzie jedyny moment, w którym błysnął. Jednocześnie nie popełnił rażących błędów na murawie, choć dziś nie był najpewniejszym punktem w środkowej strefie. Po zejściu Oumy został cofnięty głębiej i wtedy już całkowicie przygasł. W końcówce zwolnił miejsce na boisku Yannickowi Agnero, gdy Lech zamierzał gonić za zwycięstwem.

  • Patrik Walemark - 7

Doceniamy występ szwedzkiego skrzydłowego, ale jednocześnie szkoda, że znów nie udało się dołożyć liczb. Widać było, że powrót na skrzydło odblokował tę wersję Walemarka, którą znaliśmy z ubiegłego sezonu. Czarował szybkością, dryblingiem, grą na małej przestrzeni. Czarował także uderzeniami na bramkę, ale żadne nie zatrzepotało w siatce. Błysnął szczególnie w dwóch sytuacjach - przy efektownym rzucie wolnym, gdzie zabrakło, by dokręcić piłkę w kierunku dalszego słupka oraz na starcie drugiej połowy, gdy szukał okazji z dystansu. Niestety, to było za mało.

reklama
  • Luis Palma (opuścił boisko w 82. minucie) - 8 

Najlepszy zawodnik w piątkowym spotkaniu. Od początku wykazywał się ogromną determinacją, chcąc udowodnić, że należy mu się powrót do wyjściowego składu i jest w stanie wziąć na siebie odpowiedzialność za grę po kontuzji Alego Gholizadeha. Wyrównujący gol był nagrodą za jego przytomną postawę na boisku i potwierdzeniem, że wiosna znów do niego należy. To było jego trzecie trafienie w pięciu ostatnich meczach. 

  • Leo Bengtsson (opuścił boisko w 64. minucie) - 6

Skrzydłowy zagrał dobre spotkanie, ale niczym się nie wyróżnił. Rzadko w ogóle miał okazję być pod grą. Oddał jeden niecelny strzał i miał jedno kluczowe zagranie, po którym mogła paść bramka. W drugiej połowie trener nie zwlekał z pozostawianiem go długo na boisku i po nieco ponad godzinie gry zastąpił go Pablo Rodriguez.

  • Mikael Ishak - 7

Ileż pracy wykonał w tym meczu kapitan Lecha Poznań! Ostatecznie kończy mecz z asystą, ale to z pewnością duży niedosyt. Od napastnika oczekuje się bramek, a celownik Ishaka trochę rozregulował się w ostatnich dniach. W piątkowy wieczór aż siedmiokrotnie szukał okazji do pokonania Jędrzeja Grobelnego, a żadna z tych prób nie wpadła do siatki. Chwilami można mu jednak wybaczyć nieskuteczność i oby w ostatnich dwóch spotkaniach dołożył jeszcze coś do swojego dorobku. 


Rezerwowi:

  • Robert Gumny (wszedł w 46. minucie) - 5

"Środkowy" obrońca nie porwał dziś swoją grą. Ponownie musiał zagrać z konieczności na środku defensywy i rozumiemy, że to nie jest jego naturalna pozycja, ale w poprzednich spotkaniach wyglądało to lepiej. Chwilę po wejściu na boisko zgubił krycie przy Kike Hermoso i Hiszpan wyprowadził Arkę na prowadzenie.  Brakowało mu też pewności w pojedynkach - złapał ostatecznie kartkę, która wyklucza go z wyjazdu do Radomia. 

  • Filip Jagiełło (wszedł w 46. minucie) - 7

Ożywił grę Lecha w drugiej połowie i można było żałować, że od początku nie odpowiadał za kreowanie gry zespołu w środku pola. Jego gra na małej przestrzeni, umiejętne zostawianie miejsca swoim kolegom i szukanie niekonwencjonalnych rozwiązań to było coś, czego drużyna potrzebowała, żeby tę Arkę rozchulać. Mógł skończyć ten mecz przynajmniej z jedną asystą, a i nie brakowało mu okazji, żeby swojego gola także wcisnąć. Trener powinien zastanowić się nad postawieniem na niego w kolejnym spotkaniu.

  • Pablo Rodriguez (wszedł w 64. minucie) - 6
  • Yannick Agnero (wszedł w 82. minucie) - grał za krótko, by móc go ocenić
  • Daniel Hakans (wszedł w 82. minucie) - grał za krótko, by móc go ocenić

 

Lech Poznań - Arka Gdynia 1:1 (0:0)

 

Bramki: 0:1 Kike Hermoso 52', 1:1 Luis Palma 57'

Składy:

Lech: Bartosz Mrozek - Joel Pereira, Wojciech Mońka, Antonio Milić (46. Robert Gumny), Michał Gurgul - Timothy Ouma (46. Filip Jagiełło), Antoni Kozubal (82. Yannick Agnero) - Patrik Walemark, Luis Palma (82. Daniel Hakans), Leo Bengtsson (64. Pablo Rodriguez) - Mikael Ishak

Arka: Jędrzej Grobelny - Kike Hermoso, Michał Marcjanik, Dawid Gojny - Dominick Zator, Luis Perea (25. Michał Rzuchowski), Kamil Jakubczyk, Dawid Abramowicz (85. Dawid Kocyła) - Oskar Kubiak (61. Nazarij Rusyn), Vladislavs Gutkovskis (61. Edu Espiau), Sebastian Kerk (85. Patryk Szysz)

Żółte kartki: Gumny (Lech) - Grobelny, Rusyn, Gojny, Zator (Arka)

Sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń)

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo