reklama

Niels Frederiksen po zdobyciu mistrzostwa Polski. "Nie mogę się doczekać przyszłości"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Niels Frederiksen po zdobyciu mistrzostwa Polski. "Nie mogę się doczekać przyszłości" - Zdjęcie główne
Autor: Jakub Wyderski | Opis: Duńczyk stał się jednym z najlepszych trenerów w historii klubu.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaUśmiech tak szybko nie zniknie z twarzy Nielsa Frederiksena. Duński trener właśnie obronił z Lechem Poznań tytuł mistrza Polski. Po meczu opowiedział, co było kluczem do osiągnięcia sukcesu oraz podzielił się swoimi przemyśleniami. Padły interesujące słowa w kontekście nowego sezonu.
reklama

Czy po końcowym gwizdku w Lechu Poznań miało znaczenie to, jak przebiegł mecz z Radomiakiem Radom? Absolutnie nie. Konferencje prasowe zaczynają się zawsze od słów podsumowania ze strony trenera, ale w takim momencie analizy można było odłożyć na bok. Niels Frederiksen skupił się na docenieniu  swojego zespołu.

- Nie będę komentował meczu. Powiem tylko, że jestem bardzo zadowolony z tego, że udało nam się wrócić z powrotem. Po złym początku, kiedy weszliśmy w mecz. Ale myślę, że bardziej możemy skupić się na tym, co zawodnicy zrobili w tym sezonie. Wygranie drugiego mistrzostwa z rzędu! To ogromna rzecz. My nie zrobiliśmy tego przez 33 lata w tym klubie. Mieliśmy sezon, w którym zagraliśmy wiele meczów - bardzo dobra gra w Europie. Dlatego wielki szacunek do zawodników, do sztabu. Cały czas pracowali bardzo, bardzo ciężko. Jesteśmy bardzo zadowoleni. W tym sezonie nie musimy już grać ostatniego meczu. Nie ma tych nerwów, jak wtedy, gdy wszystko mogło się wydarzyć - powiedział trener Kolejorza. 

reklama

Duńczyk jest dopiero drugim w historii klubu trenerem, któremu udało się obronić mistrzostwo Polski. Pierwszym był legendarny Wojciech Łazarek, który pracował w Lechu w latach 1980-1984. Warto podkreślić, że w przeszłości żaden zagraniczny szkoleniowiec nie osiągnął w Poznaniu takich sukcesów, jak Niels Frederiksen. 55-latek pozostaje dość skromny w obliczu wspomnianych osiągnieć. Stawia siebie jako ostatniego w kolejce po gratulacje.

- Dla mnie, personalnie, nie jest aż tak ważne to, że jestem pierwszym zagranicznym trenerem, który obronił tytuł. Cieszy mnie przede wszystkim fakt, że dokonaliśmy tego całą drużyną. To jest oczywiście istotne dla kibiców, zawodników, sztabu, pracowników klubu i wszystkich, którzy ten klub kochają - zaznaczył. 

reklama

Cierpliwość władz Lecha Poznań się opłaciła. Filozofia klubu przynosi korzyści

W swoich podziękowaniach trener nie zapomniał o najważniejszych osobach w klubie. Postaciach, które od zawsze były na ustach kibiców. Jeszcze dwa sezony temu obrzucano ich błotem, a dziś są architektami wielkiego sukcesu Lecha Poznań. Piotr Rutkowski, Karol Klimczak, Tomasz Rząsa dźwignęli krytykę i wiernie trzymali się swojego projektu. Przez tyle lat cierpliwie przygotowywali zespół, który aktualnie nie ma sobie równych w Polsce.

- Management klubu, właściciel, dyrektor sportowy - oni także przyłożyli swoją ogromną rękę do tego, że jesteśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy. Udało nam się pozyskać rok temu wielu zawodników w miejsce tych kontuzjowanych. Teraz ci zawodnicy kontuzjowani także wrócili do gry wiosną. Mieliśmy sporo piłkarzy do wyboru. To też sprawiało, że nasza kadra była bardzo mocna, więc tak, te inwestycje również się opłaciły i umożliwiły nam rywalizować z powodzeniem o mistrzostwo Polski - podkreślił Frederiksen.

reklama

Duńczyk zwrócił uwagę na kluczowe aspekty, które poprowadziły klub do obrony mistrzowskiego tytułu. Okazuje się, że długofalowy proces nie jest mitem w polskiej piłce.

- Wiedzieliśmy, że musimy kontynuować to, co zaczęliśmy już w pierwszym sezonie. Kiedy generalnie spojrzy się na ligę, no to widzimy, że wyżej notowane są te drużyny, które stawiają na spójność w swojej pracy. Nie zmieniają trenerów, tylko wierzą w proces i to też przynosi owoce w postaci wyższego miejsca w tabeli. Kiedy z kolei patrzymy na drużyny, które właśnie mają swoje perturbacje, no to często zmieniają wizję, zmieniają trenerów po dwa, trzy, czy cztery razy w ciągu sezonu. Kluczem jest to, żeby trzymać się wiernie obranej drogi, rozpoczętej nawet i kilka lat wcześniej - opowiadał szkoleniowiec Lecha.

reklama

Niels Frederiksen poprowadzi klub w nowym sezonie? Zdradziły go te słowa

Zapytany o osobiste znaczenie obu tytułów mistrzowskich, odpowiedział, że trudno je ze sobą porównać. Każde na swój sposób jest wyjątkowe. Podkreślił jednak znaczącą kwestię, odróżniającą obecne mistrzostwo od tych, które Kolejorz zdobywał w latach poprzednich.

- Nie jest tak łatwo wygrać dwa razy pod rząd, a to też nie było łatwe zadanie ze względu na bardzo dużo meczów w Europie. W trakcie tego sezonu w Ekstraklasie musieliśmy to wszystko połączyć. Lech nigdy w przeszłości nie był w stanie rywalizować o mistrzostwo Polski w chwili, kiedy miał ten sezon w Europie, miał natężenie spotkań właśnie europejskich. Teraz dokonaliśmy właśnie tego, bo nie tylko biliśmy się o mistrzostwo, ale po nie sięgnęliśmy - powiedział Duńczyk.

Przed nim szansa na kolejną europejską przygodę z Lechem Poznań. Tyle, że kwestia jego pozostania w klubie nie została jeszcze wyjaśniona. A może jednak...

- Wybiegając w przód, ten tytuł daje nam interesującą perspektywę. Biorąc pod uwagę to, że weźmiemy udział w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Będziemy nieco lepiej rozstawieni niż w ostatnim roku. Cieszę się bardzo. Nie mogę się doczekać tej przyszłości - zakomunikował trener.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo