reklama

Niespodziewana absencja Bartosza Mrozka. Trener Lecha Poznań rozwiał wszelkie wątpliwości

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Niespodziewana absencja Bartosza Mrozka. Trener Lecha Poznań rozwiał wszelkie wątpliwości - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Trener Niels Frederiksen zdradził, dlaczego w kadrze na sobotni mecz z Cracovią zabrakło Bartosza Mrozka

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaNieobecność Bartosza Mrozka w kadrze meczowej Lecha Poznań na spotkanie z Cracovią od razu wywołała falę spekulacji - tym bardziej, że od dłuższego czasu wiadomo, iż podstawowy bramkarz Kolejorza może opuścić klub jeszcze w trakcie letniego okna transferowego. Ostatecznie przyczyna jego absencji okazała się jednak zupełnie inna, a kulisy całej sytuacji wyjaśnili przedstawiciele klubu ze stolicy Wielkopolski.
reklama

Lech przygotował się na ewentualne odejście

Już na długo przed startem sezonu 2026/27 jasnym było, że Bartosz Mrozek może opuścić szeregi Lecha Poznań podczas letniego okna transferowego. Obok 25-letniego bramkarza zielone światło na transfer otrzymali również Michał Gurgul i Antoni Kozubal, jednak to właśnie Mrozek wydawał się najbliżej wyjazdu za granicę.

25-latek, który do Poznania wrócił po niezwykle udanym sezonie 2022/23, spędzonym na wypożyczeniu w Stali Mielec, ma za sobą naprawdę dobry okres. W ciągu ostatnich trzech lat wyrósł na jednego z najlepszych bramkarzy PKO BP Ekstraklasy i niepodważalny numer jeden w bramce Kolejorza. Łącznie zanotował niemal 120 występów we wszystkich rozgrywkach, a swoją postawą znacząco przyczynił się do sukcesów poznańskiego zespołu - dość powiedzieć, że sięgnął wraz z Lechem po dwa mistrzowskie tytuły, a sezon 2024/25 zakończył ze statuetką dla najlepszego bramkarza PKO BP Ekstraklasy.

reklama

Sam zainteresowany również nie ukrywał, że jest gotowy na kolejny etap kariery. W rozmowach z mediami otwarcie przyznawał, że chciałby spróbować swoich sił za granicą, dlatego letnie okno transferowe od początku jawiło się jako najlepszy moment na wykonanie takiego kroku. Władze Lecha doskonale zdawały sobie z tego sprawę i odpowiednio wcześnie przygotowały się na taki scenariusz. Jeszcze w czerwcu klub dopiął transfer Mateusza Lisa, który miał zabezpieczyć obsadę bramki na wypadek odejścia Mrozka. Nowy golkiper praktycznie od razu wskoczył do wyjściowego składu, rozpoczynając sezon od występów w meczu o Superpuchar Polski z Górnikiem Zabrze oraz pierwszym spotkaniu II rundy eliminacji Ligi Mistrzów z Aarhus GF.

Powód absencji niezwiązany z transferem

reklama

Brak Bartosza Mrozka w kadrze meczowej Lecha Poznań na sobotnie spotkanie z Cracovią mógł sugerować, że sprawy związane z jego transferem nabrały tempa. Tym bardziej że od dłuższego czasu wiadomo, iż bramkarz może opuścić Kolejorza jeszcze tego lata, a jego nazwisko regularnie pojawia się w transferowych spekulacjach. Tymczasem powód absencji okazał się zdecydowanie bardziej prozaiczny. Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem wyjaśnił go trener Lecha Poznań, Niels Frederiksen.

- To trudne do wytłumaczenia, ale chodzi o pewne przepisy. W kadrze meczowej, w tym na ławce rezerwowych, musi znaleźć się kilku młodych zawodników, a mój kłopot polega na tym, że część z nich znalazła się w wyjściowej jedenastce. Moim zdaniem to nie jest dobry przepis - wymaga się, by w kadrze meczowej znajdowali się młodzi zawodnicy, ale jeśli występują od 1. minuty, nie są liczeni razem z ławką rezerwowych. Konkluzja jest taka, że Bartek nie mógł znaleźć się dziś w kadrze, ponieważ na ławce musiało być więcej młodych zawodników - rozwiał wątpliwości w przedmeczowym wywiadzie na antenie Canal+ trener Kolejorza, Niels Frederiksen.

reklama

Sytuację nieco szerzej wyjaśnił za pośrednictwem serwisu "X" rzecznik prasowy Lecha Poznań, Adrian Gałuszka. Przypomniał, że zgodnie z przepisami PKO BP Ekstraklasy na ławce rezerwowych standardowo może zasiadać dziewięciu zawodników. Limit ten można jednak zwiększyć do dziesięciu, jedenastu lub maksymalnie dwunastu piłkarzy, jeśli w kadrze meczowej znajdzie się odpowiednio jeden, dwóch lub trzech zawodników urodzonych w 2005 roku lub później. Lech zdecydował się skorzystać z tej możliwości, dlatego miejsce Bartosza Mrozka zajął młodzieżowiec Mateusz Pruchniewski. Dzięki temu Niels Frederiksen mógł mieć do dyspozycji aż dziewięciu zawodników z pola na ławce rezerwowych.

Rozwiń

Nieobecność 25-latka w kadrze meczowej na mecz z Cracovią nie była więc związana z jego potencjalnym transferem. Nie zmienia to jednak faktu, że temat jego przyszłości pozostaje otwarty, a najbliższe tygodnie mogą przynieść w tej sprawie kolejne rozstrzygnięcia.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo