Niels Frederiksen dołączył do Lecha Poznań w 2024 roku i od początku nie miał łatwego zadania, przejmując zespół znajdujący się w kryzysie. W ciągu dwóch sezonów udało mu się zapisać w historii klubu, siegając po dwa mistrzowskie tytułu z rzędu. Stał się pierwszym zagranicznym trenerem, który odniósł taki sukces w stolicy Wielkopolski. Teraz będzie miał okazję kontynuować swoją historię. W piątkowy poranek podpisał nowy kontrakt z Kolejorzem, który będzie obowiązywał przez kolejne dwa lata.
- Jestem bardzo szczęśliwy i cieszę się na możliwość kontynuacji tego, co rozpoczęliśmy dwa lata temu. Myślę, że w tym czasie osiągnęliśmy razem wiele dobrego. Zdobyliśmy dwa mistrzostwa, ale sądzę, że możemy pokusić się w następnym sezonie o trzeci tytuł z rzędu. W obecnych rozgrywkach pokazaliśmy się z niezłej strony w Europie, ale uważam, że stać nas na jeszcze więcej na tym froncie w nadchodzących miesiącach, taka jest nasza ambicja. Mamy sporo obszarów do rozwoju i dużo do wygrania, a perspektywy, które rysują się przed nami są bardzo atrakcyjne. Jestem przekonany, że w przyszłym sezonie będziemy dysponować mocną, wyrównaną kadrą. Przedłużenie umowy to świetna wiadomość, bo w klubie wszystko działa na najwyższym możliwym, profesjonalnym poziomie, mamy kapitalnych kibiców wspierających nas w każdym meczu, a ja sam w Poznaniu czuję się bardzo dobrze - powiedział trener w rozmowie z mediami klubowymi.
Na taką decyzję trzeba było cierpliwie poczekać. W ostatnim czasie Duńczyk miał na stole inne oferty. W mediach pojawiały się doniesienia o rozmowach z angielskim Watfordem, czy klubami z Bundesligi. Szkoleniowiec nie ukrywał, że chciał mieć np. zapis w umowie o potencjalnym odejściu, gdyby pojawiła się propozycja z jednej z czołowych lig europejskich.
Ostatecznie pozostanie w Lechu Poznań, a przed nim szansa na coś wielkiego w karierze. Kolejorz w tym roku ponownie przystąpi do el. Ligi Mistrzów i przy obecnym rozstawieniu we wszystkich rundach kwalifikacyjnych, jest duża szansa na poprawienie wyniku z zakończonego już sezonu i upragniony awans do elity.
- To dla nas ważny krok w kontekście konsekwentnego podążania w obranym kierunku oraz stabilizacji. W okresie swojej dotychczasowej pracy w klubie trener Frederiksen wydatnie przyczynił się do rozwoju naszych piłkarzy oraz całej drużyny, wprowadzając do niej z powodzeniem wielu młodych zawodników. Co najważniejsze, pod jego wodzą nie tylko sięgnęliśmy po mistrzostwo już po roku i obroniliśmy tytuł także w jego drugim sezonie, ale uczyniliśmy to w zgodzie z klubową filozofią, prezentując skuteczną i ofensywą piłkę. Nie zadowalamy się jednak tym, czego wspólnie dokonaliśmy, wręcz przeciwnie, chcemy w dalszym ciągu sięgać po więcej i pokazywać się z dobrej strony zarówno w kraju, jak i na międzynarodowej arenie - dodał także Tomasz Rząsa, dyrektor sportowy Lecha Poznań.
Komentarze (0)