Sytuacja kadrowa w Lechu Poznań nie ułatwia zadania sztabowi szkoleniowemu. Na liście kontuzjowanych pojawiło się nazwisko Roberta Gumnego, który zmaga się z drobnym urazem i nie trenował przed meczem z Bayerem Leverkusen. Zawieszony za czerwoną kartkę w meczu z Crystal Palace jest Radosław Murawski, a dodatkowo trener nie zamierza skorzystać w wyjściowej jedenastce z Pablo Rodrigueza.
Defensywa bez zmian. Trener nie ma dużego wyboru
Między słupkami można spodziewać się Mateusza Lisa, który pozostaje pierwszym wyborem Nielsa Frederiksena. Za jego plecami znajduje się Mateusz Pruchniewski, który wykonał duży postęp w ostatnim czasie i mocno naciska na swojego konkurenta, ale nie nastąpi tu żadna zmiana hierarchii.
Na bokach obrony na pewno wystąpią Joel Pereira oraz Michał Gurgul. Trener nie ma w tym momencie żadnych alternatyw ze względu na urazy w zespole - o Gumnym wspominaliśmy wyżej, zaś Joao Moutinho w tej rundzie już nie zagra i należy spodziewać się jego powrotu wiosną.
Duet stoperów utworzą Wojciech Mońka i Mateusz Skrzypczak. Drugi z wymienionych zawodników zagrał bardzo dobre zawody we Wrocławiu i tym samym odpowiedział na krytykę, która towarzyszyła mu od początku sezonu. Duński szkoleniowiec dodał nawet, że obrońca jest prawdopodobnie w najlepszej formie, odkąd wrócił do Poznania.
Ważne zmiany w środku pola. Rodriguez na uboczu
Najwięcej kontrowersji budzi obsada środka pola. Radosław Murawski nie będzie mógł zagrać w meczu z Bayerem Leverkusen, ale trener ma już do dyspozycji wracających po kontuzji Antoniego Kozubala oraz Gustava Berggrena. Wiele wskazuje na to, że w wyjściowej jedenastce pojawią się obaj piłkarze.
W klubie zrobiło się gorąco tuż przed ważnym spotkaniem w Lidze Europy. Pablo Rodriguez nie rozpocznie meczu z Bayerem Leverkusen w wyjściowym składzie, a decyzja Nielsa Frederiksena nie ma związku z kontuzją ani problemami sportowymi.
Informację jako pierwszy przekazał Dawid Dobrasz z portalu Meczyki.pl. Kulisy sprawy przybliżył natomiast Maksymilian Dyśko z TVP Sport. Według jego ustaleń Hiszpan spóźnił się na klubową odprawę i nie był to pierwszy taki przypadek, dlatego szkoleniowiec zdecydował się wyciągnąć konsekwencje.
Wśród możliwych rozwiązań na "dziesiątce" znajduje się Filip Jagiełło, choć w zależności od założeń taktycznych trener może również zdecydować się na przesunięcie do środka np. Luisa Palmy.
Palma na skrzydło, Ishak na przełamanie
Przewidujemy, że Honduranin rozpocznie mecz w wyjściowej jedenastce, ale na pozycji skrzydłowego. Duńczyk nie wykluczał tego rozwiązania po meczu we Wrocławiu, a dodatkowo występ Leo Bengtssona nie był na tyle satysfakcjonujący, by przekonać do siebie szkoleniowca. W pełni sił powinien być za to Patrik Walemark, który pojawi się na prawej stronie boiska.
Na pozycji napastnika podstawowym kandydatem do gry pozostaje Mikael Ishak. Kluczowe w tym meczu będzie jego doświadczenie i umiejętność wykorzystywania okazji. 33-latek ma duży apetyt na przełamanie się po kiepskim początku sezonu i niewykluczone, że to właśnie w czwartkowy wieczór ponownie może stać się jednym z najważniejszych zawodników poznańskiej drużyny. Alternatywą w ataku jest Yannick Agnero, ale tutaj należy zakładać, że otrzymać szansę wyłącznie w drugiej połowie. Wiele będzie jednak zależało od jego dyspozycji oraz przebiegu rywalizacji.
Przewidywany skład Lecha Poznań na mecz z Bayerem Leverkusen
Mateusz Lis - Joel Pereira, Wojciech Mońka, Mateusz Skrzypczak, Michał Gurgul - Gustav Berggren, Antoni Kozubal, Filip Jagiełło - Luis Palma, Mikael Ishak, Patrik Walemark
Komentarze (0)