Pasy przerwały imponującą serię Kolejorza
Bezbramkowy remis z Cracovią okazał się dla Lecha Poznań czymś więcej niż tylko pierwszą punktową stratą na własnym stadionie w tym sezonie. Spotkanie przy Bułgarskiej zakończyło bowiem dwie efektowne serie Kolejorza, który od wielu miesięcy praktycznie nie schodził z własnego boiska bez zdobytej bramki.
Jeżeli weźmiemy pod uwagę wszystkie rozgrywki, Lech po raz ostatni nie trafił do siatki przed własną publicznością 4 marca 2025 roku. W ćwierćfinale Pucharu Polski Poznaniacy przegrali wtedy z Górnikiem Zabrze 0:1. Od tamtego wieczoru rozegrali siedem kolejnych domowych spotkań i w każdym z nich przynajmniej raz pokonywali bramkarza rywali. Dopiero Cracovia zdołała zatrzymać tę passę.
Jeszcze większe wrażenie robi jednak statystyka dotycząca wyłącznie Ekstraklasy. Ostatni ligowy mecz przy Bułgarskiej bez gola Lecha miał miejsce 14 lutego 2025 roku. Wówczas lepszy okazał się Raków Częstochowa, wygrywając 1:0. Od tego momentu Kolejorz zdobywał co najmniej jedną bramkę w każdym kolejnym domowym występie w lidze. Seria urosła do imponujących 23 meczów - obejmowała cały poprzedni sezon Ekstraklasy i dobiegła końca dopiero w 1. kolejce obecnych rozgrywek. Cracovia zrobiła to, czego przez blisko półtora roku nie potrafił dokonać żaden ligowy rywal Lecha - nie pozwoliła Kolejorzowi zdobyć choćby jednej bramki na własnym stadionie.
Nie można powiedzieć jednak, że był to przypadek. Lech rozegrał bowiem jedno z najsłabszych spotkań w ofensywie od bardzo dawna. Cracovia skutecznie zneutralizowała największe atuty mistrzów Polski i pozwoliła im na stworzenie zaledwie kilku groźniejszych sytuacji. Potwierdzają to również statystyki. Wskaźnik xG, czyli goli przewidywanych Kolejorza wyniósł zaledwie 0,78. Jak zauważył dziennikarz Przeglądu Sportowego, Mateusz Janiak, w całym poprzednim sezonie Ekstraklasy Poznaniacy tylko raz zakończyli mecz z niższym wskaźnikiem xG. Tym bardziej nie powinno więc dziwić, że właśnie w starciu z Cracovią dobiegły końca imponujące serie związane ze zdobywaniem bramek przy Bułgarskiej.
Historia zatoczyła koło
Kibice przychodzący na stadion przy ulicy Bułgarskiej zdążyli przyzwyczaić się do jednego - podczas domowych meczów Lecha niemal zawsze padają gole. Bezbramkowe spotkania należą tam do rzadkości - dość powiedzieć, że remis z zespołem Pasów przerwał serię, która trwała od ponad dwóch lat.
Ostatnim meczem rozegranym przy Bułgarskiej, w którym nie padła ani jedna bramka, było bowiem spotkanie z... Cracovią. 28 kwietnia 2024 roku oba zespoły podzieliły się punktami po bezbramkowym remisie. Kolejorza prowadził wówczas jeszcze Mariusz Rumak, a poznaniacy rozgrywali bardzo nieudaną rundę wiosenną, finalnie kończąc sezon na 5. miejscu w ligowej tabeli.
Od tamtego dnia każdy kolejny mecz przy Bułgarskiej przynosił przynajmniej jednego gola. Seria trwała ponad dwa lata i zakończyła się dopiero teraz. Można więc powiedzieć, że historia zatoczyła koło. Ostatnim zespołem, który wywiózł z Bułgarskiej bezbramkowy remis, była Cracovia. I to właśnie Cracovia powtórzyła ten wyczyn po ponad dwóch latach.
Komentarze (0)