Do meczu z Górnikiem pozostał niecały tydzień
Lecha Poznań czeka wyjątkowo intensywny początek sezonu 2026/27. Podopieczni Nielsa Frederiksena zainaugurują nadchodzące rozgrywki już 16 lipca, domowym starciem o Superpuchar Polski ze zdobywcą krajowego pucharu - Górnikiem Zabrze. Pięć dni później udadzą się do Danii, by zmierzyć się z AGF Aarhus w ramach II rundy kwalifikacji do Ligi Mistrzów. Przed rewanżem, który odbędzie się 28 lipca na stadionie przy ulicy Bułgarskiej, lechitów czeka jeszcze inauguracja nowego sezonu PKO BP Ekstraklasy. 25 lipca podejmą oni drużynę Cracovii.
Przed maratonem meczów o stawkę zespół Nielsa Frederiksena rozegra natomiast jeszcze jeden, zamknięty dla kibiców i przedstawicieli mediów sparing. W sobotę, 12 lipca, Kolejorz zmierzy się towarzysko z przedstawicielem czeskiej ekstraklasy - Bohemians Praga. Mecz ten będzie zarazem zakończeniem dwutygodniowego obozu przygotowawczego we Wronkach. Od poniedziałku lechici będą trenować już na obiektach znajdujących się w pobliżu stadionu przy ulicy Bułgarskiej.
Jak wygląda sytuacja kadrowa Lecha Poznań?
W piątek, 10 lipca, a więc dzień przed zamkniętym sparingiem z praskim Bohemians, we wronieckim Centrum Badawczo-Rozwojowym odbył się otwarty trening. Wzięli w nim udział niemal wszyscy zawodnicy Lecha Poznań - na boisku zabrakło jedynie czekającego na otrzymanie stosownej wizy Allahyara Sayyadmanesha i Daniela Hakansa, który pracował indywidualnie. Po kilkunastu minutach na murawie pojawili się natomiast Alex Douglas i Yannick Agnero, którzy nie trenowali od początku z resztą zespołu.
Na obóz we Wronkach przyjechał zaś asystent trenera Nielsa Frederiksena, Andy Parslow. Anglik, który do niedawna również zmagał się z problemami wizowymi, został ciepło przywitany przez resztę zespołu i brał aktywny udział w treningu, tłumacząc zawodnikom kolejne ćwiczenia. Sam trening przebiegał natomiast w znakomitej atmosferze, co zdaje się być dobrym prognostykiem przed zbliżającą się wielkimi krokami inauguracją nowego sezonu.
Komentarze (0)