Nie odnalazł się w Berlinie
Choć Dawid Kownacki trafił do występującego w Bundeslidze Werderu Brema w lipcu 2023 roku, a więc niespełna trzy lata temu, nie udało mu się zaistnieć w klubie z północnej części Niemiec. Podczas sezonu 2023/24 zaliczył 22 ligowe występy w koszulce 4-krotnego mistrza kraju, nie zdobywając ani jednej bramki. Następne rozgrywki spędził na wypożyczeniu w Fortunie Dusseldorf (z której rok wcześniej przeniósł się do Werderu) i zaliczył udany sezon na zapleczu niemieckiej ekstraklasy, strzelając 13 goli i notując 5 asyst w 29 ligowych meczach.
Latem 2025 roku wychowanek Kolejorza udał się na kolejne wypożyczenie. Jego nowym pracodawcą została Hertha Berlin - uznany klub z bogatą historią, który po spadku z Bundesligi w 2023 roku zaliczył dwa nieudane sezony na drugim poziomie rozgrywkowym, za każdym razem kończąc rozgrywki w połowie stawki.
Pomimo, że 29-letni napastnik nie mógł narzekać na brak regularnej gry (poza niespełna dwumiesięczną przerwą spowodowaną urazem stawu skokowego), nie udało mu się przekonać do siebie działaczy ani kibiców Herthy. Łącznie spędził on na placu gry niecałe 1300 minut, które przełożyły się na 24 występy we wszystkich rozgrywkach, zdobywając 6 bramek i notując 2 asysty.
Według informacji przekazanych przez niemiecki portal Bild, władze klubu ze stolicy Niemiec nie zdecydowały się na wykup Kownackiego z Werderu, co oznacza, że po zakończeniu sezonu wychowanek Lecha Poznań wróci do Bremy. Nie oznacza to jednak dla niego większych szans na grę - jak przekazał berliner-kurier.de, 4-krotni mistrzowie Niemiec chcieliby pozbyć się 29-latka, z którym związani są umową obowiązującą do końca sezonu 2026/27.
Choć portal Transfermarkt szacuje wartość Dawida Kownackiego na 1,7 mln euro, zdaniem wspomnianego wyżej źródła klub z północnej części kraju byłby skłonny sprzedać swojego zawodnika za 1/3 tej kwoty, a co za tym idzie - około 500 tysięcy euro.
Lech powinien skorzystać z okazji?
Dostępny w promocyjnej cenie, jaką bez cienia wątpliwości można określić pół miliona euro, Dawid Kownacki mógłby być ciekawą opcją transferową dla Lecha Poznań, który już za kilka miesięcy stanie przed historyczną szansą na awans do Ligi Mistrzów. 29-latek doskonale zna klub i wie, z jakimi oczekiwaniami wiąże się gra w barwach Kolejorza, a na jego korzyść (poza doświadczeniem) przemawia również spora wszechstronność - mógłby on bowiem wystąpić w zasadzie na każdej pozycji w ofensywie.
Kownacki był bliski powrotu do klubu ze stolicy Wielkopolski latem 2022 roku - po tym, jak spędził w Kolejorzu pół roku na zasadzie wypożyczenia z niemieckiej Fortuny Dusseldorf, pomagając zespołowi Macieja Skorży w wywalczeniu mistrzowskiego tytułu. Wystąpił wówczas w 14 meczach, strzelił 4 gole i zanotował 2 asysty.
Choć wyrażał on chęć pozostania w Lechu na stałe, działacze Kolejorza nie zdecydowali się na transfer definitywny - wraz z końcem rozgrywek napastnik wrócił do Dusseldorfu, zaliczył fantastyczny sezon w 2. Bundeslidze, a następnie przeniósł się do występującego w niemieckiej ekstraklasie Werderu Brema. Kto wie - być może historia zatoczy koło i po czterech latach od tamtych wydarzeń 29-latek ponownie przywdzieje niebiesko-białe barwy?
Czy Dawid Kownacki powinien wrócić do Lecha Poznań? Zagłosuj w ankiecie poniżej.
Komentarze (0)