W ubiegłym sezonie Tymoteusz Puchacz był tylko wypożyczony do Sabah FK, ale jego występy skłoniły klub do wykupu zawodnika z niemieckiego Holstein Kiel. W 33 spotkaniach zanotował dwa gole w krajowym pucharze i aż dwanaście asyst w lidze, przyczyniając się do mistrzowskiego tytułu. Po zakończeniu rozgrywek wychowanek Lecha podpisał kontrakt z obecnym klubem do końca czerwca 2029 roku.
Puchacz nie zwalnia tempa
Drużyna Polaka po raz pierwszy w historii znalazła się w el. Ligi Mistrzów. W I rundzie los skojarzył ich z walijskim The New Saints. Tymoteusz Puchacz od początku kwalifikacji imponuje aktywnością w ofensywie i miał duży udział w skutecznej grze swojego zespołu w tym dwumeczu.
W rewanżowym spotkaniu popisał się precyzyjnym dośrodkowaniem z rzutu rożnego, po którym padła druga bramka w meczu autorstwa Rahmana Dashdamirova. Była to jego druga asysta przeciwko mistrzowi Walii (pierwszą zaliczył przy okazji meczu w Azerbejdżanie) i kolejny dowód na to, że jest jednym z najważniejszych zawodników Sabah FK na starcie sezonu.
Dzięki zwycięstwu Sabah FK zameldował się w II rundzie eliminacji Ligi Mistrzów, gdzie poprzeczka będzie zawieszona znacznie wyżej. Drużyna Puchacza zagra z KuPS Kuopio, mistrzem Finlandii. To rywal doskonale znany kibicom w stolicy Wielkopolski, gdyż Lech Poznań miał okazję mierzyć się z tym przeciwnikiem zimą w 1/16 finału Ligi Konferencji. Dojdzie też do polskiego pojedynku - w barwach KuPS ponownie występuje Piotr Parzyszek, który w lipcu wrócił po nieudanym pobycie w Uzbekistanie.
Możliwy dwumecz z Lechem Poznań
Dla polskich kibiców najciekawsze może jednak dopiero nadejść. Jeśli zarówno Lech Poznań, jak i Sabah FK poradzą sobie ze swoimi rywalami w II rundzie kwalifikacji, los może skojarzyć oba zespoły w III rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Oznaczałoby to sentymentalny powrót Puchacza na Bułgarską i rywalizację z klubem, którego jest wychowankiem. Mistrz Azerbejdżanu nie będzie rozstawiony, a zatem już teraz znajduje się w gronie potencjalnych rywali.
Wszystko okaże się w poniedziałkowych losowaniach (20 lipca, godz. 12) - dwa z nich odbędą się z udziałem Kolejorza. Chodzi o wspomnianą III rundę el. Ligi Mistrzów oraz III rundy el. Ligi Europy (gdy Lech przegra dwumecz z Aarhus GF). W obu przypadkach mistrzowie Polski mogą liczyć na rozstawienie.
Dwumecz z Sabah FK byłby jednym z najciekawszych wątków tegorocznych eliminacji, ale też kolejnym utrudnieniem na drodze Poznaniaków do upragnionej elity. Kolejorz może trafić w losowaniu także na kogoś z pary: KI Klaksvik (Wyspy Owcze)/Atert Bissen (Luksemburg)* - Żalgiris Kowno (Litwa) oraz Ararat-Armenia Erywań (Armenia) - Shamrock Rovers (Irlandia). Na ten moment wydaje się to łatwiejsza ścieżka prowadząca do ostatniej rundy eliminacji.
*zwycięzcę poznamy w środowym rewanżu
Komentarze (0)