Radomiak nie chce zatrzymać Lecha przed obroną tytułu. "To nie jest nasz cel"

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Radomiak nie chce zatrzymać Lecha przed obroną tytułu. "To nie jest nasz cel" - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Oczy całej piłkarskiej Polski będą zwrócone tego dnia na Radom.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaTo nie będzie łatwy mecz dla Lecha Poznań, któremu w ostatnich latach w Radomiu nie udawało się wygrać. Zwycięstwo w nadchodzącym spotkaniu nie będzie jedynie przełamaniem złej passy, ale jednocześnie sięgnięciem po tytuł mistrzowski. Radomiak nie zamierza na siłę utrudnić tego zadania drużynie z Poznania, ale ma wyznaczony kierunek, w którym chce podążać w ostatnich dwóch kolejkach, dlatego też spróbuje powalczyć o trzy punkty.
reklama

Radomiak celuje w swoje własne rekordy. Nie myślą o Lechu Poznań

reklama

Radomiak Radom może odetchnąć z ulgą, gdyż na dwie kolejki przed końcem sezonu zapewnił sobie utrzymanie w Ekstraklasie. Mimo matematycznych szans na grę w europejskich pucharach, drużynie ten sukces nie grozi - nie otrzymała licencji na występy w Europie. Nie oznacza to, że Lech będzie mógł liczyć na taryfę ulgową, ale Radomiakowi nie zależy na tym, żeby odbierać Poznaniakom szansę na mistrzostwo. Trener Bruno Baltazar wyznaczył swojej drużynie dodatkowe "misje poboczne".

- Naszym celem jest teraz, żebyśmy zajęli możliwie jak najwyższe miejsce w Ekstraklasie dla Radomiaka. Udało nam się już osiągnąć to, że strzeliliśmy najwięcej bramek dla Radomiaka w Ekstraklasie. Wciąż możemy zdobyć dwanaście zwycięstw, których Radomiak nigdy wcześniej nie zdobył. Jest o co grać w ostatnich dwóch meczach. Będziemy grać tak, by spróbować zdobyć sześć punktów w obu meczach. Zatrzymanie Lecha Poznań przed tym, żeby zdobyli mistrzostwo nie jest naszym celem. To bardzo ważny, specjalny dzień dla klubu, dla miasta. W tym meczu czeka nas wydarzenie, które będzie celebracją zakończenia kariery Leo. Więc te rzeczy są naprawdę dla nas bardzo motywujące - stwierdził szkoleniowiec "Zielonych".

reklama

Nie będzie to łatwy mecz dla Kolejorza. Motywacja jest jednak większa, niż przy poprzednich wizytach

W stolicy Wielkopolski nie ma przesadnego optymizmu przed nadchodzącym spotkaniem, bo historia w ostatnich latach pokazała, że Lechowi gra w Radomiu się nie układała. Odkąd Radomiak wrócił do Ekstraklasy w 2021 roku, Kolejorz nie wygrał czterech kolejnych meczów w tym mieście (trzy remisy i porażka). Trener Baltazar też doskonale zdaje sobie z tego sprawę i wie, w jaki sposób postawić się liderowi.

- Tak samo jak do tej pory, z dużą agresją, z dużym poświęceniem. Szczególnie w momencie, kiedy nie mamy piłki. To zespół, który ma naprawdę dużą jakość, ale myślę, że nikt w Poznaniu nie czuje się komfortowo, że przyjedzie grać z Radomiakiem. Znamy zdecydowanie tę ligę. Jeżeli nie jesteś zespołem, który jest w stanie podjąć realną rywalizację, to wszystkie kwestie techniczno-traktyczne nie mają miejsca. Kiedy Lech traci piłkę, ma pewne problemy. Nie są aż tak agresywni, jak pozostałe zespoły w lidze. Oni uwielbiają być w posiadaniu, więc jeśli uda nam się piłkę odebrać, wyjść na nich wysoko, wykonywać pressing, to będą się czuć niekomfortowo - przyznał Portugalczyk.

reklama

Jednocześnie Lech ma w tej chwili konkretny cel do zrealizowania w Radomiu i żadne poprzednie spotkanie przy Struga 63 nie było na tyle istotne. Na to też szczególną uwagę zwrócił szkoleniowiec Radomiaka, podkreślając z jakim zespołem zmierzą się jego podopieczni.

- Mają zespół z dużą jakością i to nie tylko indywidualną, ale też zespołową. Niesamowita jakość w ofensywie, można powiedzieć, że zdobywają bramki na wiele różnych sposobów. To drużyna ze statusem europejskim, która przyjeżdża do Radomia, by zostać tu mistrzem Polski. W tym sezonie więcej punktów zdobywają na wyjazdach, niż grając w domu, więc to też pokazuje moment, w którym jest ten zespół - dodał trener Bruno Baltazar.

Lech Poznań pod względem meczów wyjazdowych w tym sezonie już jest drużyną mistrzowską, bo nikt nie będzie w stanie Kolejorza wyprzedzić w tej tabeli. Na Radomiaka też należy zwrócić uwagę, bo to z kolei drugi najlepiej punktujący zespół na własnym stadionie.

reklama

Zapowiada się niesamowicie emocjonujący mecz, a kto wie, może też najgorętsza noc w Poznaniu. Spotkanie rozpocznie się o godz. 20:15, a zawody poprowadzi sędzia Karol Arys ze Szczecina. Kluczowa informacja w przypadku sukcesu niebiesko-białych jest taka, że Kolejorz po zakończeniu starcia w Radomiu, od razu wraca do stolicy Wielkopolski. 

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo