Górnik Zabrze odpalił prawdziwą bombę na zakończenie dnia. We wtorkowy wieczór po godz. 23 klub ogłosił pozyskanie nowego zawodnika. Drużynę zasilił Paulo Bernardo - środkowy pomocnik, który ostatnie trzy lata spędził w szkockim Celticu FC, a oprócz tego jest wychowankiem Benfiki Lizbona. Nie ma wątpliwości, że to jeden z najgłośniejszych transferów obecnego okienka.
Portugalczyk w Benfice przeszedł przez wszystkie szczeble szkolenia, a następnie rozegrał 26 spotkań w pierwszym zespole. Doświadczenie zbierał także na wypożyczeniu w Pacos de Ferreira, a następnie rozpoczął jeden z najważniejszych etapów swojej kariery, przenosząc się do Szkocji. W barwach Celticu FC zanotował blisko 100 meczów, zdobywając siedem bramek i tyle samo asyst.
W Poznaniu taki transfer sprawdził się idealnie
Ruch przeprowadzony przez Górnika od razu przywołuje skojarzenia z Luisem Palmą. Honduranin, który w poprzednim sezonie trafił do Lecha Poznań, również występował w drużynie mistrza Szkocji i od początku wzbudzał ogromne zainteresowanie wśród kibiców oraz mediów. Choć miał kilka słabszych momentów, ostatecznie znacząco przyczynił się do mistrzostwa Polski, a klub przebił swój rekord transferowy, wydając na Palmę aż 4 mln euro.
Teraz podobne emocje może wywoływać transfer Bernardo, choć obaj piłkarze występują na innych pozycjach i mają zupełnie inną charakterystykę. Podobieństwa nasuwają się jednak same - Portugalczyk także trafia do Polski na zasadzie rocznego wypożyczenia z opcją wykupu. Jeśli Górnik zdecyduje się zapłacić za niego po sezonie, piłkarz podpisze kontrakt do czerwca 2031 roku. Kwota nie jest znana, ale może być zbliżona do tej, którą musiał wydać Lech. Obecna wartość rynkowa piłkarza wynosi 3,5 mln euro.
Wspomniani zawodnicy bardzo dobrze się znają - występowali razem w Szkocji. Wspólnie zdobywali mistrzostwo oraz puchar tego kraju w 2024 roku. Honduranin w swoim dorobku ma też tytuły z 2025, choć wiosnę spędził już w greckim Olympiacosie. Na koncie mają 30 rozegranych spotkań ze sobą, także w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Gwiazdor Lecha Poznań miał nawet okazję asystować przy jednej z bramek Paulo Bernardo w ligowym meczu przeciwko Dundee FC.
Rywale Lecha wysyłają wyraźny sygnał
Sprowadzenie zawodnika z takim CV pokazuje, że Górnik Zabrze zamierza na stałe włączyć się do walki o mistrzostwo Polski, a poprzedni sezon nie jest traktowany przypadkowo. Dla Lecha Poznań oznacza to kolejnego wymagającego rywala. Jednocześnie to dowód na to, w jakim kierunku zmierza Ekstraklasa. Poznaniacy sami w ostatnich miesiącach przyciągnęli uwagę transferem Luisa Palmy, a teraz podobnym ruchem odpowiedział Górnik. Kluby w naszej lidze sięgają odważniej po młodych piłkarzy, którzy już mają doświadczenie na bardzo wysokim poziomie.
Czy Paulo Bernardo okaże się dla Zabrzan równie wartościowym wzmocnieniem, co Luis Palma dla Lecha? Odpowiedź przyniosą najbliższe tygodnie, ale nie da się ukryć, że to ruch, którego mistrzowie Polski na pewno by się nie powstydzili, a przecież sami rozglądali się tego lata za środkowym pomocnikiem.
Komentarze (0)