Dla Mikaela Ishaka środowe starcie Lecha Poznań z Aarhus GF będzie miało wyjątkowe znaczenie. Choć wtorkowy rywal Kolejorza na co dzień rozgrywa domowe mecze na Ceres Park w Aarhus, spotkanie drugiej rundy eliminacji Ligi Mistrzów zostanie rozegrane na stadionie w oddalonym o około 40 kilometrów Randers. To właśnie tam kapitan Kolejorza spędził jeden z najważniejszych okresów swojej kariery, odbudował formę i zapracował na powrót do silniejszej ligi. Nic więc dziwnego, że powrót na dobrze znany obiekt wywołuje u niego wiele wspomnień.
- Grałem tu przez dwa i pół roku i myślę, że mój czas w tym klubie był naprawdę znakomity. Podobała mi się nie tylko gra dla Randers, ale również życie w Danii - jest ono całkiem podobne do tego w Szwecji. Dobrze wspominam ten okres. Mieliśmy tu świetną grupę zawodników. Trochę tęskniłem za tym wszystkim - miło jest wrócić do miejsca, w którym moja kariera nabrała takiego "resetu" - powiedział na przedmeczowej konferencji prasowej kapitan Lecha Poznań.
Ishak występował w Randers od sierpnia 2014 do stycznia 2017 roku i był jednym z najważniejszych zawodników duńskiego zespołu. W 78 spotkaniach zdobył 34 bramki oraz zanotował sześć asyst, regularnie trafiając do siatki właśnie na stadionie, na którym Lech zmierzy się z Aarhus GF. To właśnie skuteczna gra w Danii otworzyła mu drogę do transferu do niemieckiej Norymbergi, a w trakcie pobytu w Randers doczekał się również debiutu w seniorskiej reprezentacji Szwecji.
Dla 33-letniego napastnika powrót do Randers będzie więc sentymentalną podróżą, ale po pierwszym gwizdku liczyć będzie się wyłącznie walka o korzystny wynik. W Poznaniu nikt nie miałby nic przeciwko temu, by Ishak ponownie znalazł drogę do siatki na tym obiekcie. Tym razem jego gole mają pomóc Kolejorzowi wykonać kolejny krok w stronę fazy ligowej Ligi Mistrzów i wypracować dobrą zaliczkę przed rewanżem.
Początek spotkania Aarhus GF z Lechem Poznań zaplanowano na godzinę 19:00. Na trybunach można spodziewać się niemal kompletu publiczności. Gospodarze wykorzystali praktycznie całą pulę dostępnych wejściówek, a w sektorze gości zasiądzie około 450 kibiców Lecha, którzy będą wspierać zespół Nielsa Frederiksena w walce o awans do trzeciej rundy eliminacji Ligi Mistrzów.
Sam dwumecz zapowiada się niezwykle interesująco. Naprzeciw siebie staną dwa zespoły, które preferują odważny, ofensywny styl gry i chcą dominować, narzucając rywalom swoje warunki. Można więc spodziewać się naprawdę ciekawego, a zarazem wyrównanego widowiska. Dodatkowego smaczku tej rywalizacji dodają również osoby stojące przy ławkach rezerwowych. Trenerem Lecha jest doskonale znający duński futbol Niels Frederiksen, natomiast w sztabie Aarhus GF pracuje Markus Uglebjerg, który jeszcze do niedawna był odpowiedzialny za stałe fragmenty gry w Kolejorzu. W klubie ze stolicy Wielkopolski pracował bowiem jesienią ubiegłego roku.
Komentarze (0)