Debiutanckie trafienie Fiabemy
Bryan Fiabema od początku swojego pobytu w holenderskim ADO Den Haag otrzymuje od trenera Robina Petera minuty w każdym kolejnym spotkaniu. Norweg w pierwszych meczach nie przedstawił się kibicom z najlepszej strony, marnując doskonałe okazje do zdobycia bramki w starciach z Vitesse Arnhem oraz Maastricht. Mimo to, w ubiegłej kolejce utrzymał miejsce w wyjściowej jedenastce, a jego drużyna rywalizowała z Helmond Sport.
23-letni napastnik był bardzo aktywny w polu karnym przeciwnika, ale długo nie potrafił dojść do sytuacji strzeleckiej. W 61. minucie meczu przy prowadzeniu 2:1 dla ADO Den Haag, Fiabema uwolnił się od jednego z obrońców i otrzymał trudne podanie przed szesnastką rywali. Zawodnik przyjął piłkę klatką piersiową i uderzeniem z woleja ustalił wynik meczu. Na boisku piłkarz spędził pełne 90 minut, a za swój występ otrzymał trzecią najwyższą notę w drużynie. Ekipa z Hagi w tym momencie bardzo pewnie zmierza w kierunku Eredivisie.
Koszmarna końcówka w Belgii
Zadowolony po swoim występie nie może być Filip Szymczak. 23-latek otrzymał swoją szansę w ostatnim spotkaniu z KVC Westerlo, pojawiając się na murawie w 79. minucie przy wyniku 1:1. Wychowanek Lecha Poznań zmienił na prawym skrzydle Antoine Berniera i zanotował kolejny bezbarwny mecz w barwach Charleroi. Miał zaledwie trzy kontakty z piłką i oddał jedno uderzenie zza pola karnego, które zablokował przeciwnik.
Na domiar złego, drużynie Polaka nie udało się utrzymać nawet remisu. W doliczonym czasie gry stadion wpadł w euforię po golu Isy Sakamoto, który zapewnił Westerlo cenne zwycięstwo. Charleroi w lutym nie wygrało żadnego spotkania i obecnie zajmuje 10. miejsce w tabeli. Od kiedy Szymczak zaczął ponownie zbierać minuty w zespole, klub odniósł aż cztery porażki z rzędu.
W Tychach wciąż bez wygranej
Bartłomiej Barański ponownie wyszedł w wyjściowym składzie GKS-u Tychy. Tym razem drużyna Łukasza Piszczka mierzyła się na wyjeździe z Górnikiem Łęczna. 19-letni pomocnik spędził na murawie 90 minut, ale nie pomógł swoim kolegom w zdobyciu punktów. W 38. minucie gospodarze objęli prowadzenie za sprawą Luki Gucka i do końcowego gwizdka nie dali sobie wyszarpać zwycięstwa, wyprzedzając tym samym w tabeli drużynę ze Śląska. Tyszanie mieli bardzo udany okres przygotowawczy, ale wciąż nie przekłada się on na grę w Betclic I lidze. Na wygraną GKS czeka od sierpnia ubiegłego roku.
Pozostając w temacie zaplecza PKO BP Ekstraklasy, warto wspomnieć o Maksymilianie Dziubie, który od początku sezonu przebywa na wypożyczeniu w Śląsku Wrocław. 20-latek w miniony weekend ponownie nie znalazł się w kadrze "Wojskowych", ale usiadł na ławce rezerwowych w meczu rezerw z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Trudno ocenić, czy ofensywny pomocnik ma jeszcze szanse na regularne występy przynajmniej na drugoligowych boiskach. Zimowe okienko transferowe w Polsce zamyka się w środę 25 lutego, a zatem sam zawodnik ma mało czasu, by poszukać innego wypożyczenia.
Bramkarze muszą poczekać na start rundy
Krzysztof Bąkowski i Mateusz Mędrala nie zaznali jeszcze ligowego grania w tym roku. Pierwszy z nich dołączył zimą do norweskiego KFUM Oslo i aktualnie bierze udział w okresie przygotowawczym. 23-latek nie ma jednak łatwego zadania, gdyż pierwszym bramkarzem w zespole od trzech lat jest Emil Odegaard. Polak w sparingach przegrał na razie rywalizację z bardziej doświadczonym kolegą. Okazję do pierwszego występu będzie miał 7 marca, gdy drużyna ze stolicy zmierzy się w pucharowym meczu z Tromso.
Młodszy golkiper na swoją szansę musi poczekać do kolejnego weekendu. Sokół Kleczew w poprzedniej kolejce nie wybiegł na boisko w starciu z GKS-em Jastrzębie ze względu na zły stan nawierzchni i niesprzyjające warunki atmosferyczne. Mecz przełożono na 18 marca, a zatem kolejnym rywalem Sokoła będzie Rekord Bielsko-Biała. Mędrala w tym sezonie zagrał zaledwie jedno spotkanie, ale zimą zyskał nowego konkurenta o miejsce między słupkami, Klaudiusza Mazura. 20-latek ma zatem okazję wywalczyć cenne minuty wiosną, by nie stracić całego roku na wypożyczeniu.
Poza wspomnianym Bąkowskim, na norweskich boiskach można także zobaczyć Iana Hoffmanna, formalnie będącego jeszcze zawodnikiem "Kolejorza". Od początku roku Amerykanin jest piłkarzem zespołu Ham-Kam i otrzymuje swoje szanse we wszystkich dotychczasowych sparingach. On także zainauguruje piłkarską wiosnę 7 marca w pucharowym spotkaniu z Lillestrom.
Komentarze (0)