Szokujące odejście z Lecha Poznań UAM! Gigant wyłożył rekordowe pieniądze!

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Szokujące odejście z Lecha Poznań UAM! Gigant wyłożył rekordowe pieniądze! - Zdjęcie główne
Autor: Tomasz Deska | Opis: Szok i niedowierzanie. Ikona żeńskiego Lecha odchodzi z klubu za gigantyczne pieniądze.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaTakiego transferu w historii Ekstraligi jeszcze nie było. Piłkarka Lecha Poznań UAM stała się dzisiaj bohaterką hitowych przenosin, co już oficjalnie potwierdził jej nowy klub. Zawodniczka Kolejorza zdecydowała się na bardzo odważny i równie ambitny krok w stronę swojego piłkarskiego rozwoju. Najlepsza strzelczyni w historii Niebiesko-Białych dołączyła do wielkiej marki i tym samym zwiększyła swoje szanse na osiągnięcie najwyższych celów w nadchodzącym sezonie.
reklama
reklama

Rywal z Ekstraligi złożył ofertę nie do odrzucenia. Lecha Poznań UAM zarobił ogromne pieniądze

Lech Poznań UAM w trakcie tegorocznego, letniego okna transferowego stracił swoją liderkę, przyszłość, twarz zespołu i niezaprzeczalny symbol sekcji. Julia Przybył była postacią, która już od momentu wejścia do 1. ligi, jak nie wcześniej, skupiała na sobie uwagę publiczności i prowadziła drużynę Kolejorza do najwyższych celów na poszczególnych szczeblach rozgrywkowych. Jej postępy w rozwoju były wręcz piorunujące, co podkreślała między innymi stała obecność na kolejnych prestiżowych turniejach w reprezentacji Polski. Dyspozycja i jakość Julii Przybył stały się wręcz wizytówkami szkolenia młodych piłkarek w Lechu Poznań. Wydawać się mogło, że wahadłowa wraz z wejściem Kolejorza do Ekstraligi będzie miała najlepsze lata w zespole Niebiesko-Białych dopiero przed sobą, lecz stało się inaczej. 

reklama
Rozwiń

GKS Katowice złożyło Lechowi Poznań ofertę nie do odrzucenia, opiewającą na gigantyczną sumę pieniędzy. Zdołaliśmy ustalić, że jeszcze nigdy w historii rozgrywek żaden klub nie zaoferował tak wielkich pieniędzy jak "Gieksa" za Przybył. Jedna z największych marek piłkarskich w Polsce była na tyle zdeterminowana, by pozyskać 19-letnią reprezentantkę Polski, że zapłaciła za nią rekordową kwotę jeszcze na rok przed końcem kontraktu. Jak udało nam się ustalić Lech Pozań UAM nie zamierzał blokować Przybył szans na rozwój piłkarskiej kariery i wynegocjował za nią właśnie taką, ogromną kwotę. Dzięki temu teraz związała się nową umową z GKS-em Katowice do 2029 roku.

- Cieszymy się, że jako zawodniczka Kolejorza reprezentowała również Polskę na młodzieżowych mistrzostwach Europy i świata. Szanujemy jej decyzję o wykonaniu kolejnego kroku w piłkarskiej karierze. Julia jest naszą wychowanką i zawsze będzie ważną częścią historii tego Klubu. Dziękujemy jej za wszystkie lata spędzone w Lechu Poznań i życzymy powodzenia w dalszej karierze - mówił dla mediów klubowych Maciej Jóźwiak, koordynator żeńskiej sekcji Lecha Poznań.

reklama

Należy jednak wspomnieć, że jej transfer do markowego zespołu przebiegał w bardzo dynamiczny sposób. Do końca nie było wiadomo, gdzie ostatecznie zakotwiczy zawodniczka. Ponoć w grę wchodziły opcje z zagranicy, a i sama "Gieksa" miała momenty zawahania, w których transfer Przybył wisiał na włosku. Finalnie jednak udało się dopiąć ruch, a wszystko potoczyło się już szybko. Dość powiedzieć, że 19-letnia reprezentantka kraju wczoraj spędziła cały dzień na testach medycznych w Katowicach, a przecież 7 lipca wystartowały przygotowania w Lechu Poznań UAM! 

- Tak naprawdę to dla mnie bardzo intensywny czas, bo dopiero co wróciłam z mistrzostw Europy, ale już nie mogę się doczekać pierwszego treningu z drużyną (...) Na pewno jest to dla mnie duża zmiana i trochę się stresuje tym, jak wejdę do zespołu oraz tym, jak przyjmą mnie dziewczyny. Towarzyszą mi jednak pozytywne odczucia i bardzo się cieszę - dzieliła się przeżyciami na gorąco Julia Przybył. 

reklama

fot. Jakub Wyderski

Julia Przybył trafia do jednego z najlepszych klubów Ekstraligi. Ostatnie lata to pasmo sukcesów

Dwukrotne mistrzyni Polski wykazały się ogromną determinacją w kontekście dopięcia tego ruchu. Julia Przybył stanowiła główny cel na obecne okno transferowe, a o podpis tej piłkarki zabiegała sama Karolina Koch - jedna z najlepszych trenerek w naszym kraju. To właśnie ona jest architektem złotych czasów "Gieksy", na które sprowadza się: 

  • Wygranie pierwszego historycznego mistrzostwa Polski w sezonie 2022/23
  • Wygranie pierwszego historycznego Pucharu Polski i zdobycie srebrnego medalu w Ekstralidze w sezonie 2023/24
  • Wygranie drugiego mistrzostwa w historii GKS-u Katowice w sezonie 2024/25
  • Wygranie drugiego Pucharu Polski w historii klubu i zdobycie brązowego medalu w Ekstralidze w sezonie 2024/25
  • Zakwalifikowanie się do 3. rundy kwalifikacji, kończąc europejską kampanię tuż przed fazą ligową w sezonie 2025/26

Takie niedawne osiągnięcia praktycznie z roku na rok stanowiły oczywisty afrodyzjak dla Julii Przybył. Reprezentantka Polski nie przeszła obojętnie wobec wizji swojego wielkiego sportowego progresu i prężnego rozwoju całego klubu. Co ciekawa wahadłowa nie przyjdzie tam, by zacząć z pozycji rezerwowej i piąć się cierpliwie po szczeblach hierarchii. Jak udało nam się dowiedzieć, władze kobiecej sekcji GKS-u Katowice przedstawiły jej obiecującą perspektywę na grę do tego stopnia, że Przybył ma stanowić... pierwszy wybór na swojej pozycji. To w jasny sposób podkreśla markę i renomę, jaką ikona Lecha Poznań UAM wyrobiła sobie w środowisku piłki kobiecej. 

Rozwiń

Julia Przybył już w swoim pierwszym sezonie w Ekstralidze zdobyła sześć goli, ratując zwycięstwa w pierwszej rundzie w starciach z Pogonią Tczew i Stomilankami Olsztyn. Dawała też prowadzenie w meczach z AP Orlen Gdańsk oraz Rekordem Bielsko-Biała. Jej wpływ na wyniki w tym sezonie był niebagatelny. Nikt w Lechu Poznań UAM nie zdobył od niej większej liczby bramek we wszystkich rozgrywkach. 19-latka miała ich w sumie osiem, a druga Oliwia Związek - sześć. Przybył była też bezkonkurencyjna w asystach, mając ich pięć podczas, gdy druga Klaudia Wojtkowiak niewiele mniej, bo cztery. Gwiazda Kolejorza miejsca swojej koleżance ustąpiła tylko w liczbie rozegranych minut. Jagoda Sapor miała ich 2201, a Julia Przybył do spółki z Moniką Poniedziałek 2136. 

Z Lecha Poznań UAM na europejskie stadiony? Przybył chce pójść drogą Cyraniak

Dwukrotne mistrzynie Polski mają prawo do tego, by wiele sobie obiecywać po Julii Przybył. Piłkarka zaliczyła piorunujące wejście do kobiecej Ekstraligi i to w dużej mierze na jej barkach leżała odpowiedzialność za cały zespół. 19-latka stanowiła motor napędowy całej ofensywy, a także odpowiadała za rozkładanie ciężaru w fazie rozegrania. Młodzieżowa reprezentantka Polski bezsprzecznie stanowiła jeden z najpewniejszych punktów swojej drużyny, co podkreśliła między innymi nominacja do tytułu najbardziej wartościowej zawodniczki Ekstraligi.

Rozwiń

Do "Gieksy" trafia zatem prawdziwy diament, którego wartość podkreśla także nominacja do tytułu najlepszej młodej piłkarki poprzedniego sezonu. Dodajmy też, że GKS Katowice pozyskał też piłkarkę o bogatym doświadczeniu także poza granicami naszego kraju. Julia Przybył reprezentowała swój kraj między innymi na Mistrzostwach Świata na Dominikanie, a także w ostatnich edycjach mistrzostw Europy. Jej imponujące CV w tak młodym wieku stawia ją jako jedną z faworytek do tego, by w przyszłości grać na pełen etat w seniorskiej reprezentacji Polski. GKS Katowice, będący jedną z największych sił w Polsce, może okazać się oknem wystawowym dla jej wielkiego talentu. 

Rozwiń

Jeżeli Julia Przybył sprawdzi się w nowym klubie i faktycznie będzie wiodła prym na swojej pozycji tak jak w Lechu Poznań UAM, śmiało można oczekiwać transferu za granicę. Tym bardziej, że GKS Katowice doprowadził już w ostatnim czasie do kilku głośnych transferów swoich piłkarek do innych lig. Przykładowo Kinga Kozak odeszła latem 2025 roku do SSC Napoli, Dżesika Jaszek w 2024 roku trafiła do tureckiego Fenerbache, natomiast Joanna Olszewska do Panathinaikosu, a następnie słoweńskiej ŽNK Mury. 

Rozwiń

Aktualnie wychowance Lecha Poznań jest najbliżej do tego, by podążyć ścieżką Jagody Cyraniak. Podchodząca z podpoznańskiej Dąbrówki obrończyni rozpoczęła profesjonalną karierę w Warcie Poznań, a następnie przeszła do Górnika Łęczna, by finalnie zakotwiczyć w GKS-ie Katowice. W wieku 19-lat piłkarka pobiła rekord transferu wychodzącego z klubu, przenosząc się do Olympique Marsylii. Jeszcze więcej podobieństw z Przybył dostarcza bogate CV w reprezentacji Polski. Była piłkarka Warty Poznań z sukcesami przeszła przez każdy szczebel wiekowy w ekipie Biało-Czerwonych.

Rozwiń

Quo Vadis Lechu Poznań? Klub stoi przed trudnymi decyzjami

Dla Julii Przybył odejście z Lecha Poznań UAM do GKS-u Katowice oznacza gigantyczny progres sportowy. 19-latka ma szansę rozwinąć skrzydła jak nigdy wcześniej i wykonać milowy krok w stronę wielkiej kariery być może nawet za granicą. Wszakże już wcześniej zainteresowanie zawodniczką wyrażały: Brondby, Sparta Praga czy Feyenoord Rotterdam. Dla Kolejorza natomiast strata wahadłowej oznacza duże trudności. Nie ma co ukrywać, że Przybył to zawodniczka elitarna, na której w ogromnym stopniu opierał się ciężar gry w zeszłym sezonie. Teraz pozostaje pytanie, jaki plan B ma klub? Zespół Alicji Zając wkracza powoli w etap sparingowy, trwają badania i testy, a tymczasem nagle z jej układanki wyjęto fundamentalny element. 

Rozwiń

Koordynator sekcji kobiecej Lecha Poznań UAM - Maciej Jóźwiak - równocześnie otrzymał jednak do swojej dyspozycji gigantyczne środki po sprzedaży Julii Przybył. Tym samym ma przed sobą ogromne możliwości na rynku i ma szansę wykorzystać te pieniądze na zakup godnej zastępczyni. Dowiedzieliśmy się, że odpowiedni research w tej kwestii został już wykonany, a pod uwagę brane są wyłącznie zawodniczki z Ekstraligi. Nie ma na ten moment mowy o wyborze piłkarki z zagranicy, a zatem Lech Poznań UAM chce pozyskać kogoś, kto sprawdził się w najwyższej klasie rozgrywkowej. Oczywiście, na rynku nie ma kopii Julii Przybył, ale klub chce dołożyć wszelkich starań, by zapewnić solidnego zastępstwo i żeby skutki odejścia nie były odczuwane. 

Rozwiń

Przed koordynatorem sekcji kobiecej stoi teraz etap trudnych wyborów, a presja czasu tylko narasta. Lech Poznań UAM już niebawem wejdzie bowiem w okres sparingowy. Ta sytuacja wiąże się z tym, że nowa zawodniczka będzie musiała niemal z miejsca, jak najszybciej wnieść ogromną jakość do składu w związku z kluczową rolą Julii Przybył. Szczególnie, że Kolejorz nie znajduje się już na etapie roli beniaminka, lecz realnie chce walczyć o wysokie cele w Ekstralidze. Warto zaznaczyć, że chętne do zastąpienia Julii Przybył są też młode wychowanki Kolejorza, które chcą podążyć jej drogą. Mowa o Aleksandrze Szolibie i Aleksandrze Figurze. Sekcje młodzieżowe kobiecej sekcji dostarczają kolejnych talentów, a zatem niewykluczone, że niektóre zawodniczki zobaczymy w przyszłym sezonie.

fot. Jakub Wyderski 

Julia Przybył bardzo szybko powróci do Plewisk w nowych barwach. Wyjątkowy mecz nadejdzie już w drugiej kolejce sezonu, kiedy to "Gieksa" przyjedzie do Poznania 8 lub 9 sierpnia. Dla kibiców będzie to jedyna taka okazja, by podziękować przebojowej 19-latce z trybun za wszystkie te lata, które spędziła w Lechu Poznań UAM. 

- Na pewno chciałabym wywalczyć sobie miejsce w pierwszym składzie i dorzucić swoją cegiełkę do mistrzostwa Polski. Myślę, że jesteśmy zespołem, który będzie walczyć o najwyższe cele w tym sezonie - podsumowała Julia Przybył w rozmowie z przedstawicielem GKS-u Katowice.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo