Trener Lecha Poznań staje w obronie gry swojej drużyny. Jest przekonany, że zespół zmierza w dobrą stronę

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Trener Lecha Poznań staje w obronie gry swojej drużyny. Jest przekonany, że zespół zmierza w dobrą stronę - Zdjęcie główne
Autor: Przemysław Szyszka | Opis: Trener Frederiksen ma odpowiedź na każdą wątpliwość kibiców. Poza wynikami wszystko przebiega zgodnie z planem.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaPoczątek 2026 roku jest mocno rozczarowujący dla zespołu Lecha Poznań. Podopieczni Nielsa Frederiksena przegrali dwa spotkania z rzędu, co jak dotychczas im się nie zdarzało za kadencji tego trenera. Szkoleniowiec mistrzów Polski zapewnia jednak, że końcowe wyniki z niedawnych spotkań, a styl, jaki zaprezentowali jego zawodnicy to dwie, zupełnie różne kwestie. Według niego piłkarze pracują we właściwy sposób, a obrana filozofia gry jest właściwa.
reklama

Trener Lecha Poznań pozostaje spokojny o dyspozycję swoich piłkarzy. Tak ich usprawiedliwił 

reklama

Niels Frederiksen tak samo jak miało to miejsce po meczu w Gliwicach nie krytykował poczynań swoich podopiecznych, a wręcz przeciwnie. Duńczyk jest zdania, że zespół zmierza w dobrą stronę, a w poprzednim spotkaniu jedynym mankamentem po jego stronie była porażająca nieskuteczność. Według statystyk expecting goals Kolejorz stworzył sobie w dwóch ostatnich starciach sześć okazji bramkowych, co jest zdaniem trenera niezłym wynikiem. Szkoleniowiec podkreśla, że jeśli tylko zespół będzie wykorzystywać swoje szanse, wróci na dobrą ścieżkę.

- Bez wątpienia start wiosny w naszym wykonaniu jest poniżej oczekiwań. Nie zdarza się, że przegrywamy dwa mecze z rzędu. Nie jesteśmy usatysfakcjonowani przerwą od wygrywania, ale pozostaję dość spokojny. Jeśli weźmiemy pod uwagę statystyki w ostatnim meczu, były one o wiele lepsze od tych w starciu z Lechią. Jestem przekonany, że jeśli będziemy kontynuować naszą pracę, to zaczniemy wygrywać, ponieważ nie można grać tak wielu meczów, tworzyć sobie wielu okazji bramkowych i nie zdobywać goli. Mamy wielu jakościowych zawodników, jakościową drużynę i czasem w futbolu zdarza się, że przytrafiają sie krótkie okresy, gdzie traci się jakość i marnuje się dogodne okazje strzeleckie. Jednak na dłuższą metę, gdy ma się jakość po swojej stronie, finalnie można wszystko odwrócić. Trzeba tylko pozostać skupionym, spokojnym i ciężko pracować - zwracał uwagę szkoleniowiec Kolejorza. 

reklama

Lech Poznań mocno jednak odbiega swoim stylem gry od tego, który prezentował w końcówce rundy jesiennej, a już zwłaszcza w poprzednim sezonie. W ostatnich meczach Kolejorz miał problemy z długotrwałym utrzymaniem się przy piłce i celnymi podaniami. Dodatkowo przegrywał pojedynki i już nie dominował rywala jak wcześniej.

W zespole Lecha Poznań szczególnie mocno zawodziło budowanie akcji od własnego pola karnego, co Bartosz Mrozek skwitował w ostatnim starciu wymownym komentarzem TUTAJ. Niels Frederiksen znalazł jednak wytłumaczenie, dlaczego jego zespół w Gliwicach zdecydował się na długie przerzuty zamiast cierpliwie budować ataki, opierając je na krótkich podaniach po wychodzeniu spod pressingu.

reklama

- Oczywiście musimy być inteligentni w budowaniu akcji. Jednak musimy być też szczerzy i przyznać, że boiska, na których gramy nie są najwyższej jakości, co jest naturalne zimą. Przeciwnicy czytają nasze zamiary i podchodzą bardzo wysoko, co widzieliśmy z Lechią i Piastem. Moją pracą jest wprowadzić drobne ulepszenia w naszym stylu gry. W starciu z Piastem mieliśmy plan, że jeśli rzeczywiście wysoko nas zaatakują i postawią na pojedynki, wtedy zagramy nieco prościej. Postawimy na prostsze, bardziej bezpośrednie, szybsze granie zamiast rozbudowanych akcji. Wiedzieliśmy, że nie będą w stanie grać tak przez cały mecz - podkreślił Niels Frederiksen.

Trener Niels Frederiksen zwracał uwagę na to, że boisko istotnie mogło przeszkadzać piłkarzom w pewniejszym poruszaniu się, ale plan przynosił zamierzone rezultaty. Lech Poznań tworzył duże zagrożenie po fazach przejściowych z wykorzystaniem długich podań, lecz mistrzowie Polski nie potrafili zrobić z nich użytku. Zdaniem trenera ten element sprawił, że taktyka się nie sprawdziła. Sam pomysł na grę nie należał od razu do przegranych.

reklama

Rywale skutecznie uczą się stylu gry Lecha. Trener uznaje to za coś naturalnego

Trener Lecha Poznań odniósł się też do kwestii wysokiego pressing przeciwników, który w 2026 roku skutecznie uprzykrza życie piłkarzom Kolejorza. Zespół Nielsa Frederiksena pokazuje w ostatnich meczach, że ma duże problemy z wychodzeniem spod nacisku rywali pod własnym polem karnym. Rywale zneutralizowali fundament konstruowania akcji przez zespół Nielsa Frederiksena i pozostaje pytanie, z czego dokładnie to wynika? Niels Frederiksen zaprzeczył, że jest to problem jego drużyny.

- Myślę, że mamy w sobie odpowiednio dużo jakości pod tym względem. Musimy zaakceptować to, że przeciwnicy zrobią wszystko, by nas skrzywdzić, bo taka jest ich praca. Oczywiście również nas analizują i czasem sukcesywnie wychodzą wysoko, odbierając nam piłki. Jednak, kiedy to nam udaje się minąć ich linie, wtedy mają przes*ane. W meczach wymieniamy się szansami na gole, a to, kto lepiej je wykorzysta, decyduje o wygranej - mówił szkoleniowiec Lecha Poznań.

Na uwagę zasługuje też rozczarowująca dyspozycja piłkarzy. Zmiany na środku obrony nie rozwiązują problemu nieszczelnej defensywy, podobnie jak ostatnie zmiany na prawej stronie boiska. Dodatkowo zaczęła też zawodzić skuteczność Mikaela Ishaka oraz decyzyjność Pablo Rodrigueza. Trener Niels Frederiksen podzielił się informacją, że wprowadzi kilka korekt na nadchodzące starcie z Górnikiem Zabrze. Będzie to jednak podyktowane wymagającymi warunkami towarzyszącymi drużynie w tym tygodniu przy rozgrywaniu meczów.

- Byłem ekstremalnie rozczarowany pierwszym meczem, który rozegraliśmy w tym roku. Zaprezentowaliśmy się znacznie poniżej oczekiwanego poziomu i późniejsze zmiany były jak najbardziej rozsądne. W starciu z Piastem byłem już bardziej zadowolony, ale trzeba powiedzieć wprost, że sobotnie starcie z Górnikiem Zabrze będzie trzecim w tym tygodniu, co sprawi, że naturalnie wyglądalibyśmy gorzej pod względem energii na boisku. Zmiany w związku z tym zapewne się pojawią, ale nie będzie ich dużo - informował Niels Frederiksen.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo