Lech kolejny raz ukarany przez UEFA
Lechowi Poznań tym razem oberwało się za wydarzenia na trybunach w pierwszym meczu Ligi Konferencji przeciwko Rapidowi Wiedeń. Mistrzowie Polski rozbili wtedy przy Bułgarskiej Austriaków aż 4:1, ale jak widać nie obyło się bez kosztownych incydentów. UEFA nałożyła 12 tys. euro czy blisko 50 tys. złotych kary na klub gospodarzy ze względu na to, że część fanów blokowała przejścia ewakuacyjne.To już trzecia taka sytuacja, kiedy mistrzowie Polski narażają się UEFA w tym sezonie. Łącznie na ten moment Lech Poznań będzie musiał zapłacić 62 250 euro, czyli około 265 tysięcy złotych. Jeszcze przed meczem z Rapidem Wiedeń kibice polskiego klubu przyczynili się do przykrych konsekwencji po meczu z Crveną zvezdą. Wtedy to ukarano go 48 tys. euro za użycie pirotechniki, blokowanie przejść oraz wywieszenie transparentu o treści uznanej przez UEFA za nieodpowiednią. Na domiar złego zagrożono zamknięciem II trybuny na mecz europejski, ale ostatecznie kara pozostaje obecnie w zawieszeniu na dwa lata.
Niedawno głośno było także o karze 2,250 euro za rzucanie przedmiotów na boisko podczas wyjazdowego meczu z Lincolnem Red Imps. W tym samym spotkaniu czerwoną kartką ukarano także kierownika drużyny - Mariusza Skrzypczaka.
Inne polskie kluby również poniosły konsekwencje zachowań swoich kibiców
Oprócz Lecha Poznań UEFA ukarała w ostatnim czasie również Jagiellonię i Legię. Pierwsza z nich otrzymałą grzywnę w wysokości 26,5 tys. euro za używanie środków pirotechnicznych w meczu z Mamrunem Spartans. "Wojskowi" natomiast muszą zapłacić niewiele mniej, bo 25 tys. euro za zdaniem UEFA niestosowne transparenty.Przedstawiciele europejskich rozgrywek upomnieli też Raków Częstochowa z dość nietypowego powodu, a mianowicie... używania nieoficjalnych piłek w starciu z Sigmą Ołomuniec 23 października.
Komentarze (0)