Karol Linetty najprawdopodobniej podjął już decyzję ws. swojej przyszłości i nie jest ona związana z powrotem do stolicy Wielkopolski. Piłkarz po kilku tygodniach trenowania z pierwszym zespołem Lecha Poznań ma zostać nowym zawodnikiem Śląska Wrocław.
Śląsk potrzebuje takiego wzmocnienia
Beniaminek PKO BP Ekstraklasy zajmuje obecnie 12. miejsce w lidze, a na koncie ma tylko jedno zwycięstwo w pięciu meczach. Dwukrotnie dzielił się punktami i dwukrotnie schodził z boiska na tarczy. Nie ma wątpliwości, że były zawodnik Torino wniesie dużo jakości do drużyny Ante Simundzy szczególnie, że "Wojskowi" pilnie potrzebowali środkowego pomocnika - kontuzjowany jest Michał Mokrzycki.
Sam szkoleniowiec bardzo pozytywnie wypowiadał się na temat potencjalnego sprowadzenia reprezentanta Polski do swojego zespołu. Na konferencji prasowej trener zdradził, że już rozmawiano na ten temat w klubie i będzie bardzo zadowolony, jeśli Linetty podpisze kontrakt ze Śląskiem.
Oficjalnego ogłoszenia ruchu można spodziewać się już wkrótce, bowiem Piotr Janas z "Gazety Wrocławskiej" poinformował, że strony są już praktycznie dogadane. Jak twierdzi, jeśli testy medyczne i motoryczne wypadną dobrze, to 31-latek powinien złożyć swój podpis pod dwuletnią umową.
Wrocławianie zyskają doświadczonego lidera
Wychowanek Lecha Poznań wreszcie ma szansę powrócić do gry po tym, gdy od końcówki kwietnia pozostawał bez minut. Ostatni epizod w Kocaelisporze nie poszedł po jego myśli. Pomimo tego, że rozegrał 25 spotkań zdecydowanie nie sprostał oczekiwaniom władz klubu, którzy nie zdecydowali się wiązać z nim przyszłości.
Fani Śląska Wrocław mają w pamięci na pewno, jaką renomą cieszył się zawodnik, gdy grał jeszcze we Włoszech. W Torino pełnił rolę kapitana, stanowiąc filar środka pola i będąc jedną z najważniejszych, podstawowych opcji defensywnych tej drużyny. Dla "Byków" rozegrał 142 mecze, zdobywając trzy gole i cztery asysty. Oprócz tego wcześniej miał 132 spotkania dla Sampdorii, co tylko podkreśla jego bogate doświadczenie na Półwyspie Apenińskim.
Obecność 31-letniego pomocnika powinna stanowić solidne wzmocnienie na pozycji "szóstki" w ekipie Śląska Wrocław. Sztab szkoleniowy zdecydowanie musi zatroszczyć się o załatanie przeciekającej defensywy. Strata ośmiu goli w zaledwie pięciu meczach to jeden z najgorszych wyników w Ekstraklasie, a w środku pola brakuje prawdziwego przywódcy, którym może stać się weteran z Serie A.
Komentarze (0)