Udział genialnego gracza Lecha w meczu 1/16 Ligi Konferencji zagrożony
Rzecznik prasowy Lecha Poznań zdradził na antenie "Meczyków.pl", że wyjazd do Finlandii jednego z najlepszych zawodników Kolejorza w 2026 roku - Alego Gholizadeha - nie jest pewny. Jak poinformował przedstawiciel klubu, zawodnik zmaga się z drobnym urazem po spotkaniu z Piastem Gliwice, gdzie piłkarz Kolejorza zachwycił kibiców przy Bułgarskiej. Decyzja o tym, czy niesamowity Irańczyk wyleci z drużyną do Finlandii zostanie podjęta jeszcze dziś.
- Ali to jest ogromna wartość dla drużyny. Oczywiście pamiętamy, że znaczną część jesieni stracił z powodów zdrowotnych. Teraz też musimy oczywiście wziąć pod uwagę jego zdrówko szczególnie pod kątem dalszej części sezonu. (…) Ali po meczu weekendowym zmaga się z drobnym urazem. Decyzja o tym, czy pojedzie do Finlandii, czy też zostanie w Poznaniu, żeby w spokoju przygotować się do niedzielnego meczu z Koroną, zapadnie dzisiaj - informował rzecznik prasowy Lecha Adrian Gałuszka w rozmowie na kanale "Meczyki.pl."
Przedstawiciel Lecha Poznań uspokajał kibiców Kolejorza, że uraz Irańczyka jest niegroźny i nieinwazyjny. Prognozy są optymistyczne, a jego powrót do kadry meczowej ma nastąpić najpóźniej w starciu z Kielczanami już w tą niedzielę.
Nieobecność skrzydłowego w pierwszym starciu fazy pucharowej Ligi Konferencji będzie z pewnością sporym ciosem dla mistrzów Polski. Ali Gholizadeh został wybrany najlepszym zawodnikiem minionej kolejki PKO BP Ekstraklasy, notując fenomenalny występ w starciu ze wspomnianym Piastem. Były piłkarz Charleroi w trakcie tej rywalizacji zaliczył gola i asystę, dopisując do tego imponującą statystykę w postaci 32 z 33 celnych podań w trakcie 76 minut spędzonych na boisku.
Piłkarz był niemalże nieomylny w swoich decyzjach, a dodatkowo dołożył też trzy wygrane pojedynki z siedmiu i cztery podania progresywne, napędzające ataki Kolejorza. Jednak nawet najdokładniejsze statystyki nie odzwierciedlą jego faktycznego, ogromnego wpływu na grę mistrzów Polski. Gholizadeh udzielał się w przeróżnych fazach gry, pozostając w ciągłym ruchu. Fenomenalnie sprawdzał się w odbiorach i pressingu, potrafiąc też skutecznie napędzać ataki swoimi rajdami, dryblingami i umiejętnymi podaniami.
- Perfekcyjny występ Irańczyka. Miał kluczowy udział przy obu trafieniach Kolejorza z pierwszej połowy - w 10. minucie meczu otworzył wynik pięknym strzałem zza pola karnego, a 180 sekund później popisał się asystą przy trafieniu Pablo Rodrigueza. Był niemal bezbłędny w rozegraniu - celność jego podań wyniosła aż 97%. Zaliczył też trzy udane dryblingi, a nie można zapominać również o pracy, jaką wykonał w defensywie - oceniliśmy jego występ po spotkaniu, przyznając mu wtedy najwyższą notę 9.
Gorąca atmosfera wokół piłkarza Lecha. Trwa dyskusja odnośnie jego przyszłości
Pokaz umiejętności Irańczyka rozpalił dyskusję w social-mediach odnośnie zasadności podpisania z nim nowego kontraktu i potraktowania tego jako coś priorytetowego. Przyszłość do niedawna najdroższego piłkarza Lecha Poznań jest jeden z kluczowych zagadnień, z jakimi musi się zmierzyć zarząd klubu. Latem kontrakt piłkarza wygaśnie, a władze muszą podjąć decyzję, czy chcą kontynuować z nim współpracę. W grę wchodzi wiele argumentów za, ale też i przeciw.
Gholizadeh pokazał w sezonie mistrzowskim, że posiada właściwą jakość do tego, by wiązać z nim nadzieje i ufać w jego umiejętności. To właśnie jego gol przeciwko Legii przy Łazienkowskiej zwiększył szanse Kolejorza na tytuł. Sam piłkarz do końca walczył o sukces na krajowym podwórku okupując to późniejszą, poważną kontuzją. W samym Poznaniu czuje się jak w domu, a kibice odwzajemniają miłość do zawodnika niejednokrotnie nazywając go "Perskim Księciem". Jego statystyki czyli osiem goli i sześć asyst w 33 meczach mistrzowskiej kampanii pokazywały, że w pełni zasługiwał na ten przydomek.
Na drugiej szali leżą jednak zdecydowanie zbyt częste, poważne kontuzje. Irańczyk stracił swój pierwszy sezon przy Bułgarskiej z powodu problemów z kolanem, a jakby tego było mało sytuacja powtórzyła się także w ostatnim półroczu. W trakcie 2,5 roku Gholizadeh rozegrał zaledwie jeden pełny sezon, co z racjonalnego punktu widzenia włodarzy Lecha z pewnością jest dość rozczarowujące. Szczególnie, że gwiazdor Kolejorza jest jednym z najwyżej opłacanych graczy. Cieniem na jego przyszłości przy Bułgarskiej kładzie się również wizja gry dla największych marek w Iranie, co jest jednym z piłkarskim marzeń Gholizadeha.
- Tutaj mogę powiedzieć tylko tyle, że wszystkie rozmowy kontraktowe zarówno z Radkiem Murawskim, Antonio Miliciem, Alim Gholizadehem czy też na decyzję o wykupie Luisa Palmy, na to będziemy musieli jeszcze poczekać. Jeszcze czekamy też na to, w jaki sposób ten sezon się ułoży na wszystkich frontach. W dalszym ciągu rywalizujemy o trzy trofea. Sporo odpowiedzi możemy poznać teraz jeszcze w lutym, bo przed nami jest mecz w Pucharze Polski i będzie jeszcze dużo grania w Ekstraklasie. Będziemy mądrzejsi w okolicach marcowej przerwy reprezentacyjnej - przekonywał Adrian Gałuszka we wtorkowym programie na kanale "Meczyki.pl".
Kolejorz chce zwiększyć szanse na zwycięstwo z KuPS
W jego zaistniałej sytuacji jest wiele za i przeciw w kontekście gry w kolejnych latach dla Kolejorza, ale najważniejszą informacją na ten moment jest to, czy gwiazdor wesprze zespół na boisku choćby przez chwilę w starciu z KuPS. Lech będzie potrzebował zwycięstwa, by zwiększyć swoje szanse na awans do 1/8 finału Ligi Konferencji. Mecz w Finlandii zostanie rozegrany w czwartek o godzinie 18:45, natomiast podróż lechitów rozpocznie się jutro rano. Więcej na temat napiętego grafiku Kolejorza pisaliśmy TUTAJ.
Komentarze (0)