Warta będzie trenowała w trzech różnych lokalizacjach
Choć prace przy obiektach na Wildzie zakończyły się w grudniu i przed końcem 2025 roku miały odbyć się ostatnie odbiory techniczne, boiska wciąż nie zostały oddane do użytku. Tym samym nie spełniły się zapowiedzi ze strony POSiR-u, a Warta musi po raz kolejny zmienić plany.Zamiast treningów przy Drodze Dębińskiej, początek przygotowań do rundy wiosennej odbywa się na obiektach na Golęcinie. Sytuacja ta jest dla klubu szczególnie kłopotliwa, ponadto Warta nie może trenować na płycie głównej stadionu, obawiając się o stan murawy.
W efekcie zespół zmuszony jest do ciągłego korzystania z różnych boisk - nie tylko w Poznaniu, ale również w Luboniu i Puszczykowie.
"Jest to dla nas bardzo frustrująca sytuacja"
- Jest to dla nas bardzo frustrująca sytuacja - przypomnijmy, że boiska treningowe na Wildzie powstały z inicjatywy Warty, a miasto zobowiązało się również do ich oddania w dzierżawę klubowi. Opuszczenie bazy w Grodzisku Wielkopolskim odbywało się pod założeniem, że wkrótce będziemy mogli trenować w Poznaniu, w tym samym miejscu, gdzie gramy mecze. Dziś nie tylko nie wiemy, kto de facto będzie zarządzał tymi boiskami, ale w ogóle kiedy będzie można z nich korzystać. Pozostaje nam wierzyć, że POSiR rozumie naszą sytuację i wkrótce poznamy jakieś konkrety - mówi Artur Meissner, prezes Warty Poznań SA.
Na razie Zieloni muszą uzbroić się w cierpliwość i skupić na przygotowaniach w zastępczych lokalizacjach, licząc, że długo wyczekiwane boiska przy Drodze Dębińskiej w końcu staną się realnym zapleczem treningowym klubu.
Komentarze (0)