Emocje do samego końca! Enea WKS Grunwald Poznań wyszarpała zwycięstwo w Kielcach

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Emocje do samego końca! Enea WKS Grunwald Poznań wyszarpała zwycięstwo w Kielcach - Zdjęcie główne
Autor: archiwum | Opis: Końcówka spotkania w Kielcach wywołała mnóstwo emocji.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka ręcznaSzczypiorniści Enea WKS-u Grunwald w sobotnie popołudnie do ostatnich sekund walczyli o zwycięstwo z SMS-em ZPRP Kielce. Poznaniacy zwyciężyli 32:31 po dramatycznej końcówce. Podopieczni trenera Michała Tórza nieustannie zachowują dystans do ścisłej czołówki Ligi Centralnej.
reklama

W sobotnim meczu 20. kolejki Ligi Centralnej piłkarze ręczni Enea WKS-u Grunwald zmierzyli się na wyjeździe z SMS-em ZPRP Kielce. Forma Poznaniaków w delegacji nie należy do najlepszych w tym sezonie, ale od rywali raczej nie trzeba było spodziewać się wymagających warunków. Kielczanie nie wygrali czterech poprzednich meczów z rzędu i nie mogą wydostać się ze strefy spadkowej.

reklama

Szarpany początek obu drużyn. WKS Grunwald skuteczniejszy do przerwy

Spotkanie rozpoczynali szczypiorniści trenera Michała Tórza. Jako pierwszy na listę strzelców mógł wpisać się Mikołaj Płoski, ale jego akcja zakończyła się jedynie rzutem w boczną siatkę. Rywale nie skorzystali z przejęcia piłki, a sami popełnili też duży błąd w rozegraniu. Jakub Bujnowski przejął piłkę w okolicy linii rzutów wolnych i wypuścił sam na sam z bramkarzem Jacka Fajfera. W taki sposób WKS Grunwald otworzył wynik meczu.

Gospodarze potrafili bardzo szybko odpowiadać na rzuty Poznaniaków. Od razu po bramce otwierającej, gola wyrównującego zdobył Dominik Brodziak. Początek meczu był dość dynamiczny, świetną postawą wykazywali się bramkarze obu drużyn. Filip Łapot (ZPRP Kielce) w pierwszych minutach znakomicie zatrzymał atakującego na kole Mikołaja Płoskiego. Po drugiej stronie z każdą kolejną minutą coraz pewniejszy między słupkami był Jakub Wysocki.

reklama

Kielczanie zaskakująco dobrze radzili sobie z wykończeniem. W pewnym momencie prowadzili dwiema bramkami. Poznaniacy zaczęli odrabiać straty jeszcze przed upływem pierwszego kwadransa, korzystając z dwuminutowych wykluczeń po stronie SMS-u. Pomogły w tym celne rzuty Kacpra Siejka.

Skrzydłowy w 20. minucie dał swojej drużynie wyczekiwane prowadzenie. 27-latek zamienił rzut karny na gola, a na tablicy widniał wynik 11:9 dla Enea WKS-u Grunwald.

Końcówka pierwszej połowy to już widoczna przewaga przyjezdnych ze stolicy Wielkopolski. Chwilami drużyna trenera Zygmunta Kamysa przyglądała się tylko temu, co wyprawiali na parkiecie zawodnicy WKS-u. Tak było przy bramce Dawida Krzywickiego, który zdecydował się na rzut z dystansu, a bramkarz jedynie odprowadził piłkę wzrokiem do siatki. Do przerwy goście prowadzili 18:14.

reklama

Dramatyczna końcówka spotkania na korzyść Poznaniaków

Po zmianie stron rzucanie w drugiej części meczu otworzył Dawid Krzywicki. Szczypiorniści Enea WKS-u Grunwald mieli spotkanie pod kontrolą i wydawało się, że powiększą swój dystans nad rywalem. Tym bardziej, że Kielczanie w pierwszych minutach po przerwie nie radzili sobie z pokonywaniem Jakuba Wysockiego.

W szeregach gospodarzy wkradła się nerwowość, ale jak się okazało, przyniosła im sporo korzyści. Goście poczuli zbyt duże rozprężenie i na kwadrans przed końcem meczu przewaga Poznaniaków zaczęła się zmniejszać. Zawodnicy SMS-u ZPRP byli do bólu skuteczni w ostatnim fragmencie, doprowadzając do stanu 31:31. Decydująca piłka należała do zawodników WKS-u.

Na kilkanaście sekund przed końcową syreną Jakub Osuch zmieścił piłkę w bramce Kielczan i należało jedynie wytrzymać napór przeciwników pod własną bramką. Szczypiorniści z Poznania szczelnie zamknęli defensywę, nie dopuszczając w ostatnim momencie, by piłka trafiła do obrotowego. Po chwili sędzia zakończył spotkanie, a zawodnicy Enea WKS-u Grunwald mogli cieszyć się z piątego zwycięstwa w tym roku.

reklama

SMS ZPRP Kielce - Enea WKS Grunwald Poznań 31:32 (14:18)

 

Bramki dla WKS-u: Jacek Fajfer 7, Dawid Krzywicki 6, Kacper Siejek 6, Jakub Bujnowski 5, Wiktor Mejza 4, Jakub Osuch 2, Antoni Wagner 2

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo