Arkadiusz Najemski to zawodnik doskonale znany kibicom śledzącym rozgrywki na szczeblu centralnym. 30-letni środkowy obrońca jest wychowankiem Legii Warszawa, a w trakcie swojej kariery reprezentował również barwy GKS-u Bełchatów, Wigier Suwałki oraz Zagłębia Sosnowiec. Na swoim koncie ma 44 występy w PKO BP Ekstraklasie, a także ponad sto spotkań rozegranych na poziomie Betclic 1. Ligi, dzięki czemu do Warty Poznań trafia jako piłkarz z dużym doświadczeniem.
Najważniejszym etapem jego dotychczasowej kariery były jednak występy w Motorze Lublin. Do lubelskiego klubu dołączył na początku 2021 roku, wraz z upływem czasu stając się jednym z liderów zespołu. W barwach Motoru rozegrał łącznie 113 spotkań, zdobył sześć bramek oraz zaliczył pięć asyst. Był ważnym ogniwem drużyny, która w ciągu kilku lat przeszła drogę z II ligi aż do PKO BP Ekstraklasy, awansując szczebel po szczeblu do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce.
W minionym sezonie Najemski również występował na boiskach Ekstraklasy. Pod wodzą trenera Mateusza Stolarskiego zaliczył 17 ligowych występów, dokładając swoją cegiełkę do utrzymania Motoru na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Po zakończeniu sezonu jego kontrakt z klubem wygasł, dzięki czemu mógł rozpocząć poszukiwania nowego pracodawcy.
Kolejnym przystankiem w jego piłkarskiej karierze będzie Warta Poznań. Doświadczony defensor związał się z Zielonymi rocznym kontraktem - barwy poznańskiego klubu będzie reprezentował zatem do końca czerwca 2027 roku. Ten ruch Zielonych ma wzmocnić rywalizację w środku defensywy oraz wnieść do zespołu doświadczenie zawodnika, który może pochwalić się wieloma występami na poziomie Ekstraklasy i Betclic 1. Ligi.
Arkadiusz Najemski jest już siódmym zawodnikiem, który zasilił tego lata szeregi zespołu Macieja Tokarczyka. Poza 30-letnim stoperem na stadion przy Drodze Dębińskiej zawitali już Jakub Kendzia, Karol Łysiak, Bartosz Lelito, Adrian Wnuk, Aleksander Wołczek i Jakub Apolinarski. Warta Poznań wysyła tym samym jasny sygnał reszcie stawki - w nadchodzących rozgrywkach nie zamierza jedynie bronić się przed spadkiem.
Komentarze (0)