Warta Poznań powalczy z zespołami z górnej półki. To będzie ważny test dla dwóch formacji
Powrót zawodników Warty Poznań zaplanowany jest na 22 czerwca, a zespół będzie mógł korzystać z nowych boisk treningowych w trakcie przygotowań. W międzyczasie będą także trwały prace remontowe w kontekście odnowienia głównej płyty stadionu w "Ogródku", gdzie nastąpi poprawa systemu nawadniania oraz ogrzewania. Celem działań będzie montaż systemu zasilania i sterowania, a także remont przyłącza wodociągowego. W przypadku prac nad ogrzewaniem, kluczowa będzie automatyzacja węzła cieplnego, który przypomnijmy został już wybudowany w 2020 roku. Jest to jeden z wymogów licencyjnych, które Zieloni muszą spełnić przed nowym sezonem. Pierwsza kolejka zostanie rozegrana w weekend 24–25 lipca.
- Przyjęliśmy ambitny cel, jakim jest realizacja prac w zakresie boiska latem, w możliwie jak najkrótszym czasie. Wynika to z chęci wykorzystania przerwy w sezonie piłkarskim, by wpływ inwestycji na rozgrywki był możliwie najmniejszy. W toku postępowania przetargowego sprawdzimy, jak przedstawiciele branży budowlanej odpowiedzą na wymóg wykonania robót w ściśle określonych ramach czasowych – informowała Justyna Litka, prezes spółki Poznańskie Inwestycje Miejskie.
Zanim jednak beniaminek rozpocznie batalię o swoje cele na zapleczu Ekstraklasy, na kibiców czekają cztery mecze sparingowe. Warta Poznań zamierza wejść w nie z przytupem, bowiem jej pierwszym rywalem będzie Śląsk Wrocław. Spotkanie zostanie rozegrane 4 lipca na wyjeździe, a godzina starcia nie jest jeszcze znana. Przypomnijmy, że przeciwnik Warty Poznań wszedł w tym sezonie do Ekstraklasy z drugiego miejsca, tracąc dziewięć oczek do przodującej w tabeli Wisły Kraków.
Dla Warty Poznań będzie to z pewnością test szczelności jej defensywy, bowiem "Wojskowi" dysponowali trzecią najskuteczniejszą ofensywą Betclic 1. ligi. Odnotowali zaledwie sześć porażek przy jedenastu remisach i 17 wygranych. Zieloni są jednak doskonale zaznajomieni z ich rezerwami, które także postawiły poprzeczkę dość wysoko. Ostatnim razem spotkanie przy Drodze Dębińskiej zakończyło się wynikiem 1:1 po golach Rostka i Zylli, a w pierwszej części sezonu Poznaniacy skromnie pokonali Wrocławian 1:0 dzięki trafieniu Szymanka.
Tydzień po planowanym meczu ze Śląskiem Wrocław Warta znów zostanie poddana innej, wymagającej próbie, kiedy to zmierzy się z Chrobrym Głogów ponownie na terenie przeciwnika. Obie ekipy rywalizowały ze sobą o utrzymanie w Betclic 1. lidze w sezonie 2024/25, ale od tamtego czasu na przestrzeni roku sytuacja drastycznie się zmieniła. Zieloni odrodzili się na nowo w drugiej lidze, a Chrobry Głogów pomknął jak strzała ku Ekstraklasie. Z zespołu, który utrzymał się na powierzchni dzięki przewadze ledwie czterech punktów nad strefą spadkową stał się drużyną, która do samego końca liczyła się o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej z baraży.
Ostatecznie rewelacyjny underdog w finale turnieju o Ekstraklasę nie poradził sobie z Wieczystą Kraków, która pokonała go 2:1 po trafieniach Semedo i Feiertaga. Wcześniej zespół trenera Łukasza Becelli zdołał ograć w drodze do finału ŁKS Łódź dzięki zwycięstwu 5:4 w serii rzutów karnych. Starcie z ekipą Chrobrego Głogów może nie wystawi obronych Zielonych na najwyższą próbę, ale z pewnością przestestuje ich atak. Rywale zasłynęli w minionym sezonie z bardzo szczelnej defensywy. Straciła ona 36 bramek, a liderująca w tym zestawieniu Wisła Kraków miała ich ledwie 32.
Czy kibice obejrzą sparingi Warty przy Drodze Dębińskiej?
W końcówce letnich przygotowań na zespół trenera Macieja Tokarczyka powinni natomiast czekać w teorii raczej ulgowi rywale. Tym razem warciarze zmierzą się z nimi na własnym terenie, a oba mecze domowe zostaną rozegrane 18 lipca. Przeciwnikami beniaminka 1. ligi będą Górnik Polkowice oraz Lechia Zielona Góra. Pierwsza z wymienionych drużyn jest dobrze znana wielkopolskim kibicom, bowiem to właśnie ona rywalizowała w ostatnim czasie z Sokołem Kleczew o swoje być albo nie być w Betclic 2. lidze. Drużyna z Dolnego Śląska ostatecznie tamten dwumecz przegrała, co w efekcie odbiło się także na innych ekipach związanych z wielkopolskim futbolem.
Górnik Polkowice zajął w minionym sezonie Betclic 3. ligi drugie miejsce w swojej grupie, przodując zarówno w statystykach ofensywnych jak i defensywnych. Lechia Zielona Góra miała natomiast więcej szczęścia i bezpośrednio awansowała do Betclic 2. ligi z tego samego zestawienia. Okazała się lepsza od klubu z Dolnego Śląska o sześć oczek, przegrywając zaledwie trzy mecze w sezonie i wygrywając 21 z 34 spotkań. Nie było wątpliwości, że zasługuje na awans.
Kibiców Warty Poznań nie zraża niższa ranga przeciwników, z jakimi zmierzą się ich ulubieńcy przy Drodze Dębińskiej i już pytają o to, czy klub przewiduje zorganizowanie otwartych sparingów. Przedstawiciele Zielonych odpowiedzieli, że będą w tej sprawie informować.
Fani czekają na ogłoszenia kolejnych nowych nabytków. Część kontraktów została już podpisana
Oprócz informacji o dostępności sparingów kibice wyczekują także kolejnych nazwisk, które będą znajdować się na koszulkach Warty Poznań w nadchodzącym sezonie. Do tej pory oficjalnie potwierdzono, że na stanowisku pierwszego szkoleniowca pozostanie Maciej Tokarczyk, a spośród zawodników pewni dalszej współpracy są: Tomasz Wojcinowicz, Marcel Stefaniak czy Michał Smoczyński. Pierwszym nowym nabytkiem Warty Poznań w tym sezonie został natomiast Jakub Kendzia, o którym więcej pisaliśmy TUTAJ.
Wciąż natomiast nie wiadomo, co się stanie z Filipem Walusiem, z którym nie przedłużono na czas umowy. Ofensywny piłkarz Warty Poznań był niekwestionowanym liderem swojej drużyny i mimo młodego wieku pełnił rolę motoru napędowego pchającego zespół na zaplecze Ekstraklasy. Kibice liczą także na pozostanie kolejnych młodych piłkarzy, którzy mocno przysłużyli się Zielonym, pisząc jedną z najbardziej wyjątkowych kart w historii klubu.
Komentarze (0)