Piłkarz poszuka w Warcie odbudowy. Zaliczył nagły zjazd po świetnym sezonie
Dziś wieczorem Warta Poznań ogłosiła, że dziesiątym wzmocnieniem w letnim oknie transferowym został 21-letni Antoni Młynarczyk. To mierzący 186 centymetrów wzrostu gracz, który przez większość swojej kariery regularnie meldował się na lewym skrzydle, ale też potrafił sprawdzać się na drugim boku boiska czy nawet jako ofensywny pomocnik. Śmiało można powiedzieć, że Młynarczyk trafia do drużyny Zielonych z misją odbudowy po poprzednim, nieprzekonującym liczbowo sezonie.
Jeszcze w kampanii 2024/25 skrzydłowy był jednym z najbardziej wyróżniających się młodych piłkarzy ŁKS-u Łódź, w którym to wystąpił w aż 32 z 33 meczów w Betclic 1. lidze. Rozgrywał średnio 56 minut na mecz i dołożył do tego cztery trafienia oraz pięć asyst i były to bardzo dobre liczby szczególnie, że strzelał Bruk-Bet Termalice, Górnikowi Łęczna, a także... samej Warcie Poznań. W 25. minucie tamtego meczu podniósł prowadzenie Łodzian na 2:0, a spotkanie finalnie skończyło się zwycięstwem jego drużyny 4:2. Jesień 2024 roku w wykonaniu Młynarczyka była prawdziwie złota. Aż do grudnia zawodnik ten był stałym bywalcem wyjściowych składów, opuszając je tylko trzykrotnie. Zagrał także od pierwszej minuty w prestiżowym starciu z Legią Warszawa w 1/8 finału Pucharu Polski.
Jeszcze wcześniej w sezonie 2023/24 zaliczył także 17 meczów w Ekstraklasie. Choć co prawda jego licznik zatrzymał się na blisko 500 minutach, piłkarz zdobył gola w rywalizacji z Pogonią Szczecin oraz zdecydował o zwycięstwach z Puszczą Niepołomice czy Stalą Mielec dzięki swoim asystom.
Niestety sezon 2025/26 był już w jego wykonaniu nieporównywalnie gorszy. Piłkarz niespodziewanie stracił miejsce w składzie pierwszego zespołu, rozgrywając w nim aż o połowę mniej spotkań niż w poprzednim sezonie. Tylko dwa razy zagrał w podstawowym składzie, naliczając sobie poza tym od 10-30 minut w poszczególnych meczach. O wiele lepiej było pod tym względem w rezerwach, gdzie spędził większość rundy jesiennej pełniąc na nowo rolę pierwszoplanowej postaci, ale wciąż bez liczb w ataku.
Nowy nabytek Warty ma w sobie duży potencjał. Przyniesie radość nowym kibicom?
Do Warty dołącza zatem po sezonie, w którym rozegrał w sumie 27 spotkań na obu szczeblach rozgrywkowych i spędził na boisku ledwie 1300 minut. Dla porównania w kampanii 2024/25 miał ich blisko 2 tysiące. Zieloni jednak płacą nie za konkretne cyfry, a za potencjał jaki ten zawodnik posiada, a trzeba przyznać, że jest on nieprzeciętny.
Młynarczyk dał się poznać jako zdolny drybler, który choć ma 186 centymetrów wzrostu, może się równocześnie pochwalić zwinnością i szybkością. To właśnie połączenie jego warunków fizycznych z dynamiką powoduje, że 21-latek może "połykać" kolejne przestrzenie podczas gry w pressingu.
Trener Tokarczyk podkreślał przy okazji pytań o transfery, że zależy mu na jak największej liczbie zawodników, którzy mogliby mu dać szerokie pole rozwiązań w ataku. Antoni Młynarczyk pasuje do tej koncepcji jak znalazł ze względu na to, że potrafi grać zarówno na skrzydle jak i bardziej w środku jako jedna z "dziesiątek" w systemie 3-4-2-1. Jego czytanie gry, wbieganie między linie i wywieranie presji na rywalach będzie nieodzowne w przypadku stylu gry Warty Poznań.
Jego poprzedni klub dba o przyszłość zawodnika. "Wierzymy w jego możliwości"
Piłkarz trafił do Zielonych w ramach rocznego wypożyczenia, które będzie obowiązywać do 30 czerwca 2027 roku. ŁKS Łódź nie zamierza stawiać "krzyżyka" na swoim piłkarzu i wraz z tym ruchem automatycznie przedłużył też jego kontrakt do 30 czerwca 2028 roku. W innym przypadku przy obowiązywaniu poprzedniej umowy, ekipa z Łodzi ryzykowałaby utratę piłkarza za darmo w przyszłym, letnim oknie transferowym.
Przedstawiciele ŁKS-u podkreślają, że niezmiennie wiążą duże nadzieje z zawodnikiem, a jego wypożyczenie jest podyktowane chęcią zapewnienia piłkarzowi większych szans na regularne występy. Warta Poznań nie będzie miała opcji wykupu, ale rozgłos wokół piłkarza wskazuje na to, że bynajmniej na Drogę Dębińską nie trafia jeden z wielu młodych talentów. Antoni Młynarczyk ma w teorii bardzo wiele argumentów, by zapewnić kibicom Zielonym dużo radości w tym sezonie.
– Przedłużyliśmy kontrakt z Antonim Młynarczykiem, ponieważ wierzymy w jego możliwości i długoterminowy potencjał. Wypożyczenie do Warty ma zapewnić mu przede wszystkim regularną grę, która jest dziś najważniejsza dla jego rozwoju. Jesteśmy przekonani, że dzięki minutom na boisku wróci do swojej najlepszej dyspozycji i po zakończeniu wypożyczenia będzie gotowy walczyć o ważną rolę w ŁKS-ie – powiedział Radosław Mozyrko, dyrektor sportowy ŁKS-u.
Komentarze (0)