Niespodziewany kierunek transferowy
Saga transferowa z udziałem Tymoteusza Puchacza trwała niemal przez całe letnie okno transferowe. Wychowanek Lecha Poznań dostał od Holstein Kiel zielone światło na znalezienie sobie nowego pracodawcy, ale barwy klubowe zmienił dopiero na początku września. W przestrzeni medialnej pojawiały się informacje o zainteresowaniu ze strony choćby Łudogorca Razgrad czy Slovana Bratysława. Lewy wahadłowy otrzymał również propocyzję powrotu do Lecha Poznań, lecz jak sam przyznał w wywiadzie dla Radia Zet, zdecydował się ją odrzucić.
W ostatnich dniach okna transferowego Puchacz był bardzo bliski przenosin do GKS-u Katowice - klubu, w którym przebywał na wypożyczeniu podczas sezonu 2018/19. Ostatecznie 27-latek nie zdecydował się jednak na powrót do Polski i obrał dość nietypowy kierunek - 9 września podpisał kontrakt z... wicemistrzem Azerbejdżanu, Sabah Baku. Klub ze stolicy pozyskał go z Holstein Kiel na zasadzie rocznego wypożyczenia.
Wielka szansa na historyczny tytuł
Wychowanek Kolejorza fantastycznie odnalazł się w nowych barwach. Od momentu przenosin do drużyny ze stolicy Azerbejdżanu nie opuścił ani jednego ligowego spotkania, za każdym razem rozpoczynając mecz w wyjściowej jedenastce. Sabah Baku stoi natomiast przed szansą na zdobycie historycznego tytułu - stołeczny klub po 19. kolejkach Premyer Liqi znajduje się na 1. miejscu w ligowej tabeli, z czteropunktową przewagą nad drugim Karabachem Agdam, który kilka tygodni temu zagwarantował sobie awans do fazy pucharowej Ligi Mistrzów.
Zdetronizowanie aktualnych mistrzów kraju byłoby ogromną niespodzianką - dość powiedzieć, że na przestrzeni ostatnich 12 sezonów Karabach tylko raz nie skończył na najwyższym stopniu podium, uznając wyższość Neftci Baku w rozgrywkach 2020/21. Do tej pory największym sukcesem założonego w 2017 roku Sabah Baku było zdobyte w sezonie 2022/23 wicemistrzostwo Azerbejdżanu. Klub ze stolicy w ubiegłych rozgrywkach sięgnął również po pierwszy w swojej historii krajowy puchar, w szalonych okolicznościach pokonując w finale zespół z Agdamu.
Tymoteusz Puchacz w obecnym sezonie świetnie wypada również pod kątem indywidualnym - w 17 ligowych spotkaniach zaliczył sześć ostatnich podań, co plasuje go na 1. miejscu w klasyfikacji asystentów.
Drużynę 27-letniego wychowanka Lecha Poznań przed końcem sezonu czeka jeszcze 14 meczów w Premyer Lidze. Sabah Baku wciąż ma również szansę na sięgnięcie po podwójną koronę - w 1/4 finału Pucharu Azerbejdżanu ekipę ze stolicy czeka dwumecz z zespołem FK Gabala.
Komentarze (0)