Wychowanek Lecha Poznań znów zagra w Ekstraklasie. "Chcę wrócić na odpowiednią ścieżkę"
Po nieudanym okresie spędzonym we włoskim Lecce Filip Marchwiński wraca do PKO BP Ekstraklasy z nadzieją na odbudowę swojej kariery. Były zawodnik Lecha Poznań został nowym piłkarzem Cracovii, która pozyskała go na zasadzie wypożyczenia z opcją wykupu. Dla 23-letniego pomocnika to nowy rozdział po miesiącach, w których przyszło mu mierzyć się zarówno z problemami sportowymi, jak i poważną kontuzją kolana. W pierwszym wywiadzie udzielonym klubowym mediom nie ukrywał, że z dużym optymizmem podchodzi do przeprowadzki do Krakowa i wierzy, że właśnie tutaj będzie mógł wrócić do swojej najlepszej dyspozycji.
- Czuję się bardzo szczęśliwy. Czuję, że jest to dobre miejsce na kolejny krok i nie mogę się doczekać pierwszych treningów z zespołem, jak i pierwszych meczów na stadionie - przyznał w rozmowie z klubowymi mediami wychowanek Kolejorza.
Marchwiński przyznał również, że ostatnie miesiące były dla niego niezwykle wymagające. Długa rehabilitacja po urazie kolana nie należała do najłatwiejszych doświadczeń, jednak sam zawodnik podkreśla, że cały ten okres tylko wzmocnił jego determinację. Do Cracovii trafia w pełni skoncentrowany na piłce i z ogromną chęcią udowodnienia swojej wartości.
- Bywały cięższe i lepsze momenty na rehabilitacji podczas tej całej drogi, jaką musiałem przebyć. Lecz do Krakowa przychodzę strasznie zmotywowany, głodny gry, gotowy przede wszystkim i chciałbym pomóc drużynie, jak i pokazać, co mam najlepsze i wrócić na odpowiednią ścieżkę - mówił 23-letni pomocnik.
Nowy zawodnik Pasów zdradził także, co chciałby wnieść do zespołu prowadzonego przez trenera Bartosza Grzelaka. Jak zaznaczył, jego celem jest nie tylko podniesienie jakości gry, ale również przekazanie drużynie odpowiedniej energii i mentalności zwyciężania, która od początku kariery była mu wpajana.
- Na pewno chciałbym wnieść taki powiew świeżości, jakości, dobrej energii, mentalności wygrywania, bo po to się gra w piłkę i zawsze było mi to wpajane do głowy, żeby grać zawsze o trzy punkty i wygrywać, dominować. I bardzo chciałbym, jest to taki mój mały cel, żeby w tym sezonie Cracovia właśnie tak grała i dążyła do takiej mentalności - przekonywał Filip Marchwiński.
23-letni pomocnik zaliczył udany debiut w nowych barwach
Na pierwsze występy Marchwińskiego w barwach Cracovii kibice nie musieli długo czekać. 23-latek zaliczył nieoficjalny debiut już w niedzielnym meczu jubileuszowym z Sevillą, rozegranym z okazji 120-lecia istnienia krakowskiego klubu. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Pasów 1:0 po bramce Aidina Hasicia zdobytej jeszcze w pierwszej połowie. Nowy nabytek Cracovii pojawił się na murawie w 74. minucie i w krótkim czasie zdążył pokazać próbkę swoich umiejętności.
Marchwiński był aktywny, dobrze czuł się z piłką przy nodze. Największe wrażenie zrobił jednak w końcówce spotkania, kiedy popisał się kapitalnym, prostopadłym podaniem z własnej połowy. Piłka idealnie trafiła do wychodzącego na czystą pozycję Mateusza Praszelika, stwarzając Cracovii znakomitą okazję do podwyższenia prowadzenia. Pomocnik nie zdołał jednak wykorzystać sytuacji sam na sam z bramkarzem Sevilli.
Na pełnoprawny debiut Filipa Marchwińskiego w PKO BP Ekstraklasie również nie trzeba będzie długo czekać. Już w pierwszej kolejce nowego sezonu Cracovia zmierzy się na wyjeździe z Lechem Poznań, a dla 23-letniego pomocnika będzie to wyjątkowy powrót na stadion przy ulicy Bułgarskiej.
To właśnie w barwach Kolejorza przeszedł on niemal wszystkie szczeble szkolenia, zadebiutował w seniorskiej piłce, a dobra postawa w poznańskim klubie otworzyła mu drzwi do transferu do włoskiego Lecce oraz debiutu w reprezentacji Polski. Sam Marchwiński nie ukrywa, że Lecha wciąż darzy ogromnym sentymentem, podkreślając jednocześnie, że po pierwszym gwizdku wszystkie emocje zejdą na dalszy plan.
- Lech zawsze będzie w moim sercu i zawsze będzie to z tyłu głowy, jakiś sentyment. Jak wychodzisz na boisko, to tak naprawdę kompletnie o tym zapominasz, ale wiadomo, zawsze trzeba odnosić się z szacunkiem do klubu, który Cię wychował tak naprawdę i dał Ci szansę - mówił na antenie CracoviaTV Filip Marchwiński.
Komentarze (0)