Wypożyczeni napastnicy Lecha Poznań zawodzą. Pozostali wychowankowie z nowymi nadziejami na wiosnę

Opublikowano:
Autor:

Wypożyczeni napastnicy Lecha Poznań zawodzą. Pozostali wychowankowie z nowymi nadziejami na wiosnę - Zdjęcie główne
Autor: Tomasz Deska | Opis: Przed wychowankami Lecha Poznań kluczowa runda na wypożyczeniach.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Piłka nożnaObecnie na wypożyczeniach przebywa aż siedmiu zawodników Lecha Poznań. Od początku pobytu w nowych klubach swoje szanse otrzymują Bryan Fiabema oraz Bartłomiej Barański. Do gry ponownie wrócił Filip Szymczak. Sprawdzamy, jak zawodnicy "Kolejorza" radzili sobie w ostatnim tygodniu.
reklama
reklama

Rozczarowująca postawa napastników

Filip Szymczak od początku września przebywa na wypożyczeniu w belgijskim Royal Charleroi SC. Trudno uznać ten ruch za udany, skoro wychowanek Lecha Poznań spędził na boisku łącznie 238 minut i ani razu nie wpisał się także na listę strzelców. W ostatnich tygodniach jego sytuacja w zespole uległa jednak minimalnej poprawie. Przypomnijmy, że od połowy grudnia 23-letni napastnik był daleki od składu, nie pojawiał się na murawie nawet z ławki rezerwowych.

W minionym tygodniu Szymczak powrócił do gry, otrzymując kolejno 20 minut w starciu pucharowym z Royale Union Saint-Gilloise oraz 13 minut w spotkaniu ligowym przeciwko KAA Gent. Nie zebrał niestety najlepszych ocen w zespole, a oba mecze zakończyły się porażkami. Obecnie drużyna Polaka zajmuje 9. miejsce w tabeli, a przygodę w Pucharze Belgii zakończyła na półfinale. Pozostaje wierzyć, że wychowanek "Kolejorza" utrzyma chociaż rytm meczowy w nadchodzących spotkaniach. Choć Belgowie mają możliwość wykupu napastnika po zakończeniu wypożyczenia, ta opcja wydaje się mało prawdopodobna.

reklama

Nieco lepiej wygląda sytuacja Bryana Fiabemy, który w styczniu dołączył do holenderskiego ADO Den Haag, grającego na zapleczu Eredivisie. Norweg początkowo pojawiał się na boisku z ławki rezerwowych, ale w dwóch ostatnich spotkaniach wywalczył miejsce w podstawowej jedenastce. Drużyna z Hagi w miniony weekend zwyciężyła przed własną publicznością z Maastricht 3:0. 23-latek spędził na boisku 62 minuty, ale nie miał żadnego wpływu na efektowny wynik. 

Podobnie, jak Szymczak, norweski napastnik nie wpisał się jeszcze na listę strzelców w nowym zespole. W mediach społecznościowych ponownie pojawiło się nagranie, na którym Fiabema jedynie marnuje doskonałą okazję do zdobycia bramki. Jego aktualny bilans w Holandii to 4 występy. ADO Den Haag jest liderem tabeli i pewnie zmierza po awans do elity. 

reklama
Rozwiń

Świetna okazja przed bramkarzami

Przyjście do zespołu Plamena Andreeva sprawiło, że kluczowych minut na wypożyczeniu ponownie musiał poszukać Krzysztof Bąkowski. Tym razem 23-letni golkiper opuścił Polskę i trafił do norweskiego KFUM Oslo. We wtorkowe popołudnie zaliczył pierwszy występ w barwach nowego zespołu, otrzymując 45 minut w sparingu z Fredrikstad. Mecz zakończył się wynikiem 1:1, a wychowanek Lecha Poznań dał się pokonać rywalowi w 68. minucie. Z pewnością będzie mógł jednak liczyć na więcej okazji do pokazania się między słupkami. Choć Bąkowski został wypożyczony do końca bieżącego roku, latem będzie mógł wrócić do "Kolejorza", jeśli nie otrzyma wystarczającej liczby minut w zespole.

Szansę na udaną rundę ma także Mateusz Mędrala, który od początku sezonu przebywa w drużynie Sokoła Kleczew. Jesień nie była łatwa dla 20-letniego golkipera. Najpierw przegrał rywalizację z Sebastianem Szabłowskim, a gdy ten został zawieszony przez PZPN w związku z podejrzeniem o udział w match-fixingu, klub sprowadził w jego miejsce Karola Szymkowiaka i ten szybko został "jedynką".

reklama

Wychowanek Lecha pojawił się tylko w jednym spotkaniu Betclic II ligi, ale zimą jego konkurent opuścił Kleczew i ostatecznie trafił do Sandecji Nowy Sącz. Sokół w ostatnich dniach sięgnął po zastępstwo w postaci 23-letniego Klaudiusza Mazura, ale dla Mędrali rywalizacja o skład rozpocznie się na nowo. Inauguracja rundy wiosennej na drugoligowych boiskach miała odbyć się w najbliższy weekend, ale zaplanowany pierwotnie mecz z GKS-em Jastrzębie (21 lutego) został przesunięty na 18 marca ze względu na warunki atmosferyczne oraz stan boiska.

Barański z kolejnym występem

Cenne minuty w nowym klubie od początku zaczął zbierać Bartłomiej Barański. 19-latek zaliczył świetne wejście do GKS-u Tychy, zdobywając bramkę w debiucie z Wisłą Kraków. W poniedziałkowy wieczór podopieczni Łukasza Piszczka rywalizowali z Odrą Opole. Młodzieżowy reprezentant Polski tym razem rozpoczął spotkanie na ławce rezerwowych, ale pojawił się na murawie w 68. minucie, zmieniając Bartosza Jankowskiego. Mecz zakończył się wynikiem 1:1, co sprawia, że GKS nie wygrał od sierpnia ubiegłego roku i wciąż pozostaje w strefie spadkowej Betclic I ligi.

Na pierwszoligowych boiskach próżno szukać Maksymiliana Dziuby, który pozostaje na wypożyczeniu w Śląsku Wrocław. Jego przypadek opisywaliśmy szerzej TUTAJ. 20-latek ostatni występ zaliczył 16 listopada 2025 roku przeciwko GKS-owi Jastrzębie, jeszcze w drużynie rezerw wrocławskiego klubu. Od tamtej pory wychowanka Lecha nie było nawet w składzie drugiego zespołu Śląska.

Ostatnim wypożyczonym graczem "Kolejorza" jest Ian Hoffmann. Amerykanin cały poprzedni rok spędził już poza Poznaniem, występując w barwach norweskiego Kristiansund BK. Zimą 24-letni obrońca ponownie trafił na skandynawskie boiska, choć tym razem dołączył do drużyny HamKam. W ubiegłym tygodniu ponownie wystąpił w meczu sparingowym, a do końca przygotowań pozostały trzy spotkania. Hoffmann rozpocznie rywalizację o stawkę 7 marca w pucharowym meczu z Lillestrom.

 

 

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
reklama
reklama
logo