reklama

Gorzka pigułka do przełknięcia. Enea PR Poznań musiała uznać wyższość SPR-u Pogoni Szczecin

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: Facebook / RaJu Photography

Gorzka pigułka do przełknięcia. Enea PR Poznań musiała uznać wyższość SPR-u Pogoni Szczecin - Zdjęcie główne

zdjęcie archiwalne | foto Facebook / RaJu Photography

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Piłka ręczna W niedzielę szczypiornistki Enei Piłki Ręcznej Poznań miały zamiar sięgnąć po trzecie zwycięstwo w Lidze Centralnej Kobiet. Na ich drodze stanęła jednak dobrze dysponowana drużyna SPR-u Pogoni Szczecin, która triumfowała we własnej hali 32:24.
reklama

Do niedzieli Pogoń Szczecin nie miała w swoim dorobku ani jednej wygranej. Drużyna Portowców przegrała kolejno z SPR-em Gdynia, SPR-em Samborem Tczew, KPR-em Ruchem Chorzów i MTS-em Żory. Lepiej radziły sobie poznanianki, które po początkowej passie dwóch porażek z rzędu, wygrały dwa mecze i z dużymi apetytami podchodziły do starcia z zespołem ze Szczecina.

W spotkanie lepiej weszły gospodynie, które po trafieniu Zuzanny Zimnickiej wyszły na prowadzenie 3:0. Po chwili poznanianki zdołały wyrównać stan rywalizacji dzięki bramce Agaty Wasiak i od tego momentu aż do 26. minuty oba zespoły nie potrafiły odskoczyć na więcej niż dwa gole. Ostatnie minuty pierwszej połowy należały jednak do Pogoni, która na przerwę schodziła z przewagą 15:11.

Po piętnastu minutach odpoczynku szczecinianki utrzymywały prowadzenie. Przy stanie 20:15 dla gospodyń Enea pokusiła się o zryw i zmniejszyła straty (20:18), ale wtedy zespół prowadzony przez Alicję Ślęzak zanotował serię 5:1, ponownie odskakując na bezpieczną odległość. Taki stan utrzymał się do końca spotkania. Finalny wynik: 32:24 dla szczecińskiej Pogoni.

Myślę, że kluczowa była końcówka pierwszej połowy. Przez ponad 20 minut rywalizacja była wyrównana, w ostatnich minutach pierwszej części spotkania rywalki wrzuciły piąty bieg, my popełniłyśmy kilka błędów i tak na przerwę schodziłyśmy tracąc 4 bramki. Wchodząc w drugą połowę, oczywiście chciałyśmy jak najszybciej doprowadzić do remisu i być może to powodowało pewną nerwowość w naszych poczynaniach, falowe granie. Pogoń napędzona korzystnym wynikiem nie zwalniała tempa i całościowo zagrała naprawdę solidne zawody

– powiedziała nam bramkarka Enei Piłki Ręcznej Poznań, Aleksandra Przebierała.

Nie sądzę, że byłyśmy zaskoczone. Trochę już zdążyłyśmy poznać ten zespół i przygotowałyśmy się na ten mecz, ale zapewne vice-versa.. Zdecydowała dyspozycja dnia, teraz już musimy skupić się na kolejnym przeciwniku, a w kontekście Szczecina - czekamy na rewanż

– zakończyła.

 

Oliwia Piotrowska i Zuzanna Zimnicka były w niedzielę nie do zatrzymania (źródło: zprp.pl)

Przed szansą na zdobycie punktów Enea Piłka Ręczna Poznań stanie w niedzielę 5 listopada. Zespół Amelii Chmielewskiej podejmie na własnym parkiecie Handball Warszawa. Po pięciu kolejkach drużyna ze stolicy Wielkopolski zajmuje 7. miejsce w Lidze Centralnej Kobiet.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama