reklama

Niezwykła wizyta w niezwykłym domu. Ponad 1500 medali. Co zrobić z wyjątkową kolekcją?

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Niezwykła wizyta w niezwykłym domu. Ponad 1500 medali. Co zrobić z wyjątkową kolekcją? - Zdjęcie główne
Zobacz
galerię
18
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Pozostałe Ta kolekcja to bezcenny skarb. Jego posiadaczem jest Kazimierz Niewitecki, który kontynuuje rodzinną tradycję i zbiera medale oraz inne pamiątki po poznańskich (i nie tylko) sportowcach. Liczba eksponatów mocno przekroczyła już półtora tysiąca, ale kolekcja cały czas się powiększa, bo wciąż zgłaszają się osoby chcące przekazać pamiątki, choćby po zmarłych sportowcach, często olimpijczykach. "Co dalej zrobić z tymi pamiątkami?" - pytają członkowie Poznańskiego Stowarzyszenia Olimpijskiego. I podpowiadają pewien pomysł. A ja z niedowierzaniem pytam: "Jak to możliwe, że w takim mieście, jak Poznań, "coś takiego" leżakuje w szufladach?"
reklama

Wchodzę do domu na poznańskich Naramowicach. Przy stole siedzą: Andrzej Kraśnicki - honorowy prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, Szymon Ziółkowski - mistrz olimpijski w rzucie młotem i Kazimierz Niewitecki - wiceprezes Poznańskiego Stowarzyszenia Olimpijskiego. Dostojne towarzystwo. Ale po szybkim powitaniu kieruję się w stronę kilku innych przygotowanych stołów, na których leżą dziesiątki, nie, nie dziesiątki, setki medali. 

Ten jest najstarszy. To medal Towarzystwa Kołowników (Cyklistów) z Pleszewa z 1910 roku. Ten też jest wyjątkowy - to najstarszy medal sekcji tenisowej Warty Poznań, i ten też - to z Mistrzostw Europy w Wioślarstwie, które były w Poznaniu w 1958 roku. A ten to dopiero wyjątkowy okaz, bity także na krawędziach. Jedyny taki w całej kolekcji. Tutaj medale związane z polskim ruchem olimpijskim, a tutaj specjalna wystawa z okazji stulecia Polskiego Związku Pływackiego, a te dostałem od polskich kajakarek, tamte przepiękne, zobacz, te koszykarki na rewersie mają włosy

- wymienia jednym tchem Kazimierz Niewitecki, który kontynuuje rodzinną tradcyję. Początki kolekcji to zbiory śp. Stanisława Niewiteckiego, byłego wioślarza, słynnego numizmatyka.

Mój ojciec przed drugą wojną światową założył Towarzystwo Numizmatyczne w Bydgoszczy, potem był jego prezesem. Od ponad 50 lat już nie żyje, a to zbieractwo ja kontynuuję. Tyle, że ojciec zbierał głównie monety, a ja od początku byłem związany ze sportem, to jest moja pasja i zbieranie sportowych medali to moje wielkie hobby

- tłumaczy Kazimierz Niewitecki.

Oglądam jedynie część kolekcji, a i tak każdy medal chciałabym wziąć do ręki i zobaczyć z bliska, poczuć jego ciężar i dostrzec z bliska wszelkie detale. Zaproszona do innego pomieszczenia znów otwieram szeroko oczy z zachwytu i zdumienia. Szuflady, szufladeczki, półki, szkatułki, pudełka. A w nich kolejne medale i pamiątki. Posegregowane i opisane. Coś niezwykłego. Wartość bezcenna, bo przecież każdy medal to osobna, piękna, sportowa historia. 

Wracam do gości i przysłuchuję się rozmowie. Panowie zastanawiają się co z tym medalami zrobić? Aż trudno uwierzyć, że w Poznaniu nie ma miejsca, gdzie można taką kolekcję wyeksponować i pokazywać kolejnym pokoleniom. 

Niemal co chwilę spotykamy się w Poznańskim Stowarzyszeniu Olimpijskim z pytaniami, co dalej zrobić z pamiątkami po medalistach, wspaniałych sportowcach, którzy są lub byli związani z naszym miastem, naszym regionem. I nie mamy obecnie takiego miejsca. Stąd to dzisiejsze spotkanie

- tłumaczy gospodarz spotkania.

Szymon Ziółkowski zaznacza, że jak taka "trójca" się spotyka, to nie ma możliwości, żeby coś dobrego z takiej rozmowy się nie narodziło. I ma rację. Pomysł na lokalizację miejsca dla medalowych zbiorów - jest.

Idealnym miejscem byłoby takie, które jest związane ze sportem w Poznaniu i z tym jest kojarzone. Takim miejscem jest poznańska hala widowiskowo-sportowa Arena, która ma być modernizowana. Jak dobrze wiemy te plany są wciąż "w proszku", mam jednak nadzieję, że budowa ruszy, bo bardzo byśmy chcieli, aby udało się powołać takie miejsce, gdzie można byłoby taką kolekcję i inne pamiątki zaprezentować. Byłaby możliwość pokazywania ich młodzieży, choćby podczas spotkań z olimpijczykami, czy podczas różnych wydarzeń, nie tylko sportowych, które w Arenie będą się odbywały

- mówi Szymon Ziółkowski.

Ideę powstania takiego miejsca wspiera honorowy prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, Andrzej Kraśnicki:

Liczę na to, że w Poznaniu powstanie takie miejsce pamięci. To wyjątkowa kolekcja, która nie może się zmarnować. Nasze miasto zasługuje na takie miejsce, dlatego wspieram tę inicjatywę i postaram się pomóc w jej realizacji.

Przedstawiciele Poznańskiego Stowarzyszenia Olimpijskiego rozmawaili o tej sprawie już z władzami Miasta Poznania. Wiceprezydent Jędrzej Solarski zapewnił, że jest za, ale trzeba czekać, bo modernizacja Areny jeszcze się nie rozpoczęła.

Wychodzę ze spotkania z uczuciem zachwytu i obrazem historii namalowanej medalami. Ale i z niedowierzaniem, że za chwilę te medale wrócą do pudełek i szuflad. Posegregowane, opisane i ... czekające w ciemności na godną ekspozycję.

Godzinę później odbieram telefon. Pada pytanie:

- "Beata, czy w Poznaniu jest muzeum sportu?"

- "Nie, nie ma, a dlaczego pytasz?" - odpowiadam i pytam.  

- "Bo dzowniła do mnie rodzina Antoniego Karwackiego*. Nie wiedzą co zrobić z pamiątkami po nim"  ...

* Antoni Karwacki - pracował w poznańskich klubach: Warcie, Przemysławie, Pocztowcu, Surmie. Honorowy prezes Polskiego Związku Hokeja na Trawie. Znakomity popularyzator sportu za sprawą innej wielkiej pasji, którą była filatelistyka.

WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama