To już czwarta edycja turnieju, który powoli przestaje być ciekawostką, a zaczyna być stałym punktem lokalnego kalendarza. Na boisku przy ul. Kościelnej 13 w Puszczykowie spotkają się radni, burmistrzowie, prezydenci miast, starostowie i parlamentarzyści.
Brzmi poważnie, ale sama gra jest prosta: trochę celności, trochę strategii i sporo nerwów, kiedy punkty uciekają w ostatniej chwili.
Dwie osoby, jeden cel
Turniej będzie rozgrywany w dwuosobowych drużynach. Jeśli ktoś przyjedzie sam - nie ma problemu, organizatorzy dobiorą go w parę. Liczy się wynik, ale równie ważna jest atmosfera. Tu nie chodzi o wielkie nagrody, tylko o sportową rywalizację i okazję, żeby na chwilę zejść z politycznego ringu. Choć - tutaj uczestnicy nie mają wątpliwości - jak przyjdzie finał, to nikt już nie będzie „grał dla zabawy”.
Cała idea turnieju jest prosta: ruszyć ludzi z krzeseł i trochę ich ze sobą pomieszać. Samorządowcy, mieszkańcy, różne środowiska - bez oficjalnych przemówień i sztywnych układów.
Równolegle odbędzie się też turniej dla mieszkańców Puszczykowa, więc każdy może spróbować swoich sił i zobaczyć, czy rzuca lepiej niż lokalny radny.
Mała gra, duża popularność
Mölkky może wyglądać niepozornie, ale w Polsce rośnie w siłę. Puszczykowo już teraz organizuje wydarzenia o większej skali, a takie turnieje tylko dokładają kolejną cegiełkę. I w sumie dobrze - bo jak politycy zaczynają rywalizować na boisku zamiast w internecie, wszyscy na tym trochę zyskują.
Głównym organizatorem zawodów są radni Piotr Guziałek i Maria Michłowska. Współpracują ze wszystkimi radnymi oraz Urzędem Miasta i PTS. Zawody przeprowadzi Stowarzyszenie Gier Planszowych "Kości".
Na tę chwilę mamy zgłoszenia z powiatu poznańskiego, Bojanowa, Kleszczewa, Szklarskiej Poręby oraz Puszczykowa. Oprócz burmistrzów i przewodniczących rad zgłosił się również jeden senator i dwóch posłów. Liczymy na trochę rywalizacji oraz dobra zabawę i integrację - mówią w rozmowie ze Sportowym Poznaniem organizatorzy.
Komentarze (0)