Agnieszka Korneluk to jedna z najwybitniejszych postaci polskiej siatkówki w ostatnich latach. Kojarzona głównie z sukcesami kadry narodowej, z którą sięgnęła po trzy brązowe medale Ligi Narodów z rzędu. Jeszcze w ubiegłym roku znalazła się w drużynie sezonu, wybrano ją najlepszą środkową tych rozgrywek i poprowadziła drużynę do 3. miejsca w roli kapitanki. Przez lata Biało-Czerwone mogły liczyć na jej udaną grę przy siatce, a swoimi skutecznymi blokami przynosiła reprezentacji mnóstwo punktów.
Poznanianka swoją przygodę z siatkówką rozpoczynała w Enei Energetyk. Przez pięć lat reprezentowała juniorki przed wyjazdem do Sosnowca, skąd wypłynęła później na szerokie wody.
W karierze klubowej zgarnęła na polskim podwórku wszystko, co się dało. Cztery mistrzostwa Polski, cztery krajowe puchary, a do tego też dwa Superpuchary. Jeszcze kilka dni temu w Stambule świętowała wicemistrzostwo kraju z Fenerbahce. W Turcji także udało jej się zdobyć Superpuchar. Medali nie dołożyła jedynie podczas dwuletniej przygody we Włoszech.
Duży cios dla reprezentacji Polski. "Zawsze było to dla mnie ogromną dumą"
Stefano Lavarini nie zdążył jeszcze ogłosić powołanych do szerokiej kadry Biało-Czerwonych na nadchodzący sezon. W ostatnich dniach pojawiały się plotki o tym, że Korneluk będzie chciała zawiesić swoją karierę na rok. Spodziewano się, że powodem takiej decyzji jest ciąża zawodniczki.
Poznanianka wykluczyła takie domysły, a w środowe popołudnie przekazała zaskakującą wiadomość o całkowitym zakończeniu kariery. To bardzo trudny moment dla polskiej siatkówki, bo mało kto wyobrażał sobie, że przegrany mecz z Włoszkami w ćwierćfinale ubiegłorocznych mistrzostw świata będzie ostatnim spotkaniem Agnieszki Korneluk w narodowych barwach.
Zawodniczka najprawdopodobniej miała taki plan od dłuższego czasu. Świadczy o tym też początek jej wpisu w mediach społecznościowych, w którym oficjalnie pożegnała się z kibicami.
- Dlaczego odkładałam to pożegnanie? Bo nikt ich nie lubi... a to pożegnanie jest szczególne, bo po ponad 20 latach treningów, grze w reprezentacji od 2012 roku i profesjonalnej grze w klubach od 2013 roku, ten etap mojego życia się kończy. Ale to pożegnanie nie ma być smutne. Ma być takie jak siatkówka, która jest pełna pozytywnych emocji. Właśnie takie doznania dawał mi ten piękny, zespołowy sport i właśnie takie chciałam dawać kibicom, chociaż ten kto mnie zna, nie raz widział też łzy i złość. Zawsze w tym wszystkim byłam prawdziwa i nikogo nie udawałam - napisała Korneluk.
Teraz przed 31-letnią siatkarką zupełnie nowe wyzwania.
- Oddałam siatkówce całe serce. Dałam naszej reprezentacji tyle, ile mogłam w tych trudniejszych i tych dobrych momentach. Zawsze reprezentowanie Polski było dla mnie ogromną dumą. Teraz pragnę innej miłości, jeszcze większej. Spełnienia ogromnych, życiowych marzeń - dodała.
Komentarze (0)