reklama

Miłe złego początki. Enea Energetyk Poznań z porażką w tie-breaku

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor: | Zdjęcie: Elżbieta Skowron / Sportowy Poznań (archiwum)

Miłe złego początki. Enea Energetyk Poznań z porażką w tie-breaku - Zdjęcie główne

foto Elżbieta Skowron / Sportowy Poznań (archiwum)

reklama
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Siatkówka Niewiele brakowało, by siatkarki Enei Energetyka Poznań cieszyły się z drugiego zwycięstwa w I lidze. Po dwóch setach zespół Marcina Patyka prowadził 2:0, ale wtedy przebudził się Trans-Ann Płomień Sosnowiec. Drużyna ze Śląska odrobiła stratę, by w tie-breaku sięgnąć po wygraną 3:2 (22:25, 20:25, 25:22, 25:18, 15:10).
reklama

Po słabszym początku sezonu Energetyczne złapały wiatr w żagle. Najpierw poznanianki zwyciężyły w I rundzie Tauron Pucharu Polski Powiat Kołobrzeski (3:0), by kilka dni później triumfować w lidze nad Karpatami Krosno (3:0). 

Cieszymy się, bo nasza gra wygląda z meczu na mecz coraz lepiej. Byłyśmy bardzo dobrze nastawione na Krosno. Naszym celem były punkty i z takim samym nastawieniem jedziemy do Sosnowca. Miejmy nadzieję, że wrócimy stamtąd tak samo szczęśliwe jak z Krosna

– powiedziała przyjmująca Enei Energetyka Poznań, Zofia Sobanty w rozmowie z Waldemarem Zawołowiczem z Qopen TV.

Wymarzony start poznanianek

Pierwszy set w hali MOSiR przy ul. Baczyńskiego w Sosnowcu był tym najbardziej wyrównanym. Obie drużyny szły punkt za punkt, choć z czasem zaczęła klarować się przewaga sosnowiczanek (15:11). Energetyk nie stracił jednak czujności i szybko doprowadził do remisu, by w końcówce seta zdobyć 4 kolejne punkty i objąć prowadzenie w meczu (25:22).

Druga partia zaczęła się niemal bliźniaczo, z tą różnicą, że to nie gospodarze, a goście przejęli w pewnym momencie inicjatywę. Przy stanie 10:8 dla poznanianek zespół Marcina Patyka zanotował serię 4 punktów z rzędu, co pozwoliło na złapanie oddechu. Do końca seta Enea nie pozwoliła rywalkom zbliżyć się na więcej niż 3 punkty, a ostatecznie wygrała 25:20.

Nieustępliwość Płomienia

Po krótkiej przerwie 150 kibiców zgromadzonych na trybunach mogło podziwiać kolejną zaciętą batalię, tym razem z delikatnym wskazaniem na gospodarzy. Przy wyniku 18:17 dla sosnowiczanek trener Płomienia wziął czas, co poskutkowało zdobyciem 3 kolejnych oczek. Taka przewaga dodała wiary miejscowej drużynie, która wygrała 25:22.

W czwartym secie Trans-Ann poszedł za ciosem. Rosnące morale pozwoliło siatkarkom z Sosnowca zbudować ogromne prowadzenie (22:11) i – mimo chwilowego zrywu Energetyczek – doprowadzić do remisu w setach (25:18).

Tie-break był wyrównany do momentu, gdy na tablicy wyników mieliśmy 5:4 dla poznanianek. To właśnie wtedy Płomień rozpoczął kapitalną serię punktową 8:1, która finalnie przełożyła się na zwycięstwo w piątym secie 15:10, a w całym spotkaniu 3:2.

Najlepszą zawodniczką meczu wybrano Magdalenę Bagniak (Trans-Ann Płomień Sosnowiec).

Po 4. kolejce I ligi Enea Energetyk Poznań musi zadowolić się 10. miejscem w tabeli (źrodło: 1ligakobiet.volleystation.com)

27 października drużyna ze stolicy Wielkopolski zagra na wyjeździe z UJ CM Solną Wieliczka.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
reklama